Archiwa tagu: & Other Stories

30

lis

& Other Stories x Wool and the Gang!

Jeśli marka ma nazwę nawiązującą do funkowego zespołu, może być tylko dobrze. A jeśli dostrzega ją inna świetna marka i robią coś razem, jest dobrze do potęgi. Pierwsza z nich to pochodząca z Wielkiej Brytanii Wool and the Gang, drugą jest niedawno przybyła do Polski & Other Stories. Pierwsza nieco przykurzony temat robótek ręcznych winduje na sam szczyt listy przebojów. Druga non stop kogoś zauważa i zaprasza do wspólnego działania. Już jutro w wybranych sklepach (w tym polskim) pojawią się efekty tego przedsięwzięcia. Wełniana kolekcja zawiera przede wszystkim gotowe elementy, choć znajdzie się też coś dla wielbicieli dziergania na drutach: szalik do samodzielnego wykonania. Zresztą nie jest to nic dziwnego w przypadku WATG. Można u nich kupić ubrania w dwóch wersjach: gotowej lub w formie zestawu wszystkich niezbędnych elementów do połączenia w długie zimowe (i nie tylko) wieczory. Formy, wzory i kolory to z kolei sto procent charakteru szwedzkiej marki.

TH-15-48-MI-05 P 1 001sWTG001063-35F 001

Czytaj dalej

18

paź

& Other Stories w Polsce!

To już oficjalne! W listopadzie czeka nas otwarcie pierwszego sklepu & Other Stories w Polsce. Jego lokalizacja zaskakuje, bo znana z wysmakowanych wyborów architektonicznych marka zdecydowała się na… warszawską Galerię Mokotów. Ale kto by chciał narzekać, gdy wreszcie spełnia się marzenie? Dla tych, którzy przegapili moje zachwyty i fantazje, teksty z zeszłego roku oraz sprzed lat trzech, w których & Other Stories zajmuje istotne miejsce. A co mogę napisać dziś? Wciąż uważam, że to jeden z najlepszych przykładów poprowadzenia marki odzieżowej na świecie.

paris-atelier-other-stories-aw16-16

Czytaj dalej

3

lip

Harel po berlińsku cz. 2

Gdy mi źle, jadę do Berlina. Gdy mi dobrze – to samo. Nie ma momentu, w którym nie chciałabym tam być, a gdy już jestem, czuję szczęście w najczystszej postaci. Tak się zazwyczaj składa, że jestem tam w okolicach tygodnia mody lub różnych imprez z modą związanych. Ale nie uczestniczę, raczej odpoczywam od tematu, dawkując go sobie w bezpiecznych ilościach. Potem składam obietnicę, że następnym razem uda mi się połączyć jedno z drugim. Ale zbyt mało czasu, zbyt wiele planów. Wizja spędzenia choć pół godziny na pokazie na starcie przegrywa z degustacją tajskich burgerów lub zakupami japońskiego papieru. Na wieść o wyjeździe moi drodzy znajomi zasypują mnie kolejnymi adresami, których nie wypada nie znać. Przez parę lat z miejsc, które sama uwielbiam oraz tych polecanych, złożyłam całkiem rozległą mapę. Więc gdy kolejna osoba wybierająca się do Berlina zgłasza się do mnie z szeregiem pytań, co, gdzie i kiedy, zawsze wiem, co jej odpowiedzieć. Pomysł na ten tekst dość długo we mnie kiełkował. Bo jednak blog o modzie, a ja tu chcę poruszyć tematy dość dalekie. Z drugiej strony będę pisać o mieście, które nigdy z mody nie wychodzi. I może to wystarczy. Od czasu, gdy pisałam tu o nim ostatnio, sporo się zmieniło. Pora na drugą część cyklu. Możecie być pewni, że nie ostatnią. Gotowi?

