Archiwa tagu: Weave

9

paź

Le Jardin mystique

Pytana w zeszłym roku o najlepszy debiut, bez namysłu odpowiadałam: Weave. To była świeżość niespotykana, kreatywność, pomysł i najwyższej jakości wykonanie. Autorskie hafty, nietuzinkowy wybór materiałów, niebanalne, choć przyjemne w noszeniu fasony. Marka wciąż młoda, prezentuje dopiero trzeci sezon, natomiast poziom zachowuje taki, jaki niejednemu staremu wyjadaczowi może się tylko marzyć i jeszcze długo nie spełnić. Mierzy wysoko także pod względem cen, a więc w klienta zasobnego i wysublimowanego, stając w szranki z nazwiskami światowymi, co stanowi zarazem zaletę i wadę. Pierwsze, bo śmiało może to robić z taką ofertą. A drugie, bo czy w tym kraju jesteśmy gotowi na wysoką modę bez świecących po oczach metek rozpoznawalnych z odległości półtora kilometra?

Weave Le Jardin mystique (5)

Czytaj dalej

6

lut

Spragnieni piękna

Wystawa obrazów, plakatów, rzeźb, mebli, akcesoriów i strojów z okresu dwudziestolecia międzywojennego, pokaz stworzonych specjalnie na tę okoliczność przez polskich projektantów sukni, a wreszcie wieńczący przedsięwzięcie wielki bal dobroczynny – tak Stowarzyszenie „Przyjaciele MNW” świętuje swoje stulecie. Wystawę, której kuratorką jest pani Renata Higersberger, już można odwiedzać, potrwa do 26 marca, odbywa się w głównej siedzibie Muzeum Narodowego w Warszawie i dosłownie przenosi w czasie. Pokaz mody odbył się w miniony czwartek, swoje prace zaprezentowali ZUO Corp., Michael Hekmat, Bizuu, Michał Szulc, Lidia Kalita, Serafin Andrzejak, Weave, Le Brand, Joanna Klimas oraz MMC. Suknie zostały zlicytowane, a uzyskane kwoty – podobnie jak te ze sprzedaży biletów na bal – zasilą konto Muzeum. Skoro już przy balu jesteśmy… Inspirowany imprezami organizowanymi przez przyjaciół największych muzeów na świecie (choćby Metropolitan Museum of Art w Nowym Jorku) odbędzie się 27 lutego. Wstęp jest płatny, a celem – zgromadzenie osób zainteresowanych zarówno sztuką, jak i niesieniem tejże finansowej pomocy.

Spragnieni Piekna

Czytaj dalej

28

lis

Weave

Labour of love – a task done for pleasure, not reward. Tytuł kolekcji i krótkie jego objaśnienie charakteryzują ją tak dobrze, że właściwie mogłabym Was z tymi słowami zostawić i pójść na kawę. Ale nie pozwolę sobie na to, bo Weave to nowa marka, wymagająca zarówno uwagi, jak i solidnego opisu. O tym, że coś się kroi, słyszałam stąd i zowąd, donosiły mi osoby świadome moich azjatyckich fascynacji. Że będą kimona, że będzie detal, że jakość i że majstersztyk. Nie wyobrażałam sobie jednak aż tak wysokiego poziomu szyku i elegancji.

weave-3

Czytaj dalej