Archiwa tagu: kostiumy kąpielowe

3

Sie

Wspierajmy się! cz. 3

Pora na trzecią i ostatnią część cyklu, który przygotowuję we współpracy z marką Triumph. Było już o kształtach, było o dyscyplinie, czas na… prawdę. Czasem trzeba stanąć z nią oko w oko, porzucić swoją nieomylność i oddać się w ręce profesjonalistki. W kwestii mody nie mam poczucia misji. Nie zależy mi, żebyśmy nagle zaczęli się modnie ubierać, porzucili przyzwyczajenia czy dobierali strój odpowiednio do swojej sylwetki lub wieku. Zdecydowanie to nie te czasy, żeby wprowadzać dyktat takich rzeczy. I tak zazwyczaj okazuje się, że ci, co się z kogoś podśmiewają czy wytykają palcami, największy problem mają ze sobą. Ale  (duże ale) jednego nie odpuszczę. Kobiety drogie, musimy nosić dobrze dobraną bieliznę i kropka. A biustonosz zwłaszcza. Bez wymówek. Sama do niedawna miałam z tym ogromny (dosłownie) problem, który wiadomo jak się skończył. Ale dopóki zdrowie dopisuje, dbajmy o piersi i ich odzienie. Jeśli myśleliście, że tekst poświęcony plaży będzie dotyczył akceptacji siebie i różnorodności ciał, no cóż, chyba o tym wystarczająco już tu było. Zakładam, że ziarno zostało zasiane i nie dajecie się Panie złym myślom. Pewne rzeczy powinny być oczywiste. Ustalmy, że samoakceptacja to podstawy, może nie proste, ale możliwe do opanowania. Dziś będzie o dopasowaniu.

Czytaj dalej

6

Lip

Kappahl. Keep the ocean clean.

Pamiętacie słynne słowa wypowiedziane w filmie „Absolwent” z Dustinem Hoffmanem? Jego bohater, Benjamin Braddock, podczas przyjęcia z okazji ukończenia studiów słyszy same złote rady. Jeden ze znajomych jego rodziców mówi enigmatycznie: „One word: plastics”. To kanon filmowych cytatów, ówczesny mem, chciałoby się rzec. W 1967 roku, gdy film powstawał, plastik był przyszłością. Gdy ostatnio obejrzałam tę scenę ponownie, stwierdziłam, że zestarzała się zdecydowanie bardziej niż sama pani Robinson. Jeśli plastik pozostaje przyszłością, to w pejoratywnym znaczeniu, zwłaszcza ten jednorazowy: butelki, kubeczki, rurki, sztućce… Krótki występ w naszym kolorowym życiu, a potem kilkadziesiąt (albo i kilkaset) lat rozkładu. Chyba że trafi do recyklingu i przyczyni się do powstania czegoś nowego, oszczędzając środowisko. Kolekcja kostiumów kąpielowych Kappahl powstała z myślą o morzu – i to w wielu aspektach. Morzu jako miejscu wakacyjnej rozrywki – wiadomo. Ale też jako miejscu, w którym topimy tony tworzyw sztucznych – a możemy je przecież na nowo wykorzystać. Stroje powstałe w wyniku zrównoważonej produkcji w poprzednim życiu były m.in. sieciami rybackimi i plastikowymi butelkami. Powracają do wody w nowej, zdecydowanie przyjaźniejszej planecie odsłonie.

Czytaj dalej

16

Maj

KOPI SS 2018

Dziewczyna z perłą. A nawet trzema. Niedoskonałą, zawieszoną na srebrnym, pozłacanym łuku albo delikatnym łańcuszku. To, co jeszcze do niedawna odrzucane, stanowi najważniejszy punkt kolekcji. Bo perła nie musi być perfekcyjnie okrągła, by robić wrażenie. KOPI na wiosnę lato 2018 to formy przestrzenne zainspirowane pracami Alexandra Caldera, jednego z najważniejszych przedstawicieli sztuki kinetycznej. Choć jego mobile (rzeźby przestrzenne) powstały dekady temu, wciąż mają w sobie aktualność i siłę, innymi słowy: wciąż zachwycają. W butiku Natalii Kopiszki taki „caldero-podobny” mobil wisiał od dnia otwarcia i kusił, by przenieść go na warsztat. Udało się.

KOPI SS 2018

Czytaj dalej

7

Sie

Reformy

Latem zawsze mam ten sam problem. Moda krzyczy o jesieni długo przed jego nadejściem, ja z jednej strony obserwuję i chciałabym też o niej krzyczeć (albo przynajmniej mówić), z drugiej jednak za oknem aktualnie trzydzieści pięć stopni, w głowie co najmniej trzydzieści sześć i sześć – jak mam pisać o wełnie i zapinanych pod szyję kolekcjach? Nie da się. Podziwiam wszystkich, którzy to robią. Inna sprawa, że oni muszą. Bo dwumiesięczny cykl wydawniczy, bo każdy portal chce być pierwszy itd. Ja nic nie muszę i bardzo mi z tym dobrze. To chyba jeden z największych plusów blogowania, pamiętacie? Łatwo to przeoczyć w obecnych czasach. Kto z Was rozgląda się dziś za idealnym swetrem na zimę? A może przeglądacie właśnie kożuchy na style.com? Tak myślałam. W sumie nawet nieźle się składa, bo marka, o której mam zamiar pisać, przeceniła o połowę swój typowo letni asortyment. Tymczasem do końca plażowania zostało… Na dłuższą metę i przy odpowiedniej organizacji czasu wcale tego końca nie widać. Panie i Panowie, przed Wami…

11224731_373150162882550_2035220310810725072_n

Czytaj dalej

5

Lip

Bodymaps

Już pierwsze zdjęcie zapowiadało szał. Był upalny czerwiec, a HUSH Warsaw zwiastował obecność całkiem nowych marek podczas zbliżających się targów, m.in. Bodymaps. Między chińską taniochą z sieciówek a wysadzanymi kryształkami opcjami luksusowymi (tak usilnie lansowanymi w kolorowych magazynach, ach, ci straszni reklamodawcy, tyle od nich zależy…), pojawiło się coś całkiem nowego i świeżego. Co więcej, prezentowanego w całkiem nowy i świeży sposób. Bez sztucznych biustów, sześciopaków na brzuchu czy mahoniowej opalenizny. Chciałoby się rzec, że to zwyczajne kostiumy dla zwyczajnych dziewczyn, ale byłoby to dla marki dalece krzywdzące.

bodymaps full

Czytaj dalej