Archiwa tagu: Max Zieliński

26

Cze

Lazy Beaches

Piątkowe zakończenie roku wyjątkowo zauważyłam i przy jego okazji trochę powspominałam. Jaki to był rytuał! Od rana do wieczora (przez jakiś czas chodziłam na zakończenia do dwóch szkół: ogólnej i popołudniowej muzycznej), pożegnania, wymiany adresów, żeby wysłać sobie nawzajem pocztówki z wakacji, odbieranie świadectw (nierzadko wśród burzy oklasków – muzycy szczególnie lubili świętować takie okazje), a potem pakowanie i wyjazd. Nawet jeśli zdarzało się, że wyjazd nie następował (lub dział się tylko weekendowo), wakacyjny klimat wprowadzałam w życie obowiązkowo. Zmieniałam wystrój pokoju, wyciągałam z szafy typowo letnie ciuchy, zaczynałam się nawet inaczej czesać i malować (albo nie malować). Pogoda czy niepogoda, lato się zaczynało i miałam zamiar celebrować je do pierwszego dzwonka. Pochodzę z rodziny tzw. „kamperowców”, więc sporą część dzieciństwa spędziłam w domku na kółkach marki Volkswagen (tak, tym słynnym modelu Westfalia, który zbiera obecnie tysiące „lajków” na Instagramie!). Ciekawskich odsyłam do zeszłorocznego tekstu dla magazynu Lounge, w którym opisałam to i owo. Nagle, po wielu latach, oczom moim ukazuje się samochód kempingowy na poniższym zdjęciu. Jest klimat, wiadomo. Ale coś przyciąga wzrok bardziej niż retro kształty i wakacyjny anturaż. Oto… ręcznik! Wielki, kolorowy, idealny na lato. W dzień do leżenia, wieczorem do okrycia. Albo jako narzuta na skromne kempingowe łóżko. Ręcznik wcale nie jest zwyczajny i pierwszy z brzegu. Zrodził się z celebracji lenistwa, które wcale nie jest złe. Pochodzi z Polski, a w przyrodzie występuje pod nazwą Lazy Beaches.

Czytaj dalej

29

Mar

Kaaskas wiosna lato 2016

Z niecierpliwością. Od kiedy wiem, że jest na co czekać. Debiut Katarzyny Skórzyńskiej wspominam jako nawet nie podmuch świeżości, a prawdziwy huragan. Nagle, bez ostrzeżenia pojawia się wśród polskich marek coś tak radosnego, optymistycznego i jeszcze w dodatku świetnie przygotowanego do sprzedaży. A przecież ta kobieta ledwo co opuściła mury warszawskiej ASP! Kaaskas w tym roku będzie świętować dopiero drugie urodziny. Piąta kolekcja właśnie ujrzała światło dzienne. Dwa lata to być może zbyt krótki czas na podsumowania, ale nie można zaprzeczyć, że dzieje się wciąż dobrze i wciąż do przodu. Rewolucji póki co żadnej (bo i po co?), raczej ewolucja, powolna, szczegółowa, konsekwentna.

20160301_Kaaskas_4861_T

Czytaj dalej