Archiwa tagu: Katarzyna Skórzyńska

8

mar

Puzzle Me

Katarzyna Skórzyńska powraca z nowymi pomysłami na wiosnę. To wyraźna reakcja na ciągłe zmiany, które towarzyszą rynkowi mody na świecie, a co za tym idzie, również na naszym niedużym podwórku. Trudno mówić o rewolucji w Polsce, to raczej wykruszanie się ledwo co zbudowanych podstaw (szumnie ogłaszane i bardzo cicho odwoływane kolejne tygodnie mody, ostatnio pożegnanie ze Złotą Nitką), tymczasem projektanci jak byli, tak będą i siłą rzeczy poszukują nowego języka, którym mogliby się porozumieć z odbiorcą. Sezony to rzecz coraz bardziej umowna, globalnie obserwujemy trend „see now, buy now”, czyli umożliwienie zakupów natychmiast po obejrzeniu pokazu czy prezentacji. Choć wydaje się to całkiem logiczne (aczkolwiek dla prasy drukowanej mocno niewygodne), panuje coraz większy bałagan, a jednego rozwiązania wciąż nie widać. Jedna marka więc prezentuje kolekcję na sezon obecny, inna – na kolejny. W kraju mamy nawet takich śmiałków, którzy wybiegają aż półtora roku w przyszłość. Dopóki projektant nie musi jeździć na targi i kontraktować swoich prac, może sobie stworzyć ciuchy nawet na rok 2050. Pytanie tylko, po co? KAASKAS przyjemnie spowalnia, zachęcając do zakupów bardziej refleksyjnych, odchodząc powoli od sezonowości, stawiając na świadome układanie garderoby, jak puzzli.

KAASKAS PUZZLE ME (2)

Czytaj dalej

29

mar

Kaaskas wiosna lato 2016

Z niecierpliwością. Od kiedy wiem, że jest na co czekać. Debiut Katarzyny Skórzyńskiej wspominam jako nawet nie podmuch świeżości, a prawdziwy huragan. Nagle, bez ostrzeżenia pojawia się wśród polskich marek coś tak radosnego, optymistycznego i jeszcze w dodatku świetnie przygotowanego do sprzedaży. A przecież ta kobieta ledwo co opuściła mury warszawskiej ASP! Kaaskas w tym roku będzie świętować dopiero drugie urodziny. Piąta kolekcja właśnie ujrzała światło dzienne. Dwa lata to być może zbyt krótki czas na podsumowania, ale nie można zaprzeczyć, że dzieje się wciąż dobrze i wciąż do przodu. Rewolucji póki co żadnej (bo i po co?), raczej ewolucja, powolna, szczegółowa, konsekwentna.

20160301_Kaaskas_4861_T

Czytaj dalej

8

paź

Early Color

Są takie marki, na których kolekcje czekam z równym utęsknieniem, co na nowy sezon ulubionego serialu. To, że będą świetne, nie ulega wątpliwości. Bardziej interesuje mnie, które wątki zostaną poruszone, w jaki sposób poprowadzone i rozwiązane. KAASKAS to jedna z tych marek. Pewniak. Od pierwszego wejrzenia. Zapowiedź jesieni miałam okazję oglądać już wczesną wiosną, gdy do moich wirtualnych rąk wpadło portfolio sióstr Skórzyńskich. Nadruk liści wywołał przyjemne uczucie wyczekiwania na coś fantastycznego. Umieszczane kolejno na Instagramie inspiracje tylko podgrzewały atmosferę. Nasycone barwy kadrów z przeszłości autorstwa Williama Egglestone’a oraz Saula Leitera, nierzeczywisty świat Tima Walkera, a na dokładkę Ella Fitzgerald i Liz Taylor – dzień po dniu tworzyła się nieskończona układanka nastrojów, dekad i osobowości. Esencja znalazła miejsce w kompaktowej kolekcji „Early Color”.

150907_kaaskas4119_1216_1 (Custom)

Czytaj dalej

11

cze

Charakter

Hawajskie kwiaty Isabel Marant, malarskie esy floresy Celine, etniczne wariacje Driesa van Notena czy wreszcie słodkie kotki Miu Miu. To motywy, które pojawiły się na przestrzeni ostatnich lat i choć czas pędzi do przodu, wciąż pozostają w pamięci. W Polsce wciąż rzadko kiedy projektant decyduje się na wzór tak charakterystyczny, by natychmiast zostać rozpoznawalnym. Wiadomo, nie tylko od decyzji zależy powodzenie takie akcji. Zdarzają się przecież przepiękne polskie desenie, które kończą się wraz z sezonem. Katarzyna Skórzyńska opanowała ten patent do perfekcji. To już trzecia sprzedażowa kolekcja, która działa lepiej niż wizytówka.

