Archiwa tagu: Kas Kryst

22

lis

Kas Kryst FW 17/18

Jak ona się rozwija! Co i rusz porzuca sprawdzone terytoria na rzecz przestrzeni nieodkrytych, które zdobywa z zaskakującą łatwością. Choć pewnie jeszcze przez moment będzie się kojarzyć przede wszystkim z czernią odmienianą przez wszystkie przypadki – w końcu opanowała temat jak mało kto, Kas Kryst nic sobie z tego nie robi i rzuca ciekawskim spojrzeniom kaskady różowych falban, kudłate beżowe płaszcze oraz pikowane kurtki w kwiaty. Co nią powoduje? Skąd czerpie pomysły? I jakim cudem wciąż pozostaje w tym sobą?

5

Czytaj dalej

14

wrz

KAS KRYST FW16

Na jej pokazy zawsze czekało się z utęsknieniem. Ciekawość dosłownie zżerała, bo za każdym razem Kas Kryst raczyła czymś nowym, zaskakującym i jednocześnie gotowym do noszenia. W międzyczasie praktycznie od początku jej kariery kolejnym kolekcjom towarzyszyły sesje na niezwykle wysokim poziomie. Pokazów od jakiegoś czasu brak, lecz wizerunek wciąż cieszy oko. Aby zaprezentować jesień i zimę, projektantka wraz z ekipą udała się do Szkocji. Efektem wyprawy jest seria klimatycznych zdjęć z mariażem miasta i natury w tle.

kas-kryst-fw16

Czytaj dalej

13

paź

Miał być bunt

Kolejna młoda zdolna. Może brzmi to jak marudzenie, ale marudzeniem nie jest. Pokaz jej jesiennej kolekcji oglądałam z kanapy, przyznaję, ale w rzeczoną kanapę mnie dosłownie wbiło. Z wrażenia. Wrażenie okazało się słuszne, gdy ubrania obejrzałam na żywo. Kas Kryst. Zadebiutowała kolekcją „Nature of the Nature” pełną ręcznie malowanych elementów roślinnnych z dodatkiem sztucznej skóry, ćwieków i jedwabiu. Z czasem surowce zaczęły się układać w spokojniejszą całość. Aczkolwiek u Kas Kryst chyba zawsze będzie więcej niż mniej. Tylko że to „więcej” objawia się nieco inaczej, niż mogłoby się nam wydawać. Więcej faktur, fasonów, pomysłów czy nawet sposobów noszenia jednej rzeczy. Ale za to zaserwowanych niezwykle oszczędnej gamie kolorystycznej.

Miał być bunt, bo to słowo pojawiło się jako pierwsze przy próbach opisania kolekcji. Ale jedno z angielskich jego tłumaczeń, bunch, uwiodło autorkę znacznie bardziej. Gdy sobie ten bunch obejrzymy dokładniej, okaże się, że mamy tu i ferajnę, i zgraję, i bandę, ale też kiść, grono i pęczek. Wow! Dlaczego każde z nich świetnie tu pasuje? Oto geniusz wyboru. Bunch Bunch. Tytuł i kolekcja, kolekcja i tytuł. Bezpretensjonalne, a jednocześnie narzucające pewien sposób myślenia. Odnoszę jednak wrażenie, że w tym wypadku jest on jedyny i słuszny. Bardzo lubię, gdy nie muszę zabawiać się w odgadywanie, co autor miał na myśli. Zwłaszcza gdy nazwa kolekcji ma się nijak do prezentowanego dzieła (choć takie abstrakcje też czasem bywają zabawne).

A więc bunt. Młodość. Alternatywne środki komunikacji miejskiej, które w prosty sposób przypniemy do specjalnego plecaka. Ciężka wełna o jeszcze cięższym splocie. Ogrodniczki i kurtki z materiału garniturowego. Bluzy dresowe z siatki. Małe saszetki noszone jak uprząż. Detale. Kaptur wykładany od wewnątrz srebrną skórą. Przydługa koszula z impregnowanej na srebrno bawełny. Rozkloszowane spódnice. Niby kobiece, ale tak naprawdę pełne niepokoju (zwłaszcza skórzana, która sprytnie oszukuje wzrok i zamiast powiewać i tańczyć, jak na spódnicę przystoi, pozostaje w pozycji na baczność).

Kontrasty najwyraźniej są specjalnością projektantki. Tym bardziej to widać, gdy odrze się te ciuchy z konwencji. W końcu bunt nie każdego z nas musi bunt w jakikolwiek sposób poruszać. Gotowe do noszenia. Uzależniające. Bo gdy włoży się jedno, ma ochotę na kolejne i kolejne (sprawdzona informacja). Już wkrótce kolejny łódzki pokaz. Co tym razem? Czekam z niecierpliwością.

A przy okazji, Kas Kryst jest inicjatorką przedsięwzięcia Młodzi Polscy Projektanci. Rzecz jest sklepem i showroomem w jednym (a także przemiłą przystanią w codziennym szale biegania po mieście). Miejsce zlokalizowane jest na Brackiej 23 lok.52. Trzeba przejść przez kilka bram, ale niech to Was przypadkiem nie odstraszy. Wewnątrz znajdziemy najświeższe dzieła projektantów, choćby Jakuba Pieczarkowskiego, IMA MAD, Maćka Trzmiela czy Kas Kryst właśnie. To także niezwykła okazja spotkań z tymi ludźmi. Można zatrzymać się na jedną kawę i wyjść parę godzin później, z głową pełną fantastycznych informacji (a z torbą nowych ciuchów – ot, taki skutek uboczny).

kas kryst

kas kryst (2)

kas kryst (3)

kas kryst (4)

kas kryst (5)

kas kryst (6)

kas kryst (7)

kas kryst (8)

kas kryst (9)

Fot. Daniel Jaroszek photography
Makijaż: Anna Kołyga
Pete Wyszyński / AMQ models. Wroclaw. Poland
Dzieło Jennifer / STAR SYSTEM WARSAW
Ekipa szyjąca: Katarzyna Soszyńska, Anna Krupa
Sesja wykonana w Studio Deszcz