Archiwa tagu: slow fashion

13

Sie

There Is No More…

Jeśli refleksja o nadmiernej konsumpcji jest Wam bliska, działania There Is No More docenicie na wiele sposobów. Już sama nazwa prowokuje do myślenia, bo czy chodzi tylko o to, że każdy egzemplarz jest niepowtarzalny? Czy może raczej o to, że jeśli nie wyrwiemy się z błędnego koła kupowania i wyrzucania, tej planecie niewiele do końca zostanie? There Is No More ma swoje sposoby, by choć odrobinę ten pęd spowolnić.

Czytaj dalej

3

Mar

Mniej.

Uśmiałam się przy czytaniu swojego tekstu sprzed jedenastu lat. W styczniu 2008 roku przez calutki miesiąc postanowiłam nic sobie nie kupować. Pojęcie „less waste” wówczas nie istniało, „slow fashion” być może w wąskich kręgach. O co mi wtedy chodziło? Naprawdę nie wiem, chyba o wygraną z samą sobą, ewentualnie zaoszczędzenie paru groszy. Kwestii etycznej nie poruszałam, podejrzewam, że nie miałam jej na myśli w tym eksperymencie. Bo poruszało się ją w oderwanych kontekstach. A że żona Bono stworzyła markę Edun, która zleca produkcję w krajach afrykańskich (swoją drogą dość szybko przeniosła ją do Chin, o czym pisałam w zeszłym roku tutaj). Albo że Stella McCartney korzysta tylko ze sztucznych skór. W 2007 roku w H&M pojawiły się może ze cztery rzeczy z organicznej bawełny, odpowiednio zgrzebne, jak na odzież ekologiczną przystało. Nieliczni zadawali pytania o miejsce powstawania ubrań z sieciówek, zapewne ci sami, którzy zaczytywali się w Naomi Klein. Ja jednak, dziecko socjalizmu, które miało okazję przez kilka lat pomieszkać tysiąc pięćset kilometrów na zachód od Warszawy, obserwowałam z uśmiechem spełnienia, jak otwierają się u nas po kolei te wszystkie cudowne miejsca: Bershka, Stradivarius, Topshop, dużo później COS czy Uterque. Grzechem byłoby nie korzystać. Grzechem byłoby nie docenić. Kupowałam jak szalona, zawsze za dużo, często niepotrzebnie. Tej decyzyjnej lekkości sprzyjały ceny, wiadomo. Rozsądek klasycznie przyszedł z wiekiem, choć wciąż nie mogę powiedzieć, że jestem twarda i nigdy nie daję się skusić iluzji bycia modną. Ale wypracowałam pewne odruchy, które pozwalają mi działać bardziej świadomie i, paradoksalnie, bardziej się cieszyć zakupami.

Zdjęcie: Pixabay Czytaj dalej

10

Wrz

PAULABAAR

Nadciąga coś zupełnie nowego. PAULABAAR jest dziełem absolwentki Katedry Mody warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych. Projektantka, zainspirowana polskimi przedmieściami i wsią, tworzy przedziwny świat złożony z połączenia stereotypów i wyobrażeń z tym, co najważniejsze w modzie dwudziestego pierwszego wieku. Miejskie przeplata się z wiejskim, zgrzebne fartuchy i kubraczki czy „starodawne” siatki na zakupy pod jej okiem zyskują nowe wcielenie i zupełnie inny kontekst.

Czytaj dalej