Archiwa tagu: Lidia Kalita

12

kwi

Harel x Stary Browar: Gorączka sobotniej nocy

Filmy pozostają jedną z moich największych modowych inspiracji. Od dzieciństwa przyglądam się strojom na ekranach: czarno białego telewizora, przez kinowy ekran po wyświetlacz komórki. Do dziesiątego roku życia miałam obcykane wszystkie dziewczyny Bonda, każdy kostium z „Footloose”, a nawet piżamy Misia Uszatka czy kreacje Miss Piggy. Działały na wyobraźnię teledyski, musicale i kreskówki. Wszędzie widziałam modę. Do tej pory nic nie umknie mojej uwadze, nawet podczas szalonego pościgu, w którym ciuchy naprawdę nie są zbyt istotne. W scenach namiętności potrafię się skupić na tym, czy sukienkę ściąga się przez głowę czy dołem. A gdy kolejny James Bond ratuje kolejną niewiastę, ja marzę o jej torebce Chloe i białej szmizjerce. Zdecydowanie jestem tą osobą, dla której kostiumograf tak się męczy. Doceniam, podziwiam i korzystam. Na tyle mocno, że gdy Stary Browar odezwał się do mnie z ponowną propozycją współpracy, wiedziałam, że będę kontynuować tematy filmowe. Pierwsza odsłona jest współczesną wersją jednej z moich ukochanych produkcji (tu muszę przyznać, że mam ich tyle, że bigamia to słowo zbyt słabe): „Saturday Night Fever” z Johnem Travoltą w roztańczonej roli głównej.

stb_plakat_atrium_50_70_kwiecien¦ü_2018

Czytaj dalej

10

maj

Lidia Kalita – Chemistry SS17

Jej pokazy przynoszą zawsze taką dawkę radości, że człowiek uśmiecha się jeszcze przez kilka następnych dni. Patrzeć na te ubrania w ruchu – niekończąca się przyjemność. I wcale nie szkodzi, że mało praktyczne, że ozdobne, że na specjalne okazje. Co więcej, Lidia Kalita szaleństwa na wybiegu transponuje do regularnej kolekcji w sposób sprytny i wyważony. Zatem najpierw stykamy się z jej wizją, nieposkromioną, szeroką i nad wyraz efektowną, następnie możemy odnaleźć jej elementy w sprzedaży. Bo umówmy się, neonowe transparentne falbany czy makramy z frędzlami na gołe ciało to nie jest coś, w czym pojedziemy metrem do pracy. Projektantka daleka jest od takiego zamysłu, choć zdarzało się już, że egzemplarz, który miał być tylko gościnnie, musiał wejść do produkcji, bo klientki nie chciały odpuścić. Chwała im za to.

14_LidiaKalita270117_web_fotFilipOkopny_FashionImages

Czytaj dalej

6

lut

Spragnieni piękna

Wystawa obrazów, plakatów, rzeźb, mebli, akcesoriów i strojów z okresu dwudziestolecia międzywojennego, pokaz stworzonych specjalnie na tę okoliczność przez polskich projektantów sukni, a wreszcie wieńczący przedsięwzięcie wielki bal dobroczynny – tak Stowarzyszenie „Przyjaciele MNW” świętuje swoje stulecie. Wystawę, której kuratorką jest pani Renata Higersberger, już można odwiedzać, potrwa do 26 marca, odbywa się w głównej siedzibie Muzeum Narodowego w Warszawie i dosłownie przenosi w czasie. Pokaz mody odbył się w miniony czwartek, swoje prace zaprezentowali ZUO Corp., Michael Hekmat, Bizuu, Michał Szulc, Lidia Kalita, Serafin Andrzejak, Weave, Le Brand, Joanna Klimas oraz MMC. Suknie zostały zlicytowane, a uzyskane kwoty – podobnie jak te ze sprzedaży biletów na bal – zasilą konto Muzeum. Skoro już przy balu jesteśmy… Inspirowany imprezami organizowanymi przez przyjaciół największych muzeów na świecie (choćby Metropolitan Museum of Art w Nowym Jorku) odbędzie się 27 lutego. Wstęp jest płatny, a celem – zgromadzenie osób zainteresowanych zarówno sztuką, jak i niesieniem tejże finansowej pomocy.

