Archiwa tagu: Polcia Dźwigała

1

cze

DO DE DADA

Czy to może być aż tak proste? Nazwa odnosząca się zarówno do gaworzenia dziecka, jak i dadaizmu (który zresztą od trzeciego członu nazwy pochodzi). Nieskrępowana radość, szczerość, porzucenie wszelkich dotychczasowych ram na rzecz całkiem nowej, zaskakującej sztuki. Spontaniczne, naiwne rysunki, igranie z proporcjami, umysł jak biała kartka, gotowy do zapisania na nowo. Oto Wearso Organic, jakiego nie znacie.

wearso do de dada (8)

Czytaj dalej

21

paź

LOUS Echo

LOUS należy do tych marek, na których nowe kolekcje czekam z ogromną niecierpliwością. Nie spodziewam się fajerwerków, a jednocześnie radość, którą odczuwam podczas oglądania nowości, z takimi fajerwerkami spokojnie da się porównać. Sylwia Antoszkiewicz i Renata Miklewska pozostają konsekwentne. Udoskonalają sprawdzone wcześniej formy, trzymają stonowanych kolorów, doceniają charakter samej kobiety. Kolekcje nie są rozbudowane, tak jakby wystarczało to, że i tak każda z nas będzie w danej rzeczy wyglądać zupełnie inaczej.

Kilka miesięcy temu odwiedziłam ich pracownię. Sylwia pokazała mi prochowiec upolowany w lumpeksie. Czarny z raglanowymi mocno zaokrąglonymi ramionami, z klasyczną kontrafałdą na plecach. Wyglądała w nim genialnie. I to właśnie on posłużył za inspirację przy tworzeniu kolekcji Echo. Dosłownego przeniesienia nie znajdziemy. Prawdopodobnie gdyby trofeum vintage powiesić obok nich, nikt by się podobieństwa nie doszukał. Trochę to jak rozwiązywanie zagadki. Linia ramion, dekolt przechodzący w szalowy kołnierz, dwustronny płaszcz (pamiętacie szał na dwustronne ubrania w latach osiemdziesiątych?), komfortowe sukienki, spódnice i spodnie z obszernymi ortalionowymi kieszeniami. I rozcięcia. Na mankietach, wokół kostki, przy ściągaczach. Dyskretne, widoczne dopiero „w akcji”. Kolorystyka też oszczędna, choć kto wie, co będzie za chwilę? Wiosna i lato wprowadzało w totalny spokój, aż nagle pojawiła się bela malinowej bawełny i powstały z niej zaskakujące krzykliwe wersje tego, co dobrze znane. Więc trzymam rękę na pulsie (przykrytym pękniętym mankietem, rzecz jasna).

LOUS

LOUS

995500_543679292367828_1304647594_n

1382200_543678549034569_1454471879_n

LOUS

LOUS

LOUS

1392087_543679279034496_496712281_n

LOUS

LOUS ECHO

LOUS

Modelka: Magda Gołdanowska
Zdjęcia: Małgorzata Turczyńska
Makijaż: Polcia Dzwigala

15

paź

Diary

Kto pisze pamiętnik, ręka w górę! A może ktoś pisał, ale przestał? Ja należę do tych drugich. Gdybym któregoś dnia nie doszła do wniosku, że już wystarczy, w tym roku minęłoby dwadzieścia lat pisania. Nieźle, co? Bywało, że opisywałam po kolei różne zdarzenia, raczej bez emocji. Bywały też przydługie i rozemocjonowane do granic możliwości momenty epickie. „Jest subiektywnym wyborem autora, pełnym niedopowiedzeń przedstawieniem, które zostawia odbiorcy pole do własnej interpretacji. Nie musi być zapisem niezwykłych rzeczy, by budził emocje. To w pozornej zwyczajności i prostocie, niuansach i szczegółach rodzą się bowiem najbardziej intrygujące znaczenia i treści.”. To opis pretekstu, który został jednocześnie tytułem najnowszej kolekcji est by eS.

Niuanse i szczegóły. Jak zwykle u Gosi Sobiczewskiej na pierwszym miejscu – choć, rzecz jasna, trzeba bliżej się przyjrzeć, by je dostrzec. Jak mówi sama autorka, postanowiła pójść w stronę bardziej przystępną. Co to znaczy? Kompromis stanowi tu kolor czarny – do tej pory starała się go unikać, nawet w jesiennych (a może nawet przede wszystkim w jesiennych) kolekcjach. Osoby, które przyzwyczaiła do wyszukanych deseni, na szczęście nie odejdą rozczarowane. Jodełka, ciapki i geometryczne układanki wciąż obecne. Tym razem jednak w ultra klasycznych formach. Ołówkowe spódnice, dopasowane bluzki koszulowe (z fantastycznym podwójnym kołnierzykiem). Proporcje to wielka zagadka. Raz jest blisko ciała, raz daleko. Długo, krótko, wąsko, szeroko. A jednak towarzyszy temu silna myśl przewodnia, do uchwycenia natychmiast. Pojawia się też dżins – totalna nowość. Ale żeby nie było banalnie, wcale nie w formie spodni, a kimonowego płaszcza. Zresztą wiecie, co sądzę o kimonowych płaszczach (i o wszystkim, co kimonowe).

Lookbook kolekcji to istny majstersztyk. Prosty i ostry. Bez zbędnych szczegółów. Nienarzucający się i magnetyczny jednocześnie. To się nazywa rozwój w dobrym kierunku.

est by eS. 1

est by eS. 2

est by es. 3

est by eS. 4

est by eS. 5

est by eS. 6

est by eS. 7

est by eS. 8

est by eS. 9

est by eS. 10

est by es. 11

Zdjęcia: Małgorzata Turczyńska
Stylizacja: Robert Kiełb
Makijaż: Polcia Dzwigała
Włosy: Christian Lange
Modelka: Julia/SPECTO
Produkcja: Rob Svensson, Dobry Człowiek