Archiwa tagu: Robert Kiełb

6

lut

Spragnieni piękna

Wystawa obrazów, plakatów, rzeźb, mebli, akcesoriów i strojów z okresu dwudziestolecia międzywojennego, pokaz stworzonych specjalnie na tę okoliczność przez polskich projektantów sukni, a wreszcie wieńczący przedsięwzięcie wielki bal dobroczynny – tak Stowarzyszenie „Przyjaciele MNW” świętuje swoje stulecie. Wystawę, której kuratorką jest pani Renata Higersberger, już można odwiedzać, potrwa do 26 marca, odbywa się w głównej siedzibie Muzeum Narodowego w Warszawie i dosłownie przenosi w czasie. Pokaz mody odbył się w miniony czwartek, swoje prace zaprezentowali ZUO Corp., Michael Hekmat, Bizuu, Michał Szulc, Lidia Kalita, Serafin Andrzejak, Weave, Le Brand, Joanna Klimas oraz MMC. Suknie zostały zlicytowane, a uzyskane kwoty – podobnie jak te ze sprzedaży biletów na bal – zasilą konto Muzeum. Skoro już przy balu jesteśmy… Inspirowany imprezami organizowanymi przez przyjaciół największych muzeów na świecie (choćby Metropolitan Museum of Art w Nowym Jorku) odbędzie się 27 lutego. Wstęp jest płatny, a celem – zgromadzenie osób zainteresowanych zarówno sztuką, jak i niesieniem tejże finansowej pomocy.

Spragnieni Piekna

Czytaj dalej

25

sty

Absolwentki

Kto choć raz nie przeżył takiego zawieszenia? Już nie pod kloszem, ale jeszcze nie w szponach prawdziwego życia. Krótki to zwykle moment i doceniany dopiero z dalekiego dystansu. Ale już po latach wspominany z uśmiechem. „Absolwentki” są opowieścią właśnie o tej chwili, gdy ważne decyzje już się zbliżają, ale można jeszcze je odsunąć. Zupełnie jak poranne wstawanie i przestawianie budzika na magiczne „za pięć minut”. Gdy wydaje się, że Gosia Sobiczewska osiągnęła szczyt, ona zaskakuje i wspina się jeszcze wyżej. Sesje wizerunkowe przygotowywane z zespołem najlepszych w branży, doceniane i nagradzane jedna po drugiej, też są coraz lepsze. Ta ostatnia wręcz odejmuje mowę – być może dlatego tak długo się zbierałam do jej opisania. Znajoma choćby z „Move” na wiosnę i lato 2015 bliźniacza więź ostatecznie porzuca statyczny chłód na rzecz tajemniczej zmysłowości. Zmiękczają się linie i wzory, pracuje dzianina, dopasowując się do dynamiki ciała. I wzory: nieregularne żakardy i autorskie nadruki jakby namazane długopisem – oto ESTby ES. w szczytowej formie.

ESTby ES. - AW1617. 3

Czytaj dalej

22

gru

MDLV – Mood of Art

Kobieta. Niezliczona kombinacja elementów. Kontrasty. Sprzeczności. I wreszcie doskonały całokształt, któremu nie można się oprzeć. Tak w skrócie przedstawia się wizja inspirująca najnowszą kolekcję MDLV – marki stworzonej przez Agatę Strzałkowską, z myślą o kobietach z krwi i kości. Choć mocno naznaczona przez sztukę i jej mało praktyczne meandry (o czym za moment), pozostaje gotowa do noszenia tu i teraz. Oto kompromis, który w modzie lubię najbardziej. Gdy wizja artysty nie przekreśla efektu końcowego.

mdlv_mood-of-art_wizerunkowe_2

Czytaj dalej

30

mar

Glass

Wyczekiwana wiosna nadeszła, zaczynamy czekać na lato. Zachęcona w równej mierze bardzo udanym Lanym Poniedziałkiem, jak i coraz mocniej grzejącym słońcem proponuję odświeżyć temat kostiumów kąpielowych. Bodymaps nie przez przypadek jest tu właśnie dziś. Twórczyni marki, Ewa Stepnowska, to koleżanka z roku wczorajszej bohaterki, czyli Kasi Skórzyńskiej. Marzyłam, by kiedyś postawić je tu obok siebie. Bo choć historia Bodymaps jest nieco krótsza i mniej rozbudowana, kryje w sobie równie niestandardowe podejście. Na razie Ewa zdecydowała prezentować kolekcje raz do roku, chwilę przed zbliżającym się sezonem.

BODYMAPS GLASS (2)

Czytaj dalej

1

cze

DO DE DADA

Czy to może być aż tak proste? Nazwa odnosząca się zarówno do gaworzenia dziecka, jak i dadaizmu (który zresztą od trzeciego członu nazwy pochodzi). Nieskrępowana radość, szczerość, porzucenie wszelkich dotychczasowych ram na rzecz całkiem nowej, zaskakującej sztuki. Spontaniczne, naiwne rysunki, igranie z proporcjami, umysł jak biała kartka, gotowy do zapisania na nowo. Oto Wearso Organic, jakiego nie znacie.

wearso do de dada (8)

Czytaj dalej

27

maj

Move

Co napisać, gdy przed oczami mam mistrzostwo świata i ono mówi więcej niż tysiące znaków, które codziennie wrzucam do sieci? Na dodatek towarzyszy mi ogromna radość, bo marka, którą obserwuję od początku istnienia (i to od samiuteńkiego początku, co niedawno z projektantką nieco sentymentalnie wspominałyśmy), rozkręciła się, aż miło.

ESTby ES.SS15-.11

Czytaj dalej