KARL MARX ALLEE (2)

Czytaj dalej

8

kwi

Siedem marek odzieżowych, których potrzebujemy w Polsce

To już standard. Jeśli zwracam uwagę na czyjś ciuch, zazwyczaj okazuje się, że nie można go kupić w Polsce. To taki radar, którego nie potrafię wyłączyć. Bo to, co dzieje się u nas, mam uporządkowane i pogrupowane w głowie na wszelkie sposoby. Potrafię w kilka sekund bezbłędnie określić pochodzenie danej rzeczy – nie tylko markę, ale bardzo często sezon. Ot, skutek uboczny przyglądania się twórczości projektantów i koncernów. Posiadanie czegoś, co nie od razu będzie w naszym zasięgu, w czasach globalizacji mody urosło do rangi nowego snobizmu. Najbliższe źródło świeżych i nieobecnych na naszym rynku marek mamy w Berlinie. Im dalej na Zachód, tym lepiej, choć i Południe ma nam coś do zaoferowania, ale o tym za chwilę.

Czytaj dalej

10

kwi

Poza schematem

Tak sobie patrzę ostatnio na pewną nową markę, która zaszczyciła swoją obecnością już i tak wypełnione do granic możliwości szeregi sieciówek o międzynarodowym zasięgu, i oprócz oczywistego zachwytu pojawiają się refleksje. Refleksje narodowe, można by rzec. & Other Stories to kolejne po COSie dzieło H&M Group. Plotki głosiły, iż ma stanowić markę najbardziej korespondującą z aktualną modą i nierozpieszczającą nas cenami. Z tym pierwszym się zgadzam, drugie miło zaskoczyło, nie wydając się bardziej wygórowane niż we wspomnianym przed chwilą sklepie. Ale nie o cenach chciałam. Nawet nie o modzie.

Przypuszczam, że ciężko w dzisiejszych czasach stworzyć coś zupełnie nowego. Zawsze w którymś aspekcie będzie podobne do czegoś, co już było (nie mówię teraz o awangardzie, choć zapewne też nie jest z tym tak łatwo jak kiedyś). Koncepcja & Other Stories poniekąd przeczy mojej teorii. Choć może nie jest zaskakująca, wnosi sporo przyjemnej dla oka świeżości. Asortyment jest mocno rozbudowany. Oprócz ubrań, toreb, butów i szeregu akcesoriów znajdziemy tam także kosmetyki kolorowe i pielęgnacyjne (a nawet takie gadżety jak zwykłe, wydawałoby się, waciki!). Zachowuje przy tym charakterystyczną i rozpoznawalną estetykę. Czyli można.

Zastanawiam się, czy kiedykolwiek ktoś w Polsce wpadnie na pomysł stworzenia czegoś w tym stylu. Nie chodzi mi koniecznie o trzymanie się dokładnie kierunku ogólnie (i nagminnie błędnie) określanego mianem minimalizmu. Bardziej mam na myśli odwagę wyjścia przed szereg i porzucenia pewnego schematu. Naprawdę nie wszystko trzeba sprowadzać z Chin albo upodabniać do oferty Zary. Wiadomo, potrzebujemy (najwyraźniej) takich sieci odzieżowych, które zadowolą jak największy procent potencjalnych klientów. Mam jednak wrażenie, że od wielu lat kręcimy się w kółko i nawet nowo powstające marki unikają ryzyka zaprezentowania czegoś odmiennego.

Nie zapominam, że mamy polskich projektantów i wielu z nich odważnie podąża własną drogą. Jednak jako konsumentka, która mimo wszystko bez sieciówek nie potrafi sobie wyobrazić życia, a jednocześnie modowa patriotka, liczę na to, że kiedyś spełni się moje marzenie o czymś na miarę opisywanej tu marki. Przemyślanej od początku do końca. Z tak opracowaną stroną graficzną, żeby nawet wspomniane waciki kusiły po nocach.

& Other Stories

& Other Stories

& Other Stories

& Other Stories

& Other Stories

& Other Stories

& Other Stories

& Other Stories

& Other Stories

& Other Stories

& Other Stories

Zdjęcia: & Other Stories