Archiwa tagu: Kenzo

4

gru

Crystals from Swarovski Pop-up Store

Święta mają tę cudowną właściwość, że nawet największy przeciwnik błyskotek w którymś momencie się łamie. Mam tu na myśli siebie, choć wiem, że sporo osób mogłoby się pod tym zdaniem podpisać. Jest coś magicznego w tych wszystkich skrzących historiach, od biżuterii począwszy, przez srebrzyste dodatki, połyskujące ubrania, na bombkach choinkowych kończąc. Nagłe nagromadzenie kryształów Swarovskiego w okresie świątecznym nie powinno zatem nikogo dziwić. Błyszczą kostiumy na pokazie Victoria’s Secret, elementy kultowych naszyjników Marni, a nawet psie obroże. Dwunastego listopada pojawiło się nawet specjalne miejsce w Warszawie, w którym można do woli wybierać i przebierać w mniejszych i większych przedmiotach zainspirowanych najsłynniejszymi kryształami na świecie. Crystals from Swarovski Pop-up Store to przestrzeń w Galerii Mokotów wypełniona po brzegi pomysłami na prezenty.

SWAROVSKI POP UP (7)

Czytaj dalej

10

paź

H&M x Kenzo

Marka dla mnie kultowa. I to znacznie dłużej niż w ostatnich latach, obejmujących hurtową produkcję bluz z haftowanym tygrysem czy przystępniejszych cenowo zegarków z tegoż wizerunkiem. Kenzo to moje ukochane perfumy. Kenzo to bajecznie kolorowe paryskie butiki dekadę temu. Kenzo to zdjęcia wycinane z francuskiego Elle w latach dziewięćdziesiątych. Kenzo to mój strój w sesji dla In Style (tak, tak, pozowałam Zuzie Krajewskiej i Bartkowi Wieczorkowi, ale było to dawno i utwierdziło mnie w przekonaniu, że wolę pisanie niż zalotne spoglądanie w obiektyw). I wreszcie Kenzo to pierwszy wpis (czy raczej pierwszy znak życia) na tym blogu. Czy mogę więc zareagować jakkolwiek inaczej niż entuzjastycznie na wieści, że oto Kenzo nawiązuje króciutką, lecz jakże owocną współpracę z H&M? Nawet jeśli pierwsze zdjęcia zapowiadające kolekcję nie były zbyt zachęcające i raczej odstraszały tygrysimi obcisłymi kompletami czy sztucznym cukierkowo różowym kożuszkiem, gdzieś w sercu tliła się nadzieja, że to nie może być wszystko. Okazuje się, że owszem, to był mało przekonujący początek, lecz ciąg dalszy narysował się w znacznie bardziej pozytywnych barwach.

6106_lb_104_srgb_72dpi

Czytaj dalej