Archiwa tagu: Luiza Jacob

1

Cze

Paradise

Rzadko kiedy się zdarza, żeby projektant dzielił się swoimi pomysłami przed stworzeniem kolekcji. Na szczęście składa się czasem, że trafię we właściwe miejsce o właściwej porze, zajrzę przez ramię i potem samo już idzie. Jesienią odwiedziłam pracownię Luizy Jacob, by obejrzeć marokańską jesienno zimową odsłonę Dream Nation. Na biurku stał komputer, w oknie otwarty Pinterest, a tam hibiskusy, morskie fale i tyle kolorów, że – choć lato dopiero minęło – zatęskniłam za kolejnym. Zdjęcia czy grafiki pozbierane na wirtualnej tablicy to jedno. Drugie – co ta kobieta potrafi z nimi zrobić! Egzotyczne obrazy wczytuje we własną wyobraźnię, dodaje filtry osobistej estetyki, fascynacji i uczuć. „Paradise” to wymarzona podróż na Hawaje, odlotowa, barwna i radosna, zderzona z niekoniecznie radosną rzeczywistością.

PARADISE

Czytaj dalej

16

Gru

Bazar

Mieszanka kultur, kolorów, wzorów i zapachów, lokalny folklor inspirujący niejednego zbieracza trendów, niezwykli ludzie i jeszcze bardziej niezwykłe towary. Tak wyobrażam sobie bazar gdzieś daleko stąd, w egzotycznym kraju. Ilekroć potem na takim wyląduję, spotyka mnie niemiła niespodzianka. Idealistyczne wyobrażenia zderzają się z brutalną rzeczywistością. Nawet jeśli znajdę wymarzony szal w orientalne wzory, okazuje się, że został masowo wyprodukowany w jakiejś chińskiej fabryce zaopatrującej wszelkie bazary świata. Podobnie z torebkami. Zapomnijcie o małych arcydziełach tkanych na krosnach w okolicznych manufakturach. Dior, Chloe, Mullberry czy Chanel? Pani kochana, toż to oryginalne repliki, powstają tam gdzie oryginały, tylko po godzinach. Może źle trafiam, może nie jeżdżę tam, gdzie znalazłabym same skarby, bo trzymam się raczej wydeptanych turystycznymi sandałami ścieżek (jestem wakacyjnym leniwcem, wynika to zapewne z nieczęstych wyjazdów). Najbardziej egzotyczne elementy mojej garderoby są kupowane w Polsce, na przykład na corocznym świątecznym bazarze w hotelu Marriott. Natomiast z miejsc, w których teoretycznie powinnam te cuda mijać na każdym rogu, przywożę płyty i w połowie puste butelki kremu do opalania. Tęsknota za rdzennym folklorem różnych kultur Bliskiego Wschodu doprowadziła Luizę Jacob z Dream Nation do stworzenia kolekcji „Bazar”. I już dawno czyjeś myśli nie były mi tak bliskie.

goatsontree4

Czytaj dalej

21

Lip

Ghost

Spotkani ludzie, odwiedzone miejsca, obejrzane filmy, wysłuchana muzyka, książki, domy, ulice, pogoda – wszystkie elementy składają się na naszą niepowtarzalną osobę. Tak uważa Luiza Jacob i tę myśl przewodnią wykorzystała w swojej najnowszej kolekcji „Ghost” na wiosnę i lato 2015. Jej duchy nie mają w sobie nic strasznego. To przenikające się energie, wpływy i nastroje.

Dream Nation Ghost (16)

Czytaj dalej

8

Gru

Bling

Poprawiania grudniowych humorów ciąg dalszy. Dziś w roli głównej Bling, czyli zimowa kolekcja marki Dream Nation. Znajome fasony w nowej odsłonie. Wyjście dla całości stanowi diament. Oszlifowany, mieniący się wszystkimi kolorami tęczy, dosłowny, ale też kreskówkowy, czasem kiczowaty, a czasem jak z hiphopowego teledysku. Bez względu na odmianę, każdy nadrukowany jest na kanwę organicznej bawełny. Tej, która się „nie psuje”, nie przekręca, nie zużywa szybciej niż powinna. Prawdopodobnie już to pisałam (albo przynajmniej mówiłam niektórym z Was), ale sezon po sezonie Luiza Jacob tymi nadrukami otwiera oczy niedowiarkom (cytując klasyka). Bo to nie jest ekologia ani zgrzebna, ani minimalistyczna. To jest szaleństwo w najczystszej postaci. Pigułka szczęścia i radość wstrzyknięte w organiczne włókna. Plus dopracowane szczegóły, takie jak ściągacze stworzone specjalnie na potrzeby kolekcji (nie jest to wcale oczywiste).

