Archiwa tagu: inspiracje z ulicy

26

sie

Pret-a-Fote

Jakiś czas temu pojawiła się w sieci kolejna polska strona dająca nam możliwość podglądania stylu innych ludzi. Tym razem pod lupę wzięto Łódź. Na Pret-a-Fote co tydzień znajdziemy porcję nowych zdjęć dokumentujących naprawdę świetne zestawienia. Kto ma ochotę narzekać, że polska ulica jest nudna i brzydka, a dobrze ubiera się tylko Warszawa (ja tego nie wymyśliłam i pod tym się nie podpisuję!), niech najpierw zajrzy na tę stronę, a potem poszuka innego pretekstu do wyładowywania swych frustracji.


Przedsięwzięcie jest możliwe dzięki Galerii Łódzkiej, ma trwać do końca bieżącego roku. Po cichu liczę jednak, że rozkręci się na dłużej. Bo naprawdę szkoda by było zamykać coś, co daje oczom tyle radości.







Zdjęcia: POFOTO

15

lip

Ulica wciąż żywa

Można by się czepiać, że ostatnio wszędzie tylko ten street style i street style (czy jak kto woli stritstajl i stritstajl ;)). Ja jednak czepiać się nie będę, ponieważ pamiętam czasy, gdy głodna inspiracji bezskutecznie poszukiwałam takich zdjęć robionych w Polsce. Powstające co jakiś czas blogi zawieszały się zwykle po kilku miesiącach. Na szczęście dzieje się dobrze. Jakiś czas temu nowo powstały serwis Wars Sawa Junior (chwilowo wciąż tylko na Facebooku, ale… proszę zwrócić na słówko „chwilowo” i cierpliwie oczekiwać na rozwój sytuacji) także postanowił dokumentować styl ulicy. W związku z lokalizacją swoich warszawskich sklepów, głównie okolic Marszałkowskiej oraz Pasażu Wiecha. Nie ma tu wyszczególnionych kryteriów, zauważyłam, że na zdjęciach znajdują się ludzie, którzy – takie mam wrażenie – po prostu dobrze się czują w tym, co mają na sobie. Niby nic nowego, a cieszy :).







Zdjęcia: Wars Sawa Junior

3

lut

Fashion People ciąg dalszy

Pamiętacie, jak w sierpniu pisałam o książce Fashion People? Miałam dać znać, kiedy się ukaże. Temat jest wciąż aktualny, tylko data premiery uległa przesunięciu. Jej wydanie zbiegnie się z imprezą Warsaw Fashion Street, organizowaną co roku przez Dorotę Wróblewską (która jest pomysłodawczynią tego wydawnictwa). W projekt zaangażowało się sporo osób i, co niezwykle budujące, wszystkie pracują nad nim charytatywnie.
Poniżej kilka zdjęć zrobionych przez fotografów/wolontariuszy, którzy wypatrują interesująco ubranych ludzi w całej Polsce. Spośród ogromnej ilości ujęć zostaną wybrane te najlepsze (i już współczuję podejmującym te decyzje, bo coś mi się wydaje, że świetnych zdjęć będzie znacznie więcej niż stron do zadrukowania…). Przedstawiam te, które z przyjemnością widziałabym w książce.



Łódź, fot. Aleksandra Zduńczyk i Natalia Haba; Kielce, fot. Żaneta Lurzyńska.



Warszawa, fot. Barto Rebell Palubicki; Warszawa, fot. Kamila Kyrcz. Wszystkie zdjęcia pochodzą ze strony dorotawroblewskablog.pl.

P.S. Tutaj znajdziecie bieżące informacje na temat całego przedsięwzięcia.

19

lis

Biała koszula

Wciąż poszukuję idealnej białej koszuli. Przypomniałam sobie o tym, patrząc na to zdjęcie z blogu Garance Dore. W mojej szafie pojawiają się różne wersje, ale jeszcze nigdy nie miałam ich na dłużej. Zazwyczaj problem dotyczył jakości. Ewentualnie fasonu, bo miałam taki czas, że wszystko w mojej szafie musiało być udziwnione, więc siłą rzeczy mało co do siebie pasowało :-). Marzy mi się koszula z gęstej sztywnej bawełny, w tak białym kolorze, żeby bolały oczy. Forma jak najprostsza, żadnych falbanek, szczypanek itd. Taka koszula sprawia, że np. takie spodnie jak na zdjęciu wyglądają interesująco, a nie niechlujnie. I jest świetnym rozwiązaniem, gdy nie ma czasu na długie myślenie nad strojem, a trzeba dobrze się prezentować. Nie tracę wiary, że kiedyś mi się uda :-).

