Archiwa tagu: torby

6

lip

Slava Varsovia

Jest rok 2013. Wtedy po raz pierwszy spotykam się z projektami Anny Szydłowskiej. Jeszcze nie wiem, kto za nimi stoi, jaka jest idea ani jak długo na tym naszym kapryśnym rynku wytrzymają. Ale już widzę, że jest inaczej, zdecydowanie, mocno, z charakterem. Przyglądam się ogromnej torbie z podwójnymi uszami – z jednej strony bardzo prostej, ale z drugiej widać, że przemyślanej pod każdym względem. Uważna koncepcja popłaca. Podczas niedawnego spotkania z projektantką i właścicielką marki dowiaduję się, że ten model prawdopodobnie nigdy nie wyjdzie z produkcji. Klientki nie pozwolą. Gdy zapada decyzja o zakupie jednego koloru, prawie pewne, że zapadnie druga, o kolorze kolejnym. Przyglądam się i bestsellerom, i nowościom, a wszystko pod pretekstem premiery najnowszej kampanii (fenomentalnej!), zrealizowanej na drugim końcu świata, w scenerii południowoamerykańskiej pustyni.

SLAVA VARSOVIA (3)

Czytaj dalej

27

cze

Wenska Leather Goods

Wita mnie wielki pies. A potem dwa koty. Więc wiadomo, że będzie dobrze. Poniedziałkowe przedpołudnie spędzam w pracowni Alicji Sajewicz, twórczyni nowej marki, Wenska Leather Goods. Myślałam, że po prostu obejrzę kolekcję, o której później napiszę, ale okazuje się, że po pierwsze czeka mnie fantastyczna rozmowa, a po drugie poznam parę nowych terminów oraz zobaczę maszyny, o których istnieniu nie miałam pojęcia. Bo Alicja działa na miejscu i produkuje torby głównie sama. Gdy pytam, cóż to takiego „ścienianie skóry”, o którym właśnie wspomniała, następne co słyszę, to jednostajny huk włączonej właśnie profesjonalnej maszyny rymarskiej. I natychmiast się tego ścieniania uczę, choć nie mam śmiałości sama spróbować. Gdy się żegnamy, moim marzeniem jest chwila wolnego czasu, by móc w pracowni terminować. Przez dwie godziny mam styczność z prawdziwym rzemiosłem oraz z osobą autentycznie nim zafascynowaną.

Wenska Leather Goods

Czytaj dalej

1

gru

Joanna Klimas dla Gino Rossi

Współpraca goni współpracę. Tym razem wracam na rodzime podwórko, by ogłosić połączenie sił dwóch marek: Joanny Klimas i Gino Rossi. Byłam pewna, że chodzi o buty i nie jestem jedyna. Tymczasem projektantka postawiła na torby – temat sobie nieobcy i doskonale opanowany. Efektem jest zestaw pięciu torebek różnej wielkości, fasonu i przeznaczenia, zmyślnie połączonych stylistyką i kolorystyką. Gino Rossi tylko dyskretnie zaznacza swoją obecność w delikatnym rzucie logo na materiale podszewki. Reszta to estetyka Joanny Klimas w dwustu procentach.

untitled-1

Czytaj dalej

4

sie

Molehill

Podróże autobusem bywają lepsze niż oglądanie teledysków. Zwłaszcza gdy siedzi się przy oknie. W uszach gra muzyka, a ja oglądam jak zahipnotyzowana szybko mijające obrazki. Tu plakat koncertu, o którym Facebook milczy, tam nowa knajpa do przetestowania plus najważniejsze: ludzie. Ubrani różnie. Już nie oceniam, co zdarzało mi się w początkach tego bloga, gdy wyobraźnię pobudzały zdjęcia Scotta Schumana, tworząc idealistyczną wizję pięknej (i zawsze modnej) ulicy. Nie przeszkadza mi ani atak gimnazjalnych klonów (normalne zjawisko), ani cekiny od rana (jeśli ktoś lubi…), ani nawet dziesięć pań pod rząd w bestsellerowej tunice Zary (hit blogerek!). Bo zawsze w którymś momencie dostrzegam coś, co niweluje wątpliwej wartości doznania estetyczne. Któregoś wiosennego dnia była to ogromna skórzana torba zawieszona na ramieniu drobnej blondynki. Rzecz wyglądała tak dobrze, że wręcz słyszałam, jak wypomina mi własną niewiedzę. Miesiąc później podczas targów HUSH Warsaw znajoma pragnęła zasięgnąć porady w kwestii wyboru torby i zaciągnęła mnie do stoiska pod nazwą Molehill. Odpowiedź nadeszła, a zaniepokojona ambicja odetchnęła z ulgą.

Molehill

Czytaj dalej