Spragnieni Piekna

Czytaj dalej

16

wrz

Premium

Showroomu nikomu nie trzeba przedstawiać. To pionierska platforma internetowa, która rośnie z roku na rok. Biznesowe dzieło Jaśka Stasza i Michała Judy docenione zostało jeszcze przed swoimi pierwszymi urodzinami. Obecnie Showroom jest gigantem na polskim rynku, a za moment ruszy na podbój rynku niemieckiego. Tymczasem otwiera się nowa jego część, wyróżniająca polskich projektantów w sektorze premium. I tak się właśnie nazywa. Co ciekawe, sklep ma w swojej historii jedno podobne wydarzenie, gdy w 2013 roku uruchomił Showroom Club. Trochę inne obowiązywały zasady, bo kolekcje pojawiały się na moment, za to w specjalnych cenach, ale chodziło z grubsza o to samo. Wyszczególnienie marek luksusowych (jak na polskie warunki) lub aspirujących. Być może klient był na to nieprzygotowany, a może pomysł z zapisywaniem się do klubu zawiódł. W każdym razie idea się rozpierzchła i przez długi czas w Showroomie panował – bez owijania w bawełnę – bałagan. Mógł on zniechęcać zarówno potencjalnych klientów, jak i przyszłych wystawców. Bo czy marka biżuterii oferująca złoto i diamenty w nowatorskiej oprawie ma ochotę znaleźć się obok dzianin z warszawskiej hurtowni Alexis naprędce zszytych w komin? To już przeszłość. Strefa Premium zaprasza.

PajonkNa zdjęciu projekt marki Pajonk.

Czytaj dalej

9

wrz

Flashdance

Ponieważ film „Flashdance” widziałam raz, w niedalekim (jak na ówczesne polskie warunki) czasie od amerykańskiej premiery, poczułam się w obowiązku przypomnieć sobie coś więcej niż tylko kultową scenę egzaminu, która osiadła na dobre w popkulturze, odświeżana regularnie przez gwiazdy kolorowego ekranu (niektóre nawet potrafią śpiewać, o dziwo – ale to już dygresja zbyt daleka). Otóż mamy dziewczynę pracującą w męskim zawodzie, ukrytą w przydużym uniformie, która w dzień obsługuje spawarkę, a wieczorami tańczy w barze. Męskie kurtki i szerokie dżinsy występują w kontraście dla obcisłych, prawie nieobecnych elementów. Burza loków i szara dresowa bluza odsłaniająca ramię w hierarchii ikonicznych kreacji filmowych stoi niewiele niżej od czarnej sukni Givenchy z okruszkami rogalika na dekolcie. Tematem zainteresowała się Lidia Kalita. I to na tyle, by nie tylko przywołać styl, ale całą postać Alex (tak miała na imię główna bohaterka) oraz miejsce jej pracy.

zaj17kopaa

Czytaj dalej

16

mar

Bohemian Rhapsody

Rok 2005. Mieszkam w Brukseli, wiosna przychodzi półtora miesiąca wcześniej. Na ulicach hippisowskie szaleństwo. Bez względu na temperaturę dziewczyny paradują w kwiecistych spódnicach z falbanami. Jeśli jest bardzo zimno, wkładają… buty Emu. Królują za ciasne marynarki, torby z frędzlami i wszystko, w czym potrafimy sobie wyobrazić Kate Moss czy Siennę Miller. Rok 2015. Warszawa. Właśnie opowiadałam w radiu o wiosennych trendach, a zaraz potem oglądam wiosenną kolekcję Lidii Kality. I mam deja vu…

LIDIA KALITA WIOSNA 2015 (8)

Czytaj dalej