A tutaj nieco informacji, jak sprawa koszuli ma się w aktualnych kolekcjach :-).

29

wrz

Legginsy nie odchodzą

Nie odeszły, nie odchodzą i tak szybko nie odejdą. Zgodnie z moimi przewidywaniami (i, rzecz jasna, nie tylko moimi) zostają z nami na dłużej, zajmując wygodne miejsce obok rajstop (mam wrażenie, że pisałam o tym niedawno, używając podobnych słów). Ale wiem, co (zapewne) mają na myśli ci, którzy mówią, że legginsy są już niemodne. Niemodne (albo po prostu nudne) są w połączeniu z jeansową mini, szmacianymi tenisówkami i bluzą z kapturem (albo jakimkolwiek innym powielonym w zbyt dużej ilości egzemplarzy). Nie wiem, czy takie połączenie wydaje się najprostsze, a może najbezpieczniejsze, ale szczerze mówiąc chyba nigdy nie widziałam nikogo, kto wyglądałby w tym dobrze. Wyobraźcie sobie, drodzy Czytelnicy, że np. do czarnych rajstop nosimy tylko szary sweter w serek i różowe szorty. Jest to absurd i krzywda dla dającego nieskończoną ilość możliwości akcesorium (tak to się odmienia? ;-)).
Trwają pokazy wiosennych kolekcji, a ja, zamiast skupiać się na wybiegach i zgadywać, jakie trendy przyjmą się w dalekim sezonie letnim, obserwuję kulisy i widownię. Teraz to łatwe. Podziękowania kieruję w stronę Scotta Schumana. Obserwuję, obserwuję i widzę legginsy. I ogrom inspiracji na dziś i jutro. Jedna ważna rzecz: powinny być grube i czarne. Zazwyczaj noszone do stroju w klasycznych kolorach typu czerń, biel i beż. Ale… pojawiają się także zaskakujące elementy, o zaskakującej długości, zwłaszcza w połączeniu z płaskimi butami. Baleriny to ryzykowna sprawa, ale jak widać, nie należy się obawiać banalnego wyglądu. Dyskretne, ale widoczne ukośne rzędy guzików w płaszczu „robią” całość. Granatowe jazzówki i prosty beżowy płaszcz do pół łydki może skracają sylwetkę, ale ja jestem absolutnie na tak. Hardcore? Płaskie sandałki, skarpetki, goła noga i legginsy. Dlaczego mi się to podoba??? :-) Albo na przykład białe trampki, zwyczajny t-shirt i pięknie skrojony czarny płaszcz. To działa na zasadzie przeciwieństw. Czerń plus fiolet na dwa sposoby chyba nawet na tej samej modelce i ten fason mini spódnicy, który w niczym nie przypomina jeansowych (obowiązkowo wytartych na siedzeniu) wersji. Do nieco krótszych legginsów świetnie wyglądają botki. A wspólnym elementem niemalże dla wszystkich noszących jest czarna marynarka. Być może to po prostu nowy mundurek, zamiast jeansowo-tenisówkowego. Ale jeśli tak, to dlaczego każda kobieta wygląda w nim inaczej?


18

wrz

Nowojorska inspiracja

Najbardziej z całego nowojorskiego tygodnia mody zachwyciło mnie to zdjęcie wykonane przez Scotta Schumana. To ekipa redaktorek z Teen Vogue. Profesja zobowiązuje, to pewne. Już nie wspominam o tym, że dziewczyna po prawej stronie ma na nogach moje wymarzone buty… Chodzi mi o to, jak one świetnie wyglądają. Zarówno razem, jak i (wszystko na to wskazuje) osobno. Wszystkie ubrania mogłyby pochodzić z szafy jednej osoby. Jednocześnie każda kobieta jest inna. Świetnie przełamują style, bawią się kolorami, trendami, natychmiast widać, że dobrze się czują w tym, co mają na sobie. I jeszcze, drodzy Czytelnicy, zwróćcie uwagę na zróżnicowany wiek pozujących. Idealne zdjęcie dla osób, które lubują się w wątpliwościach, czy po trzydziestce wypada nosić kolorowe rajstopy, a przed sześćdziesiątką kupować sobie ramoneskę. Wszystko wypada, jeśli dobrze się w tym czujemy. Takie jest moje zdanie, dość ekstremalnie może zostać poparte przykładem słynnej Anny Piaggi :-).