Archiwa tagu: wesele

15

Lut

Z rózgą do ślubu

Taki ładny mem ostatnio znalazłam, z prośbą o rozsądne spędzanie Walentynek, bo starczy nam już zodiakalnych Skorpionów. Czy mieści się w nim opcja oświadczyn? Wiadomo, nie ma lepszego pretekstu niż święto zakochanych, żeby podjąć kolejny lekkomyślny krok i zaproponować wspólną podróż przez to przedziwne życie. Ale poważnie już. Zapewne wczoraj padło sporo tych przedwstępnych „tak”, a co za tym idzie, trzeba zacząć się zastanawiać nad ślubną kreacją. O strojach ślubnych pisałam ponownie już jakiś czas temu, pora na akcesoria. I miało być o rzeczach najróżniejszych, ale trafiłam wtedy na Annę Rulecką i jej… ślubne rózgi. Stwierdziłam, że zasługują na osobny tekst, bo czegoś takiego nigdy wcześniej nie widziałam.

Czytaj dalej

18

Maj

I że Cię nie opuszczę… cz.1

Przyznam się Wam do czegoś. Nie znoszę wesel. Całą sobą nie znoszę i dostaję alergii, gdy wyciągam ze skrzynki kolejne zaproszenie. Są oczywiście wyjątki, gdy przyjaciele decydują się na ten nierozważny krok (i mam na myśli wesele, nie ślub), cieszę się razem z nimi i jestem w stanie przetrwać ciąg idiotycznych konkursów prowadzonych przez nawet najbardziej sfrustrowanego swoją pracą wodzireja. Mój brak sympatii dla tego typu imprez wynika być może z przekonania o ich małej przydatności. Nie spotkałam osoby, która byłaby w pełni ze swojego wesela zadowolona. Ani takiej, która organizowałaby je z radością i bez stresu. Mam wrażenie, że to schemat, w który sami się na siłę wpisujemy, podobnie jak niemieszcząca się w drzwiach suknia ślubna czy miesiąc miodowy na kredyt. Gdy wiele lat temu pokazałam sukienkę, w której brałam ślub (sukienkę, nie suknię, zdecydowanie), otrzymałam mnóstwo wiadomości, wyrażających głównie zachwyt moją odwagą. Odwagą? Tak, bo zrobiłam coś inaczej niż tradycja nakazuje. Akurat o przełamaniu czy buncie wówczas nie myślałam, po prostu zakochałam się w sukience Ani Kuczyńskiej od pierwszego wejrzenia i wiedziałam, że to właśnie w niej chcę powiedzieć „Tak!”. Przecież to mój dzień, na moich warunkach, to ja mam się dobrze czuć. Proste? Niekoniecznie. Podobnie wygląda sprawa ze strojami weselnymi. Rokrocznie unikałam tego tematu jak mogłam, bo moja opinia jest krótka: ubierz się na wesele dokładnie w to, co chcesz. W tym roku postanowiłam jednak trochę ją rozwinąć, a że mam świetne miejsce, gdzie mogę to zrobić, zapraszam serdecznie do czytania.

R1-03366-003A 001Fot. & Other Stories

Czytaj dalej