Archiwa tagu: Krzysztof Stróżyna

8

Maj

KREIST wiosna/lato 2018

Ach, ten KREIST… Spogląda na mnie ze stron zagranicznych magazynów, macha rękami najgorętszych gwiazd, dopada znienacka ze zdjęć mody ulicznej. Nic, tylko się cieszyć. I trochę żałować, że takie miejsce i taki czas, które nie sprzyjają powstaniu sieci luksusowych butików marki w najważniejszych europejskich (i nie tylko) miastach. Krzysztof Stróżyna, projektant i założyciel marki, sprytnie omija cały postsowiecki szał, wciąż i na nowo zachwycając się estetyką amerykańską. Była już Dolly Parton, była Miley Cyrus, pora na Clinta Eastwooda w spódnicy.

KREIST_SS18_10

Czytaj dalej

12

Lut

KREIST FW1718

Zmierzamy powoli do końca sezonu zimowego. Co na pożegnanie? Powrót do przeszłości w wykonaniu KREIST. Krzysztofa Stróżynę, jej dyrektora kreatywnego, uwielbiam za najróżniejsze historie, ale chyba najbardziej (oprócz talentu) za odwołania do muzyki. Minione kolekcje łączyły stare dobre country z jego współczesnymi wariacjami, teraz przyszła pora na disco i funk. Wiadomo, odrobina kiczu musi być, projektant na szczęście jak zwykle zachowuje równowagę.

KREIST FW1718 (4)

Czytaj dalej

31

Sty

Rodeo Glamour

Fajna sprawa, gdy twoje pokolenie dochodzi do głosu. Nagle wszelkie odniesienia czy inspiracje stają się jasne i wyraźne, a szeroko pojęta sztuka daje maksimum przyjemności. Powracają bohaterowie z dzieciństwa czy wczesnej młodości, rzadziej towarzyszy im obciach, a częściej cudowna nostalgia. Odczuwam to przede wszystkim w aspekcie filmów (charakterystyczne dla lat osiemdziesiątych lekkość i humor, które powróciły w najnowszych częściach „Gwiezdnych Wojen”, „Terminatora” czy „Jamesa Bonda”), seriali („Stranger Things” – majstersztyk, od historii, poprzez muzykę aż do kostiumów i wystroju wnętrz), ale też coraz częściej mody. Estetyka tak opatrzona i często nielubiana przez naszych rodziców, nas – w głębi serca wciąż dzieciaki – fascynuje i przyciąga jak magnes. Miejsca magiczne, wymyślone lub prawdziwe, świat z kolorowych telewizorów, poznawany dzięki pierwszym antenom satelitarnym, odtwarzaczom video i wypożyczalniom kaset. Pachnące zagranicą Pewexy. A prawdziwi szczęściarze załapali się jeszcze na pierwszą muzyczną telewizję, jaką była dawno dawno temu MTV oraz VJ’ów, którzy według mnie odgrywali w owym czasie role zwane obecnie „influencerami”. Ich fryzury, stroje czy sposób bycia naśladowane były przez rzesze swoistych wyznawców, skupionych przed telewizorami, zanim nastała era Internetu. Nie wspominając o samych gwiazdach, których styl motywował nie tyle do zakupów, co do budzenia własnej kreatywności i szperania po wszelkich domowych szafach w poszukiwaniu ubrań godnych drugiego, wspanialszego życia, ulepszonego przez igłę, nitkę i co tam się jeszcze nawinęło. Z owych czasów wyrasta Krzysztof Stróżyna. Gdy wystartował z marką KREIST, było jasne, że garściami będzie czerpał z przeszłości – argument stanowił choćby denim, tak rzadko dotykany przez polskich projektantów (a szkoda), ukształtowany po amerykańsku, wyrazisty i obsadzony w roli głównej. Sezony mijają, a on wciąż rządzi. „Rodeo Glamour” na wiosnę i lato 2017 to wszystko co najlepsze z czasów, które minęły, ale też wyraźna nuta współczesnej pop-kultury.

KREIST_SS17_26

Czytaj dalej

2

Lip

Kreist

Obserwuję w polskiej modzie ciekawe zjawisko. Na podobieństwo zachodnich kolegów, polscy projektanci tworzą alternatywne linie lub nawet całkiem nowe marki, które od głównych kolekcji różnią się zazwyczaj większą przystępnością, zarówno cenową jak i projektową. Michał Szulc i Sold, Łukasz Jemioł i Basic, a ostatnio nawet nieco zapomniana Ewa Minge i Femestage. Co ciekawe, Zachód powoli odwraca się od tej tendencji, spójrzmy choćby na zaskakujący koniec linii Marc by Marc Jacobs, która ostatecznie została wchłonięta przez swoją starszą, luksusową siostrę. Ale ponieważ my wciąż młodzi i pełni werwy, działamy na własnych warunkach. Z tego założenia wyszedł zapewne Krzysztof Stróżyna, który właśnie zaprezentował światu swoje najmłodsze dziecko, markę Kreist.

KREIST (2)

Czytaj dalej