Archiwa tagu: I Like Photo

8

Paź

Hexeline. Kobieta ma moc.

Hexeline już zawsze będzie dla mnie wspomnieniem o sukience, którą swego czasu nosiła moja mama, a którą parę lat temu przejęłam ja. Że „Hexe” oznacza po niemiecku czarownicę, wiedziałam od dzieciństwa. Skojarzenie podtrzymywał ostro zakończony fragment kołnierza wspomnianej sukienki, tak jakby powstała dla Morticii Addams, a nie mojej kochanej mamusi. Może i dałabym sobie spokój z przywoływaniem tego starego ciucha po raz kolejny, gdyby marka Hexeline nie postanowiła wrócić do korzeni i wiedźmę ze swoich archiwów wydobyć. Na szczęście tylko delikatnie, więc wciąż będzie klasycznie. Aczkolwiek obecność Charlotte Tomaszewskiej (a zwłaszcza to, jak modelka zachowuje się na filmie towarzyszącym sesji wizerunkowej), dodaje całości dreszczyku emocji.

Czytaj dalej

25

Kwi

Hexeline ss16

Zaczęło się od sukienki. Jak na swoje czasy awangardowej i niespotykanej, z szerokimi ramionami na poduszkach, asymetrycznym atłasowym kołnierzem inspirowanym smokingową marynarką i kopertowym zapięciem. Kupionej w domu handlowym na Złotej w Warszawie. Prasowanie wiązało się z przywoływaniem w myślach i na głos wszystkich świętych, ale było warto. Komplementy sypały się jeden za drugim, jeśli ktokolwiek milczał, to kobiety zbyt zazdrosne, by wydusić z siebie coś miłego. Niektóre z nich potrafiły wspomnieć sukienkę po latach, z niemałym wyrzutem, ale już z uśmiechem. Choć wyszła z mody i trafiła głęboko do szafy, nawet ja zapamiętałam ją świetnie. Nosiła ją moja mama, a mniej więcej rok temu przekazała czarne cudo w moje ręce. Przy okazji tekstu o dyplomach SAPU wspominałam, że miałam ją na sobie podczas gali finałowej (potrzebowałam dwóch miesięcy z Chodakowską, żeby dopiąć się w talii!). I choć data zakupu to prawdopodobnie rok 1987, swojej mocy nie straciła. Napis na metce? Hexeline. Czy jest szansa, by dziś znaleźć w tym sklepie coś, co będzie działać przez kolejne trzydzieści lat?

HEXELINE SS16 (6)

Czytaj dalej