Archiwa tagu: Michał Szulc

21

wrz

Michał Szulc – Galene

Czego nie wiemy, oglądając „Galene”? Czego nie widzimy? Nie możemy dostrzec, że na potrzeby kolekcji nie został zakupiony żaden nowy materiał. Że całość składa się z wieloletnich zapasów projektanta. Oraz że zapasy to polska produkcja, której źródeł Michał Szulc nie zdradza, nawet brany podstępem. Dzięki temu nie mają miejsca sytuacje tak znamienne dla naszej ciasnej branży mody, gdy z tej samej tkaniny korzysta kilka różnych marek. „Galene” porusza zapomniane skutecznie rejony przeszłości, gdy alternatyw po prostu nie było. Korzystało się z tego, co dostępne, uruchamiając własną kreatywność, zwaną w owym czasie zaradnością lub sprytem. Przyszła mi na myśl scena z Polskiej Kroniki Filmowej, w której pewien mistrz krawiectwa ciężkiego prezentuje opracowany przez siebie wykrój garnituru, mieszczący się na niewielkim kuponie wełny. Zmarnowany materiał da się policzyć w kilku dosłownie centymetrach kwadratowych. Nie każdy miał tyle szczęścia (lub wyobraźni przestrzennej), czasem więc bywało krócej niż powinno, mniej i skromniej. Przemilczane wady Michał postanowił przekuć w zalety, a niedostatki zamienić w ciekawostki. Niech będzie mniej użytkowo, bardziej na pokaz.

michal-szulc_1283

Czytaj dalej

11

kwi

Dyplomy MSKPU 2016

Na mało wydarzeń czekam tak niecierpliwie, jak na pokazy dyplomantów szkół projektowania. Dlaczego? Może urzeka mnie świeżość ich pomysłów? A może zaskakujące podejście do sprawy? Może jeszcze żyłka odkrywcy. Bo pośród autorów prac na różnych poziomach kryją się ci, do których za parę lat będziemy się ustawiać w kolejce, przekonując pana na bramce, że nasze nazwisko z pewnością jest na liście. Międzynarodową Szkołę Kostiumografii i Projektowania Ubioru ukończyli m.in. Ola Bajer, Sylwia Rochala, Kas Kryst, Joanna Wysoczyńska czy opisywana w poprzednim tekście Magdalena Floryszczyk. Studenci kształcą się pod skrzydłami m.in. Michała Szulca, Mariusza Przybylskiego oraz nierozłącznych Marcina Paprockiego i Mariusza Brzozowskiego. 16-go marca odbyła się gala dyplomowa, podczas której zaprezentowanych zostało osiemnaście tegorocznych kolekcji finałowych (z czego pięć z kierunku Kostiumografii). Skupiam się na tych kilku, które według mnie są najbardziej obiecujące. Z różnych powodów to właśnie one zostały mi w pamięci (zwłaszcza jedna). Mam nadzieję, że wymienione nazwiska jeszcze nie raz w kolejnych latach się na tym blogu pojawią.

fot. AKPA

Czytaj dalej

31

mar

Sirtet

Tetris. Nigdy jej nie zapomnę. Na szarym ekranie obracały się czarne figury, a w decydującej chwili bateria potrafiła znienacka i wbrew fizyce odmówić posłuszeństwa. Moja rodzina zaopatrzona była w dwie identyczne gry kupione podczas wakacji nad Wigrami na rosyjskim bazarze w Suwałkach (z tego samego źródła pochodził słynny wilk łapiący jajka do koszyczka oraz iście minimalistyczne wyścigi samochodowe). Żadna tam kontemplacja przyrody czy zachodów słońca nad jeziorem. Od rana do wieczora potrafiłyśmy z siostrą wpatrywać się w ekranik i ekscytować każdą kolejną coraz szybszą rundą. To był początek lat dziewięćdziesiątych. Gra powstała w 1984, a rok wcześniej urodził się… Michał Szulc. Przypadek? Nie sądzę. Tym bardziej, że wraz z wiosną i latem projektant sentymentalnie przenosi się w czasie i przekłada Tetris na… język mody. Tak, brzmi nieprawdopodobnie, a jednak udało się doskonale. Aby zbyt dosłownym nie być, za to przewrotnym jak najbardziej, Michał odwraca kolejność liter. Nie był pierwszy, „Sirtet” to również gra, bardzo podobna do oryginalnej, tytułem próbująca zapewne ominąć oskarżenia o plagiat. Nieważne. Co zabawne, sam projektant w informacji prasowej dał w nawiasie podpowiedź, jak czytać tytuł (czyt. wspak). Niestety, gdzie nie spojrzę, „sirtet” zyskało nowe znaczenie, jeden portal za drugim powtarza, że słowo to oznacza… „wspak”. Naprawdę! Ciekawe, w jakim języku. Ponieważ uwielbiam łamigłówki, jakie co sezon Szulc serwuje, z prawdziwą przyjemnością odkryłam prawdziwy sens. No nic, nie będę się pastwić nad pokoleniem „kopiuj – wklej”, chętniej powspominam pokolenie Tetris.

