Archiwa tagu: TAKK

4

Cze

Takk. Melusine.

Umawiamy się w Berlinie. Bo przez lata mieszkania Agi Kuczyńskiej w Warszawie jakoś się nie udało. Na pewno znacie dobrze takie sytuacje, kiedy z tajemniczych powodów pewne oddalenie sprzyja takim spotkaniom. Siedzimy w Milch Halle na Mitte, a rozmowa krąży wokół tematu biżuterii, którą Aga projektuje od paru dobrych lat. Jestem przekonana, że sporo nowych marek nie zdaje sobie nawet sprawy, że to właśnie TAKK przetarło im szlaki i obudziło w Polkach miłość do twórczości lokalnej. I prostoty przez duże P. Ja też się wtedy zakochałam, od pierwszego wejrzenia. W magnetycznych naszyjnikach do noszenia na różne sposoby czy  sferycznych formach z giętego złota i srebra. Chciałam nosić TAKK, a ponieważ słynne (i kultowe w pewnych kręgach) kolczyki były poza zasięgiem moich nieprzekłutych uszu, zdecydowałam się na bransoletkę z różowego złota. Naprawdę nie pamiętam, od kiedy ją mam. Wiem jednak, że jest jedną z moich najulubieńszych rzeczy, a gdy tracę ją z oczu, zaczynam zachowywać się jak pies, któremu zaginęła ukochana piłeczka. W trakcie naszej rozmowy wpadam na pewien trop, który wyjaśnia poniekąd moje przywiązanie do niej. Ale po kolei.

Czytaj dalej

12

Cze

TAKK

Oto kolejna marka, którą znam długo, a o której dopiero teraz tu piszę. Z niewyjaśnionych powodów czasem się zdarza, że podziwiam, obserwuję, a potem nagle orientuję się, że przecież nigdy się u mnie nie pojawiła – ba! – nawet nigdy nie porozmawiałam z pomysłodawcą czy pomysłodawczynią, projektantem, projektantką itd. TAKK chyba nikomu nie muszę przedstawiać. To biżuteria autentycznie minimalistyczna (wiecie, że tego przymiotnika używam tylko w naprawdę uzasadnionych sytuacjach), tworzona przez Agnieszkę Kuczyńską i Kasię Orłowską (obecnie przy sterach pozostała tylko ta pierwsza). Tak charakterystyczna, że nie do pomylenia z żadną inną. Nowatorska, czerpiąca z zaskakujących dziedzin, a przy tym wciąż gotowa do noszenia.

Aphelium06

Czytaj dalej

28

Maj

Cloudmine Due

To już rok istnienia internetowego sklepu Cloudmine w nowej koncepcji. Start wspierała grupa polskich projektantów, tworząc specjalną linię ubrań i dodatków Cloudmine Uno, nawiązujących w mniej lub bardziej dosłowny sposób do chmury – logo butiku. Cieszy ogromnie, że właścicielce, Mariannie Grzywaczewskiej, po raz drugi udało się namówić sporo istotnych nazwisk do współpracy. Przed Państwem kolekcja Cloudmine Due.

cloudmine--5320

Czytaj dalej