Archiwa tagu: Zuo Corp

31

maj

ZUO CORP +

ZUO CORP. powraca! Część z Was powie, że przecież nigdzie się nie oddalili. A jednak po spektakularnym sukcesie kolekcji „Jungle Gardenia” z 2012 roku zapadła niepokojąca cisza. Napisałam wtedy, że Bartek Michalec „zrobił coś, czego wielu projektantów chyba się obawia. Skoczył na głęboką wodę, szerokim łukiem obszedł to, co w Polsce jest komercją„. I owszem. Zrobił i skoczył, nasza Gardenia pojawiała się w mediach papierowych i wirtualnych jeszcze przez parę dobrych lat, coraz słabszym echem przywołując ten ewenement. Niestety dobra moda zajmuje w Polsce miejsce marginalne. Brutalne, ale z samych gratulacji czy wypożyczeń do licznych sesji projektant nie wyżyje. Mogłabym się tu długo zastanawiać, czy ten skok nastąpił za wcześnie, czy może w niesprzyjających okolicznościach? To, co tak ogromnie cieszyło entuzjastów mody, sprowadziło markę do dość niewygodnej pozycji. I brzmiących gdzieś nad głowami pytań. Czy to nowy kierunek? Czy będzie kontynuacja? Czym zaskoczą nas tym razem? Jeśli istnieje coś takiego, jak aktywne milczenie, przez długi czas mieliśmy z nim do czynienia. Nie było na szczęście tożsame z brakiem działania.

13312660_1275818435769199_700596230974208780_n

Czytaj dalej

18

mar

Melba

Właśnie ukazał się drugi numer Melby. To dość świeży magazyn internetowy poświęcony młodej modzie i fotografii, jak na razie trzyma poziom i mam nadzieję, że tak zostanie. Promuje, jak można się domyślić, przede wszystkim młodych twórców, choć z szacunkiem kłania się także starszym. Co jest ogromnym, wręcz gigantycznym plusem, to obecność polskich sesji fotograficznych. W tym momencie argumenty mocnych drukowanych magazynów o braku pieniędzy na wyprodukowanie tychże brzmią po prostu śmiesznie. Poniżej jedna z nich, w ujęciu Małgorzaty Turczyńskiej, stylizowana przez Roberta Kiełba. Ubrania przede wszystkim polskie. Jako ciekawostkę dodam, że wystąpiły w niej moje buty, upolowane w krakowskim Mullholland Drive (gdy jeszcze był ciucholandem). Po resztę zapraszam do źródła. Warto!

Turczyńska Kiełb

Turczyńska Kiełb

Turczyńska Kiełb

Turczyńska Kiełb

1. Paweł: spodnie, koszula: Joanna Startek; buty: Wrangler; Dodo: marynarka, spodnie: Paprocki&Brzozowski
2. Kurtka, spodnie: Zuo Corp; buty: Pollini (własność Harel! Ha!)
3. Paweł: spodnie, koszula, kurtka: Joanna Startek; skarpetki COS, sandały Vagabond; Dodo: sukienka, płaszcz: Filip Roth
4. Kurtka: Filip Roth

fotografie: Małgorzata Turczyńska
stylizacje: Robert Kiełb
make-up: Adrian Świderski
włosy: Christian Lange
asystent fotografa: Max Zieliński
modelka: Dodo / Division
model: Paweł Gravelitz / Division
podziękowania dla galerii Czułość i Janka Zamoyskiego za udostępnienie przestrzeni do zdjęć

30

paź

Łódź. Część druga.

Obiecany ciąg dalszy.
Ponieważ dziś ostatni dzień nie tylko pokazów, lecz także otwarcia Showroomu, jeszcze trochę argumentów za odwiedzeniem tego miejsca.

Bookoff – księgarnia marzenie. W asortymencie znajdują się wszystkie książki, które śnią mi się po nocach, w tym wielka cegła drobiazgowo dokumentująca twórczość Miucci Prady. Kto nie zdąży wpaść, nic straconego. Bookoff posiada sklep internetowy.

