Archiwa tagu: street style

14

Paź

KTW Fashion Week cz. 1

Co się wydarzyło w Katowicach? Duuuuża porcja dobrej mody, sporo mody odpowiedzialnej (trochę też nieodpowiedzialnej), niezwykłe rozmowy, inspirujące wykłady. Wszystko pod znakiem KTW Fashion Week, imprezy organizowanej od trzech lat przez Rafała Wyszyńskiego i Annę Puślecką w katowickiej Fabryce Porcelany. Może i „week” nie trwa tydzień, może i „fashion” nie da się kupić natychmiast po zakończeniu pokazu, lecz faktem jest, że ta impreza zbiera do kupy zainteresowanych i najlepiej podsumowuje stan mody w Polsce. Jak jest? Wcale nie najgorzej. Zanim jednak przejdę do wnikliwych opisów, wyboru ulubionych kolekcji czy ogólnych wrażeń, zostawię Was z ujęciami wspaniałego Szymona Brzóski, który wyłapywał ciekawie ubranych ludzi podczas trwania imprezy. Cieszę się, że także się wśród nich znalazłam. Zresztą w tym kolorze nie mogło być inaczej!

Czytaj dalej

15

Lut

Trzy mgnienia wiosny

Reserved od ponad dekady pojawia się na tym blogu w skrajnych przypadkach. Albo kiedy coś przeskrobie (klik – klik), albo kiedy wyskoczy z totalnym hitem (klik – klik). Tak zwane regularne kolekcje i towarzyszące im kampanie nigdy nie poruszyły mnie na tyle, by poświęcić im tu miejsce. Aż nagle…! No dobrze, wcale nie nagle, bo należę do grona tych szczęśliwców, którzy od zeszłego roku są przez markę na bieżąco informowani o planowanych zmianach, nowych strategiach i obietnicach poprawy. Pamiętając, że mamy do czynienia z sieciówką, więc cudów w pewnych obszarach nie będzie, jestem autentycznie pełna podziwu. Ekspansja na kraje zachodnie to jedno. Ale podejmowanie ryzyka w kwestii projektowej – to lubię najbardziej! Pisałam tu przy okazji fenomenalnej kolekcji Re.Design na jesień zimę ’17/18 (za chwilę odsłona wiosenno letnia!), że marka zatrudnia coraz więcej polskich projektantów, którzy tworzą kolekcje od podstaw. Prężnie działa warszawskie studio projektowe, przygotowując kolekcje naprawdę odważne jak na to, co Reserved oferowało nam do tej pory. Skala na razie niewielka, ale warto się na tym skupić, bo właśnie takie drobiazgi pchają markę do przodu i do góry. Przede wszystkim te ubrania są jakieś. Jakieś przez duże J. Odzwierciedlają ciekawostki z wybiegów, noszą jednak w sobie sporo oryginalności. I są bardzo dobrze zaprojektowane. Póki co dość często giną w gąszczu innych ciuchów, bo strona wizualna sklepów wciąż wymaga dużo pracy i najfajniejsze ubrania z jakiegoś powodu są porozwieszane między mniej ciekawymi. Ale po kolei. I tak dobrze się dzieje, więc cierpliwie czekamy na kolejny etap. A dziś trzy wiosenne tematy, każdy zaserwowany w zupełnie innym stylu. Każdy interesujący. Nie wiem, czy jest dla marki komplementem sformułowanie „to nie wygląda jak Reserved”. W pewnym sensie tak. Bo oznacza, że coś ruszyło i to z hukiem.

RESERVED_More_SS18_1

Czytaj dalej