Archiwa tagu: Kasia Biały

11

Paź

VANITAS 18/19

Pamiętacie Vanity Nap? Wspominałam o marce kiedyś przy okazji specjalnych kolekcji sklepu Cloudmine. I wiecie co? Żałuję, że wówczas nie poświęciłam jej więcej czasu. Nie ma w internecie sprawiedliwości, zawsze komuś się dostanie mniej niż zasługuje. Całe szczęście, marka niezrażona moim lakonicznym podejściem, podesłała ostatnio zdjęcia najnowszej kolekcji. Już nie piżam czy szlafroków, ale ubrań codziennych. Momentami z tym piżamowym sznytem, tak lubianym prawdopodobnie od chwili pojawienia się na wybiegu Celine (lub wielu wielu wcześniejszych, o Coco Chanel nie wspominając), ale też zupełnie nowym, solidniejszym, obudowującym sylwetkę niebanalnie skrojonym płaszczem czy szerokimi spodniami z zakładkami w talii. Marka jako jedna z nielicznych w Polsce stawia na bardzo modny, choć trudny sztruks. Z wyboru tego wychodzi obronną ręką. Z każdego innego zresztą też. Oto Vanitas – pierwsza kolekcja Vanity Nap do noszenia oficjalnie poza domem.

Czytaj dalej

20

Cze

Dunst. Wiosna lato ’18.

Na stronie marki czytam: „multum in parvo”. Natychmiast przypomina mi się krótki film zapowiadający „Wyspę psów” Wesa Andersona. To typowe ujęcia aktorów złapanych pomiędzy kręceniem scen. O tyle niezwykłe, że wciąż umieszczonych w psich postaciach, którym użyczają głosu. Gdy przychodzi kolej Tildy Swilton, grającej Oracle, niezwykle mądrego mopsa, wypowiada ona właśnie tę sentencję (która nie od dziś określa tę uroczą rasę). Agatę Królik i Alicję Danowską, założycielki marki Dunst, prócz przyjaźni i wspólnych pomysłów łączą… mopsy. To oczywiście zbieg okoliczności, autorka bloga z totalnym świrem na punkcie czworonogów wszędzie doszuka się połączeń. Ale „multum in parvo”, czyli „wiele w małym” może, a nawet powinno odnosić się do mody. I skończmy z „mniej znaczy więcej”, które jakąś dekadę temu straciło całą swoją wartość i znaczenie, stając się pustym sloganem, koniec końców namolnie zachęcającym do kolejnych zakupów. Wiele w małym: oto wywodząca się z Mazur nieduża firma, której zależy na transparentności (tak bardzo, że nawet niektóre z ubrań uszyte są z transparentnego materiału), która naprawdę kocha zwierzęta (bo nie stosuje żadnych surowców zwierzęcego pochodzenia) i która tworzy tak bardzo lokalnie, jak tylko jest to możliwe.

Czytaj dalej