MICHAŁ SZULC SIRTET 3

Czytaj dalej

16

lis

Hold The Rivers

Dziesięciolecie swojej pracy Michał Szulc świętował bez fajerwerków. Po prostu przygotował kolejną świetną kolekcję. Tak mogłabym rozpocząć i zakończyć ten tekst, zostawiając Was ze zdjęciami nieocenionego Marka Makowskiego. Choć pokaz odbył się w maju, nie pisałam o nim, czekałam na jesień. Jesień przyszła, a dziś wieczorem Michał zaprezentuje projekty na kolejny sezon. Nie ma zatem lepszego dnia na przypomnienie tego, co siedziało w jego głowie pewien czas temu. Co więcej, będzie można to za moment porównać z najnowszymi pomysłami. Michał Szulc słynie z tego, że do samego końca trzyma kolekcję w ścisłej tajemnicy. Nie przepada też za mówieniem o inspiracjach, woli zostawić pole do popisu odbiorcom. Pewnego dnia przychodzi zaproszenie z tytułem danego sezonu i pozostaje czekać z niecierpliwością, ewentualnie próbować odszyfrować lakoniczne słowa. „Hold The Rivers”, czyli zadanie z góry skazane na niepowodzenie. Żadnej rzeki się nie zatrzyma, do żadnej też nie wejdzie dwa razy (jak mawiał słynny myśliciel Panta Rhei – tak, wiem, żart starszy ode mnie). Co tym razem autor miał na myśli?

Michał Szulc HOLD THE RIVERS foto Marek Makowski (147)

Czytaj dalej

15

lip

Ready to wear Polish Brands?

Oto, co każda osoba wspierająca polską modę chciałaby usłyszeć. Jesteśmy gotowi wyruszyć na podbój rynków zachodnich. Oczywiście atak nie będzie zmasowany, to raczej wieloletnia strategia, natomiast machina już ruszyła i nie da się jej zatrzymać. Wszystko dzięki dwóm kobietom, dla których nie ma rzeczy niemożliwych. Anna Pięta i Magda Korcz właśnie rozszerzyły nazwę HUSH Warsaw o przymiotnik International. A co za tym idzie, wdrożyły cały szereg nowych działań. Projekt zaplanowany jest na lata 2015 – 2018. Dziś oficjalnie wystartował, wprowadzony poranną konferencją prasową udziałem założycielek HUSH, Wiceminister Spraw Zagranicznych Katarzyny Kacperczyk, Wiceminister Gospodarki Ilony Antoniszyn-Klik, Zastępcy Dyrektora  Biura Funduszy Europejskich i Rozwoju Gospodarczego Urzędu m.st. Warszawy Grzegorza Wolffa, Kirstin Deutelmoser (dyrektor targów GDS) oraz projektantki Joanny Hawrot.

11749850_10206047350456027_1650736910_n

Czytaj dalej

27

paź

Sold!

Michał Szulc postanowił się sprzedać. Ogłosił to mocno i konkretnie, choć niewerbalnie. Że coś się szykuje, dało się odczuć już kilka miesięcy temu, gdy jesienno zimową kolekcję Fire podzielił na dwie części. Pierwszą zaprezentował w Warszawie, drugą – podczas Łódzkiego Tygodnia Mody. Choć łączył je tytuł, każdy z rozbudowanych modułów przemawiał po swojemu, posługując się krojami, gamą kolorystyczną, a nawet przeznaczeniem danych elementów. Obecnie dystans zwiększył się na tyle, że druga kolekcja otrzymała miano całkiem nowej marki – SOLD. Co więcej, chwilę po sobotnim pokazie ruszył sklep internetowy. Natychmiast skojarzyło to mi się z działaniami marek zagranicznych (np. Burberry Prorsum), których ubrania od kilku sezonów można kupić online już kilka minut po premierze na wybiegu. Pełen profesjonalizm i niski ukłon w stronę wygłodniałych klientów. Żadnego czekania. Widzisz, klikasz, kupujesz i masz. Wprawdzie pojawiła się tylko część kolekcji (na moje oko mniej więcej połowa), ale to i tak spore osiągnięcie, jak na tempo, do którego przywykliśmy w polskiej branży.

Michal Szulc Sold (1)

Czytaj dalej