Archiwa tagu: okulary

17

gru

Muscat

Wszelcy okularnicy proszeni są o uwagę! Po raz pierwszy w historii tego bloga mam dla Was jakieś wieści. I w dodatku bardzo dobre. Właśnie powstała w Polsce nowa marka okularów – Muscat. Czego szuka, czym się wyróżnia i dlaczego może Was zainteresować? Poszukuje wzajemności, to na pewno. Czyli ludzi, którym nieobce kwestie estetyczne, ale niekoniecznie posiadających portfele bez dna, poszukujących czegoś w dobrej jakości za rozsądną cenę. Wyróżnia się sposobem serwowania swoich produktów, o czym za chwilę. I pozwala na bliższe poznanie bez konieczności wychodzenia z domu.

muscat_foto_hryciow0675

Czytaj dalej

16

maj

Brylove!

Możecie na mnie krzyczeć, ale muszę się do czegoś przyznać. Otóż… nie lubię wydawać kasy na okulary. Nie dla mnie trzycyfrowe ceny, nie dla mnie logo na szkle będące przepustką do barwnego świata klasy, nazwijmy ją, wyższej. Nie krytykuję tych, którzy na nosach dumnie noszą Pradę, Chanel czy Ray Bany. W sumie to im zazdroszczę. Nie samych metek, lecz zdolności dbania o ten kruchy przedmiot. Choć posiadam kilka pancernych wręcz pokrowców, okulary z rzadka do nich trafiają. Raczej walają się bezładnie wewnątrz wielkiej torby, spotykając etui kompletnym przypadkiem. W związku z tym oczywiście się rysują, wyginają, a na końcu łamią. I nie potrafię na to nic poradzić. Więc jeśli decyduję się na nowy zakup (lub jestem do niego zmuszona), wydanie kwoty wyższej niż czterdzieści złotych jest zwykle krokiem kompletnie nierozsądnym. Jeśli szkła (czy też plastiki) chronią przed promieniowaniem UV, niczego więcej mi nie trzeba. Dlatego cieszą mnie takie inicjatywy jak Brylove. To nowy sklep dobrze znanej spółki Hello Fashion! – właściciela internetowego butiku Vintage Shop. Ten ostatni zdążył już w sieci zasłynąć niezwykle bogatym wyborem okularów w idealnych dla mnie cenach. Teraz okulary się usamodzielniły, przybyło sporo nowych modeli i kolorów. Wiadomo, kupowanie okularów przez internet zawsze niesie w sobie element ryzyka, ale ja już to ryzyko okiełznałam. I jak na razie nie zdarzyło mi się żałować. Poniżej dosłownie odrobina tego, co na Brylove znajdziemy. A, jeszcze na koniec hasło przewodnie, bo ładne. Nie bądź w tyle – załóż bryle!

 

 

 

 

 

 

 

 

Zdjęcia: Brylove