Archiwa tagu: wpis sponsorowany

4

Cze

Wspierajmy się! Cz. 1

Zainteresowałam się modą na tyle dawno, by pamiętać czasy sprzed dyskusji o zbyt chudych modelkach i rokrocznej walki, by coś z tym zjawiskiem zrobić. Magazyny nie wieściły wówczas „wielkiego powrotu kobiecości”, nie namawiały też do samoakceptacji, by parę stron dalej wrzucić rozbudowaną reklamę kliniki medycyny estetycznej. Mam wrażenie, że nikt nie był ani za chudy, ani za gruby. Zmieniała się estetyka, zmieniała się uroda, ale nigdzie nie było przesady. Być może idealizuję te czasy teraz, bo z naszej perspektywy wszystko, co kiedyś, wydaje się nadzwyczajnie ułożone i spokojne. Ciężko powiedzieć, w którym momencie trafiło na ideał kobiecej sylwetki, niebezpiecznie zbliżony do kształtów wręcz chłopięcych. I co z tego? Taka sylwetka też jest piękna, nie dajmy sobie wmówić, że to przegięcie. Rzecz w tym, co sami z tym zrobimy, jak będziemy taki ideał odbierać wobec siebie. Bo czy jest to jedyna słuszna opcja? No właśnie. Pamiętam dobrze moment, w którym zaczęłam się niepokoić, że od ideału odstaję. W którymś z numerów nieodżałowanej „Filipinki” znalazłam tabelę z idealnymi wymiarami nastolatek. Nieźle, co? Nie wiem, kto wpadł na ten pomysł, ale podejrzewam, że narobił dużo złego. Oczywiście się zmierzyłam i oczywiście wyszło, że mam po parę centymetrów za dużo w kostkach i nadgarstkach (!). I sporo za duży biust. A wystarczyło zamieścić pod spodem jedno zdanie. Jedno! „Poznaj swoje wymiary i dobierz dla siebie idealną garderobę”. Dlatego podwójnie spodobała mi się niegdysiejsza akcja marki Triumph pod tytułem „Znajdź swój ideał”. To nie Ty masz dążyć do ideału, tylko Twoje warstwy zewnętrzne. A znalezienie idealnego rozmiaru biustonosza to podstawa wszelkich modnych historii.

Triumph Amourette

Czytaj dalej

3

Cze

Harel x Stary Browar: Pożegnanie z Afryką

A może by tak sięgnąć po wyciskacz łez? Będziemy żegnać się z Afryką i wiosenno letnią współpracą Harel ze Starym Browarem – bo to już ostatni odcinek. Gdy wybierałam poniższe rzeczy, miałam na sobie wełniany płaszcz, tym przyjemniej było myśleć o nadchodzących miesiącach. Spojrzałam na lamparcie mokasyny DAY Birger et Mikkelsen w butiku Freya i wiedziałam, że będzie w co ubrać naszą współczesną Karen Blixen. Gdy wpiszecie sobie jej nazwisko w Google, odnajdziecie kobietę niezwykłej urody, bardzo często w turbanie i zwierzęcych wzorach (nie wspominam o papierosie przyklejonym wręcz do dłoni). A potem spójrzcie sobie na Meryl Streep w „Pożegnaniu z Afryką” i zauważcie, jak bardzo nowocześnie w pewnym momencie zaczyna się ubierać. Zrzuca szykowne suknie, żakiety i kapelusze, by przywdziać rzeczy nierzadko męskie, zawsze jednak potraktowane z kobiecą delikatnością. Styl Safari jest ponadczasowy, nie ma co do tego wątpliwości, we współczesności osadzali go zarówno Yves Saint Laurent, Karl Lagerfeld, jak i Isabel Marant (w sumie to właśnie te projekty wyniosły ją na szczyt swego czasu). Pełno go co roku w sklepach, bo sprawdza się bez względu na modę.

stb_kaseton_atrium_50_70_kwiecien_2018

Czytaj dalej

21

Maj

Bądź przed wszystkimi

Lea, Vava i Olga – trzy artystki, performerki, tancerki. Poruszają się na tle tłumu identycznie ubranych kobiet, wyróżniają dynamiką, choreografią, strojem. Rzecz symboliczna, bo to nie fragment spektaklu, tylko pierwsza kampania SHOWROOMu: #WearItFirst, swobodnie tłumaczona na polski, jak w tytule tekstu. Zupełnie tu nie chodzi o wyprzedzanie wszystkich w odkrywaniu jakiegoś trendu czy fasonu. Dla każdego bycie pierwszym ma przecież inne znaczenie. Gdy zastanawiałam się, czym jest dla mnie, stwierdziłam, że bycie przed wszystkimi daje mi fantastyczną możliwość podzielenia się swoją wiedzą. Choćby to był cynk, gdzie kupić fajną skórzaną torebkę. Nasz polski Vogue wystartował ze sloganem: „Zanim coś jest w modzie, jest w Vogue’u”. Odpowiedziałam żartobliwie: „Zanim coś jest w Vogue’u, jest u Harel”. Żartobliwie, bo dobrze wiecie (mam nadzieję), że megalomania nie leży w mojej naturze. A jednak w każdym żarcie kryje się odrobina prawdy. Nie ścigam się z innymi, ale lubię pierwsza sprawić przyjemność.

