Archiwa tagu: LABO by Magda Floryszczyk

18

Wrz

LABO by Magda Floryszczyk

Wczoraj Berenika, dziś Magda Floryszczyk… Robi nam się wirtualny tydzień najlepszej polskiej mody, którą swego czasu mogliśmy oglądać w Łodzi (tak, jestem coraz bardziej sentymentalna, mimo niezliczonych potknięć organizatorów tej nieodżałowanej imprezy…). LABO, czyli marka wspomnianej Magdy, to odkąd pamiętam niezwykle dopracowane formy czerpiące z klasyki. Nigdy jednak na klasyce nie poprzestają, rozpoczynając z widzem grę w zagadki. Z czego to się wzięło? Jak wyglądało na początku? Albo: z czym połączyło? Projektantka musi kochać błękit, bo to już kolejny jego powrót. Tym mocniejszy, że na tle portugalskich azulejos, czyli bardzo charakterystycznych płytek ceramicznych, najczęściej niebieskich właśnie (choć nie jest to regułą). Zresztą i błękit, i biało niebieskie paseczki, i gładki ciemny granat tak mi się zrosły z Magdą, że widząc te zdjęcia, a nie przeczytawszy jeszcze opisu, wiedziałam, któż projektował. Czy nie o taką rozpoznawalność w modzie chodzi?

Czytaj dalej

8

Kwi

Labo

Tęskniłam za Magdą Floryszczyk. Nawet bardzo. Bo ona patrzy na kobietę w tak przychylny sposób, że zły humor czy wątpliwości przechodzą natychmiast. Gdzieś bardzo daleko majaczy mi podobieństwo do projektantek, które wprowadziły w ostatnich latach nowy aspekt kobiecości. Tu brawa dla Phoebe Philo, Stelli McCartney czy Claire Waight Keller. Choć estetycznie różne, cel zdają się mieć podobny. Wszelkimi sposobami doprowadzić do tego, byśmy ubierały się dla siebie, nie dla innych. A jeśli już innych mamy na myśli, to raczej w kwestii wzbudzania kreatywności łamanej przez zazdrość niż erotycznej fascynacji. Czytaj: pragnę twoich spodni, nie twojego ciała. Co więcej, nie chodzi o metki, a o „to coś”, co sprawia, że chcemy przynajmniej w połowie tak genialnie wyglądać. Na pierwszy rzut oka to całkiem zwyczajne historie. Koszula, sukienka, trochę czarnego, gdzieniegdzie błękit, może jeszcze w pakiecie fajne buty i nonszalancko rozwiany włos. Nic, co wzbudzałoby duże emocje. A jednak efekt jest niesamowity. Szata nie zdobi człowieka? Tak mówią. Ale może z nim świetnie współpracować.

LABO (5)

Czytaj dalej