1

Czytaj dalej

16

lis

Kaaskas jesienna

Wtargnęła do polskiej mody jak burza. Ale nie taka groźna i niszczycielska, raczej orzeźwiająca po długim i męczącym upale. Nagle okazało się, że potrzebujemy wzorów, kolorów i odważnych form nie mniej niż sucha ziemia deszczu. Na warszawskich ulicach spotykałam piękne kobiety w jej projektach – i to wcale nie takie związane z modą czy o tzw. nogach do samej ziemi. Zwyczajne dziewczyny i panie, którym po prostu spodobała się wściekle zielona fakturalna sukienka czy spódnica w szalony deseń. Były wszędzie. W knajpach, teatrach, na rowerach i przystankach. Za każdym razem wywoływały u mnie uśmiech. Bo w kwestii mody najbardziej cieszy mnie sukces dobrego projektanta. A wcale nie jest to takie oczywiste. Zwłaszcza gdy nie tworzy się rzeczy oczywistych i prostych w odbiorze.

Katarzyna Skórzyńska, czyli Kaaskas, tworzy jak na polskie warunki modę dość eksperymentalną. Udowodniła to zarówno swoim dyplomowym pokazem, jak i letnim asortymentem obecnym w warszawskim NAPie oraz Art Yard Sale (obydwa miejsca w okolicach Placu Trzech Krzyży), dostępnym również w sieci – w sklepie, który ruszył wraz z jej stroną internetową. Fragmenty kolekcji jesiennej miałam okazję zobaczyć już kilka miesięcy temu. Trzy elementy zapowiadające rzecz dojrzałą i przemyślaną, niespodziewaną u bądź co bądź debiutantki. Jedwabna błękitna koszula w rzucik Vichy, bez kołnierzyka, z zakładką na plecach, bawełniane brązowe spodnie z przeszytym tylnym kantem i ogromny drukowany szal z mieszanki wełny i kaszmiru dały pojęcie o całości. I nie wprowadziły w błąd.

Tym razem nie nacieszymy oczu psychodelicznymi wzorami. Projektantka jednak szybko tłumaczy, dlaczego. Na ciężkich materiałach, z których wykonane są płaszcze czy kurtki, drukowanie autorskiego wzoru jest na tyle skomplikowane, a co za tym idzie, drogie, że jesienna edycja musiałaby kosztować majątek. Dlatego padło na chusty i w rezultacie kupujemy nie dodatek, lecz artystyczne dzieło (ja bym nie nosiła, tylko powiesiła w ramce i oglądała codziennie). Z elementów prawdziwie jesienno zimowych mamy płaszcze i kurtki w kolorach uniwersalnych (szary i granat) uszyte ze stuprocentowej wełny. Choć spokojniej, wciąż na pierwszy plan wysuwa się idea, poszukiwanie kompromisu między nowatorską formą a tradycyjnym krawiectwem, awangardą a wygodą. Misja kończy się powodzeniem. Czekam na szaloną wiosnę.

kaaskas jesien 5

kaaskas jesien 3

kaaskas jesien 2

kaaskas jesien 4

kaaskas jesien

kaaskas jesien 6

Zdjęcia: Kaaskas

30

maj

Kaaskas

Nowe! I od samego początku cieszy niezwykle. Kaaskas to marka założona w kwietniu bieżącego roku przez Katarzynę Skórzyńską – laureatkę przedostatniej edycji Off Fashion w Kielcach (w listopadzie 2013). Choć na razie działa tylko fanpage, nie mogę dłużej czekać, muszę dać Wam znać. Bo dzieje się rzecz niezwykła. Pośród zachowawczych szarości, inspiracji ulicznych, hawajskich hibiskusów oraz sportu odmienianego przez siedem przypadków pojawia się coś, czego naprawdę wcześniej nie było. Po prostu. Projekty maksymalnie nowoczesne, świeże, przyjemne dla oka i umysłu.

O samej projektantce oraz kolekcji „Days of Being Wild”, którą przygotowała na okoliczność otwarcia Festiwalu Kultury Polskiej w Pekinie mogliście przeczytać w wywiadzie Marcina Różyca dla Qelement już w grudniu. Odsyłam do niego, bo nikt tak dobrze nie opisze swoich prac, jak artysta we własnej osobie. Na zachętę dodam tylko takie hasło: „staż u Richarda Nicolla”. Nic więcej. Nie to, żebyśmy powinni mieć jakieś kompleksy względem zjawisk londyńskich, ale z pewnością obserwacje z tamtego okresu nie pozostały projektantce obojętne. O odwadze nie piszę, bo przeglądając projekty z poprzednich lat stwierdzam, że nigdy Katarzynie odwagi nie brakowało.

W tym roku (dokładnie za tydzień) kończy studia w Katedrze Mody przy warszawskiej ASP. Lada moment ruszy jej sklep internetowy z ubraniami i akcesoriami. Co dalej? Czekam z niecierpliwością. Wiem jedno. Będzie o niej głośno. A na tym blogu jeszcze nie raz się pojawi.

kaaskas

kaaskas (2)

kaaskas (3)

kaaskas (4)

kaaskas (5)

Fot. Agnieszka Kulesza&Łukasz Pik
Modelka: Alicja Ewertowska, Rebel Models
Produkcja: Joanna Kotomska www.cargocollective.com/bloomproduction
Postprodukcja: Paweł Liro