Archiwa tagu: Marzena Jarczak

23

Sty

Bienkovska. True Story.

Gdy rozmawiałyśmy o tej kolekcji – i o dzianinie w ogóle – w cieniu było, nie przesadzając, trzydzieści pięć stopni. Jakimś cudem nie udało nam się spotkać w Warszawie, za to na południu Hiszpanii – kilka wiadomości na Instagramie i już siedzimy w knajpce pod kilkumetrowymi fikusami. Milena Bieńkowska poniekąd kontynuuje dziewiarską tradycję swoich rodziców. Ale tylko poniekąd, ponieważ na bazie tej wiedzy stworzyła własną markę, Bienkovska, którą prowadzi według własnej wizji. Jaka ona jest? Na pewno blisko natury, zatem nasza kawa pod gołym niebem nie wzięła się z przypadku. „True Story”, opowieść jesienna, też wychodzi na zewnątrz. „W żadnym innym miejscu nie oddycham tak głęboko, jak otoczona wysokimi drzewami, upojona zapachem jesiennych liści, pośród szumu gałęzi i delikatnego kołysania wody… To moja pora roku. To moja energia i wrażliwość” – tak opowiada Milena o tle sesji wizerunkowej. Nie jest to pierwszy raz, gdy jej swetry uciekają ze studia, by pozować w towarzystwie szumiącego morza czy surowych skał.

Czytaj dalej

23

Mar

The Dreamer

Jeśli ktokolwiek z Was ma jeszcze wątpliwości, czy dzianina może być zmysłowa, niech tu biegnie czym prędzej i ogląda najnowsze projekty Bereniki Czarnoty. Byliśmy z nią dosłownie wszędzie. Na surfingu w dalekich krajach, wśród plemion tworzących najpiękniejsze maski na świecie, na nartach, zlocie wielbicieli Volkswagena „garbusa”, w Paryżu i na Bali. Różnorodność inspiracji zawsze układała się w przyjemną całość, już z daleka rozpoznawalną. Zauważyłam już jakiś czas temu, że Berenika prowadzi główny wątek, uatrakcyjniając go co jakiś czas i wprowadzając nieduże zmiany. Bo albo trzyma się podobnej gamy kolorów, albo powtarza pewne elementy kroju, a jednak za każdym razem dowiadujemy się o niej czegoś nowego. Dziś jedziemy do Berlina, który został drugoplanowym bohaterem sesji wizerunkowej. Jak tam jest? Modnie, nawet bardzo modnie. I trochę słodko, a trochę seksownie. „The Dreamer”, czyli marzycielka, nieśpiesznie kroczy po mieście, które nigdy nie śpi. Chyba że w niedzielę, opóźniając wyjście na pięciogodzinny brunch.

BER9

Czytaj dalej

14

Lut

In the middle of Nowhere

Jak ona pięknie potrafi opowiadać historię. Zaczynając niepozornie, od jednego, góra dwóch wątków, rozwijając je i dodając zdarzenia poboczne, prowadząc temat konsekwentnie, nie narażając na nudę w ani jednym momencie. Gdy już oswoi z nowością, sięga do przeszłości, wydobywając tylko to, co najistotniejsze, żeby się w opowieści nie pogubić. „In the middle of Nowhere” to rzecz o zimowej podróży niekoniecznie po ośnieżonych szczytach, przewrotnie sfotografowana na tle pogodnego nieba i granatowego morza. Berenika Czarnota umiejętnie powraca do swoich najlepszych pomysłów, nadając im raz po raz nieco inny ton i dyskretnie odmieniony kształt.

Berenika Czarnota AW1617 (19)

Czytaj dalej