Archiwa tagu: Monika Zgoda

10

Paź

Elementy. Kolorowe Kształty.

Widzę je dokładnie. Powstają z długiej beli materiału, rozwiniętej tylko w swojej niewielkiej części na stole krojczym w pracowni na warszawskiej Pradze. Materiał ma kolor zielony, nieoczywisty, zbliżony do szmaragdu, ale złamany morskim odcieniem. Ten kolor powstał na specjalne zamówienie marki, by zagrać jedną z głównych ról w jesiennej kolekcji. Nawet jeśli gdzieś znajdziemy podobne, mała szansa, by którykolwiek z nich był identyczny. Jest i złamany róż, nieco malinowy, jak perfekcyjna szminka, której nie widać na ustach, a daje efekt. I rudość jesiennych liści. Zostaną odpowiednio zszyte i trafią na wieszaki w swoim czasie. Czas właśnie nadszedł, a przez cały akapit mam na myśli… Elementy.

Czytaj dalej

25

Kwi

Hexeline ss16

Zaczęło się od sukienki. Jak na swoje czasy awangardowej i niespotykanej, z szerokimi ramionami na poduszkach, asymetrycznym atłasowym kołnierzem inspirowanym smokingową marynarką i kopertowym zapięciem. Kupionej w domu handlowym na Złotej w Warszawie. Prasowanie wiązało się z przywoływaniem w myślach i na głos wszystkich świętych, ale było warto. Komplementy sypały się jeden za drugim, jeśli ktokolwiek milczał, to kobiety zbyt zazdrosne, by wydusić z siebie coś miłego. Niektóre z nich potrafiły wspomnieć sukienkę po latach, z niemałym wyrzutem, ale już z uśmiechem. Choć wyszła z mody i trafiła głęboko do szafy, nawet ja zapamiętałam ją świetnie. Nosiła ją moja mama, a mniej więcej rok temu przekazała czarne cudo w moje ręce. Przy okazji tekstu o dyplomach SAPU wspominałam, że miałam ją na sobie podczas gali finałowej (potrzebowałam dwóch miesięcy z Chodakowską, żeby dopiąć się w talii!). I choć data zakupu to prawdopodobnie rok 1987, swojej mocy nie straciła. Napis na metce? Hexeline. Czy jest szansa, by dziś znaleźć w tym sklepie coś, co będzie działać przez kolejne trzydzieści lat?

HEXELINE SS16 (6)

Czytaj dalej