 

 


Fot. Harel

 

Dla wielbicieli mody posiadających psy to pozycja obowiązkowa: Dogs in Vogue. Na poniższych stronach Phillip oraz jego właściciel, niejaki Alfred Hitchcock ;)).

 


Fot. Styledigger

 

A skoro już o psach i modzie mowa… Oto stali bywalcy Łódzkiego Tygodnia Mody, Marcellous L. Jones z Men’s Fashion Insider i piękna Fadira (tak prezentowali się podczas czwartkowego pokazu Teresy Kopias).

 


Fot. Pola Management

 

Tymczasem w Showroomie…

Monika Wyłoga – nawet nie próbuję sobie wyobrazić, ile czasu zajmuje autorce wykonanie jednej takiej torebki. Efekt zachwycający. Uwaga, sesja na stronie mrozi krew w żyłach (przynajmniej moich ;)).

 

 

Gutowski Ewert – na pokazie być nie mogłam, na szczęście trafiłam chyba jeszcze lepiej. Ubrania do dotknięcia, dokładnego obejrzenia i przymierzenia. Mam przeczucie, że dziś coś tam kupię.

 

 

Manitic – krótkie serie, sporo pojedynczych egzemplarzy, wszystko ogromnie pozytywne. Zresztą ta dobra energia jest głównym założeniem młodziutkiej marki. Mam tylko jedno zastrzeżenie: ceny. Odrobinę za wysokie. Ale jestem pewna, że znajdą się osoby, którym nie będzie to przeszkadzać, a satysfakcja z posiadania unikatowego ciucha pokona wszystko :).

 

 

 

 

Neogotik to dzieło Pauliny i Piotra Połozów. Inspirowane wszelkimi możliwymi gałęziami rockowej subkultury. Uwaga, kurtki z ćwiekami są niewiarygodnie ciężkie! Ale jak było w latach osiemdziesiątych? Dokładnie tak samo :).

 

 

 

 

Joanna Hawrot – ponieważ od wielu lat jestem zafascynowana formą kimona, najświeższa kolekcja projektantki trafiła w moje serce niczym strzała Kupidyna. Niestety mój aparat fotograficzny nie był w stanie znieść ogromnej porcji czerni i odmówił posłuszeństwa. Zgodził się jedynie na uwiecznienie pierzastego detalu.

 

 

Katsu – najbardziej zwariowane torebki świata. Gdy ujrzałam poniższą, przypomniał mi się cytat: „Nawet świnka potrafi wejść na drzewo, kiedy jest chwalona”. Kojarzycie, skąd to, drodzy Czytelnicy, czy w czasach Polonii Jeden nie było Was jeszcze na świecie? ;)

 

 

Nie wiem, czy ktokolwiek chce mnie tu oglądać. Nagonka na lansujące się podczas Tygodnia Mody blogerki trwa (czasem słusznie, czasem niesłusznie) i pokazywanie własnej osoby na blogu zdaje się być gorsze od samobója w decydującej minucie meczu. Ale ponieważ pannie Styledigger udało się idealnie oddać mój latami wypracowywany zabałaganiony look, nie mogę się powstrzymać :).

 


Fot. Styledigger

 

Na zaostrzenie apetytu mały podgląd wczorajszych pokazów. Poniżej kolekcje Moniki Ptaszek (wpasowałam się z tą kratą na granatowym tle!), Zuo Corp (chyba lubią Miuccię Pradę ;)), Łukasza Jemioła (nie było mi dane dostać się na salę nawet wejściem dla mediów – w sumie można tylko pogratulować projektantowi zasłużonej popularności) oraz Joanny Klimas – według mnie największego hitu wczorajszego dnia.
A teraz uciekam, by wziąć udział w finalnym odcinku maratonu. Do zobaczenia na trasie!

 

 

 

 


Fot. Łukasz Szeląg