VqNN8

Czytaj dalej

12

Kwi

Harel x Stary Browar: Gorączka sobotniej nocy

Filmy pozostają jedną z moich największych modowych inspiracji. Od dzieciństwa przyglądam się strojom na ekranach: czarno białego telewizora, przez kinowy ekran po wyświetlacz komórki. Do dziesiątego roku życia miałam obcykane wszystkie dziewczyny Bonda, każdy kostium z „Footloose”, a nawet piżamy Misia Uszatka czy kreacje Miss Piggy. Działały na wyobraźnię teledyski, musicale i kreskówki. Wszędzie widziałam modę. Do tej pory nic nie umknie mojej uwadze, nawet podczas szalonego pościgu, w którym ciuchy naprawdę nie są zbyt istotne. W scenach namiętności potrafię się skupić na tym, czy sukienkę ściąga się przez głowę czy dołem. A gdy kolejny James Bond ratuje kolejną niewiastę, ja marzę o jej torebce Chloe i białej szmizjerce. Zdecydowanie jestem tą osobą, dla której kostiumograf tak się męczy. Doceniam, podziwiam i korzystam. Na tyle mocno, że gdy Stary Browar odezwał się do mnie z ponowną propozycją współpracy, wiedziałam, że będę kontynuować tematy filmowe. Pierwsza odsłona jest współczesną wersją jednej z moich ukochanych produkcji (tu muszę przyznać, że mam ich tyle, że bigamia to słowo zbyt słabe): „Saturday Night Fever” z Johnem Travoltą w roztańczonej roli głównej.

stb_plakat_atrium_50_70_kwiecien¦ü_2018

Czytaj dalej

27

Mar

LPP x Fashion Think Tank

„Wiemy, jak ważna jest edukacja artystyczna i promowanie utalentowanych twórców” – ogłasza firma LPP, podkreślając całkiem nowy etap w swojej historii. Zmiany można zaobserwować od pewnego czasu, sama odpowiadam na sporo pytań, co się takiego wydarzyło, że zaczęłam zwracać na tę firmę większą uwagę, w dodatku pozytywną. Rok 2018 to jeszcze większy nacisk na wykształcenie i kreatywność. LPP otwiera się na świat, opowiada o sobie, zaprasza do współpracy. Patronuje wystawie Across Europe With Best Fashion Illustration, która pojawia się w pięciu polskich miastach (obecnie we Wrocławiu, 3. kwietnia trafi do Gdańska). Pośród prac kilkudziesięciu ilustratorów mody współpracujących z czołowymi redakcjami i markami znalazły się te autorstwa Kasi Smoczyńskiej (na co dzień pracującej w zespole Reserved), Joanny Gniady, Anny Halarewicz i Karoliny Pawelczyk. W ramach wystawy odbywają się spotkania pod hasłem LPP x Fashion Think Tank. Organizowane przede wszystkim z myślą o studentach i osobach wiążących swoją przyszłość z branżą mody, poruszają wiele tematów, o których nie przeczytamy w modnych magazynach, na portalach czy blogach. W rozmowach biorą udział specjaliści, projektanci marek, graficy, technolodzy oraz my, dziennikarze i blogerzy, zawsze chętni nie tylko do mówienia, ale też słuchania. Miałam okazję uczestniczyć w takim spotkaniu na początku marca. W łódzkiej Manufakturze rozmawialiśmy z Magdaleną Woźniczak – koordynator do spraw konstrukcji i technologii w dziale męskim Reserved, Jarosławem Szmytem – starszym projektantem działu męskiego Reserved oraz Maryną Tomaszewską, współzałożycielką Fashion Post.


Kasia Smoczyńska

Ilustracja: Kasia Smoczyńska „Alexander McQueen”

Czytaj dalej

24

Sty

Viktor & Rolf dla Zalando

Zastanawialiście się kiedyś, co dzieje się z tymi wszystkimi ubraniami, które nie sprzedadzą się ani w cenie regularnej, ani podczas wyprzedaży? Ile kilogramów (a może raczej ton) ciuchów rocznie zalega w magazynach? Żyjemy w czasach eksperymentalnych, nigdy wcześniej nie zdarzała się taka nadprodukcja i nigdy wcześniej nie trzeba było sobie z nią radzić. Co teraz? Choć prognozy są mało optymistyczne, jeśli założymy, że będziemy wciąż konsumować bez zastanowienia, jednocześnie stajemy się świadkami powstawania nowych rozwiązań. Zarówno innowacyjnych, pozwalających na przetwarzanie surowców dzięki zaawansowanym technologiom, ale też tych zupełnie tradycyjnych, odkrywanych na nowo po latach. Kto bardziej zapobiegliwy, ten już dawno wpadł na ten czy owy pomysł. Na przykład projektanci Viktor & Rolf, którzy od 1993 roku pracują w taki sposób, by wykorzystywać maksimum swoich zapasów. Nie obawiają powtarzania tych samych materiałów w kolejnych kolekcjach (zresztą robią to w taki sposób, że ciężko się zorientować), efektywnie opracowują rozwiązania, dzięki którym marnuje się jak najmniej materiałów. Z kolei Zalando, zamiast po cichu zajmować miejsce w branży, która jest bodaj drugą najbardziej zanieczyszczającą środowisko, podejmuje się stworzenia strategii, by szkodliwość tę jak najbardziej ograniczyć. Kartony, w których dostajemy przesyłki, aż w 98% pochodzą z recyklingu, a w stu procentach się do ponownego przetworzenia nadają. Wszystkie biura Zalando (oraz wszystkie magazyny w Niemczech) w tym roku przechodzą w pełni na odnawialne źródła energii. Istnieje też kilka outletów (m.in. w Berlinie), do których trafiają resztki sezonowych kolekcji, gotowe do kupienia w bardzo atrakcyjnych cenach. Początkiem nowej drogi może się okazać współpraca, której podjęli się wspomnieni Viktor & Rolf oraz Zalando właśnie.

V_R_Zalando_RECYCLE_Marijke Aerden_2

Czytaj dalej