Obok żartobliwego luksusu istotne miejsce zajmuje relaks. Słowem „zrelaksowana” można by określić całą diamentową linię Dream Nation. Miękkość i luz podkreśla też nadruk pikowanego aksamitu, żywcem zdjętego z najwygodniejszej na świecie kanapy, której nie powstydziłaby się współczesna Maria Antonina. A tym, których całość przerasta interpretacyjnie (czytaj: kolory i wzory powodują mętlik w głowie), projektantka proponuje niewielkich gabarytów dodatki: czapki, opaski albo nerki. A od wczoraj także linię Dream Nation Minimal – rzecz spokojniejszą, opartą na jednolitych powierzchniach, na szczęście daleką od pojęcia „basic”.

dream nation bling (4)

dream nation bling

darker-sleeves-600x900

dream nation bling

dream nation bling (5)

dream nation bling (6)

dream nation bling (7)

dream nation bling (8)

dream nation bling (9)

longsleeve-600x900

dream nation bling (2)

dream nation bling (3)

Fot. Daniel Jaroszek
Stylizacja: Sara Milczarek
Scenografia: Natalia / Kacper Mleczak
Modele:Ewelina Dzida, Stanley Ayọmo (D’IVISION)
Makijaż: Polcia Dzwigała
Włosy: Gor Duryan
Studio: Daylight

26

Kwi

Dream Nation

Jak ja to zrobiłam, że jeszcze nigdy nie wspomniałam tu o Dream Nation? Zachodzę w głowę i naprawdę nie wiem. Być może musiał przyjść odpowiedni moment. Było ich nawet kilka. Pierwszy, gdy przeczytałam wywiad z Luizą Jacob w Wysokich Obcasach i zorientowałam się, że organiczna bawełna w Polsce to nie tylko gładkie powierzchnie. Drugi, gdy znajoma sprawiła swojemu mężowi spodnie na Walentynki. W pracowni Dream Nation na Saskiej Kępie, o której nie miałam pojęcia. No i trzeci, gdy do tejże pracowni dotarłam i kupiłam sobie pierwszą (i z pewnością nie ostatnią) rzecz zaprojektowaną przez Luizę. A zanim kupiłam, z projektantką pogadałam i okazało się, że mogłabym tam siedzieć godzinami i zapewne tematy by się nie kończyły. Od autorskich nadruków po przedziwne propozycje z Bangladeszu (nie uwierzylibyście!), refleksji na temat polskich upałów do ekologicznej świadomości rodaków i nie tylko. między ciężkimi belami materiałów oraz wieszakami z kolorowymi ciuchami dla dorosłych i dla dzieci.

Potem było przymierzanie i szczere opinie osoby, która wie najlepiej, jak te rzeczy powinny na człowieku wyglądać. I w końcu wybór. Sukienka (a jakże!) worek (a jakże!) z kieszeniami (a jakże!) w absolutnie szalony deseń zaprojektowany przez Roberta Kutę (który posiada magiczne właściwości ożywiania polskich projektów i przemycania sztuki do życia codziennego – chyba muszę kiedyś tu o nim samym coś niecoś skrobnąć).

Wracając do sedna, oto sezon letni według Dream Nation. Bawełna organiczna występuje tym razem pod postacią dzianiny oraz piki (niezwykle lekkiej odmiany, idealnej na wspominane wcześniej upały). Tytuł „Tribe”, co w polskim tłumaczeniu daje spore pole do interpretacji. Bo mamy i plemię, i szczep. i ród. Zarówno same wzory jak i poniższa sesja odwołują się do wszystkiego po trochu. Sama Luiza wspomniała, że swobodną referencją lookbooka były dawne katalogi Benettona. Różnorodność, brak podziałów nawet na płeć – bo te ciuchy można przekładać z szafy damskiej do męskiej i odwrotnie. Zdjęcia stanowią idealne odwołanie do nazwy marki. Jeśli w ogóle wyróżnia jakiś naród, będzie to Dream Nation właśnie. I sobie państwo marzą, śnią i wyglądają cudnie, w każdej szerokości czy długości geograficznej.

Nadruki w „Tribe” to swobodne odwołanie do sztuki plemienia Ndebele – bezkonkurencyjnych mistrzów kolorowej geometrii (polecam wpisać w wyszukiwarkę i obejrzeć efekty), a także powrót do starych dobrych krajobrazowych fotografii, poprzecinanych białymi grafikami, przywołujących z kolei kulturę Inków. Czarna, jakby dziecięca kreska na białym tle, uzupełniana kolorami (jak stara dobra kolorowanka), to dzieło Roberta Kuty. Jest w niej i naiwność, i szaleństwo. Nie bez powodu zapewne kojarzy mi się z zespołem Die Antwoord (oczami wyobraźni widzę kolejny wariacki teledysk z kostiumami prosto z Polski).

Dream Nation to nie tylko ubrania. Rzadko kiedy decyduję się napisać coś takiego, ale ta marka naprawdę ma przesłanie. To moda tak bardzo ekologiczna, jak tylko się da. Udowadniająca niedowiarkom, że ciuchy przyjazne środowisku to nie tylko zgrzebne szaty (naprawdę wciąż chodzi taki stereotyp, sama się dziwię). Jej twórczyni wierzy, że zmiany są możliwe. Dzięki niej też się nastrajam optymistycznie.

dream nation tribe (4)

dream nation tribe (10)

dream nation tribe (5)

dream nation tribe (6)

dream nation tribe (3)

dream nation tribe (8)

dream nation tribe (7)

dream nation tribe (9)

dream nation tribe

dream nation tribe (2)

Fot. Zuza Krajewska
Stylistka: Sara Milczarek
Makijaż: Aleksandra Foka Przyłuska
Włosy: Gor Duryan , Klaudia Jaśpińska
Modele:Kamil Kociak (Asmanagement), Nin Kozieradzka, Izuzu Izabela Meldo, Adam Mkangawa, Magda Roman(D’VISION), Natalia Pietruczuk (D’VISION)
Studio: Tęcza