Ukrywamy brzuszek (1)

Zazwyczaj w odpowiedzi na pytanie „Jak ukryć wystający brzuszek?” słyszymy: „Wziąć się za siebie, przestać leżeć przed telewizorem, skończyć z obżeraniem się” i różne inne konstruktywne rady. A nawet przy odrobinie wyobraźni można szybko zdać sobie sprawę z tego, że nie zawsze o to chodzi. Przecież nawet jeśli „weźmiemy się za siebie”, brzuch nie zniknie nazajutrz. Czasem po prostu z różnych powodów nie da się „wziąć za siebie”. Co wtedy? Zaszyć się w domu na zawsze? Proszę mnie źle nie zrozumieć, osobiście nie widzę nic złego w wystającym brzuszku (ani w innych nadzwyczaj często powodujących niepotrzebne kompleksy zbyt wystających, zbyt mało widocznych, zbyt szerokich, wąskich itp. częściach ciała). Uważam tylko, że to są nasze prywatne sprawy (cóż za odkrywcza uwaga :-)) i, jak każde inne sprawy w życiu, nie zawsze mamy ochotę je upubliczniać. W dodatku dlaczego miałybyśmy przy tym ukrywaniu rezygnować z mody? Nie widzę takiej konieczności i postanowiłam to udowodnić.

Jako pierwsza luźna bluzka. Koszulowa na guziki, z karczkiem lub podwyższonym stanem. Jako że mamy już wiosnę, rządzą jasne kolory. Jeśli nie znajdziemy nic satysfakcjonującego w dziale damskim, proponuję przeszukać działy męskie, nie przejmując się, że guziki będą po drugiej stronie niż powinny. Szczerze mówiąc nie znam nikogo, kto by zwracał na to uwagę. Jak widać poniżej luźna koszula na górze nie wyklucza luźnego dołu. Wiadomo, modelki są zazwyczaj ekstremalnie szczupłe, ale będę powtarzać do znudzenia: one muszą takie być, my nie.

Fantastyczną opcją są luźne sukienki. Modne aż do przesady w tym sezonie shirt dress czy proste tuniki są wręcz stworzone do maskowania brzucha. Polecam sztywniejsze materiały, ponieważ zbyt cienkie i lejące nie sprawdzą się w swej roli. Proszę przy okazji zwrócić uwagę na szal przy niebieskiej sukience Wunderkind. To też dobry sposób na odwrócenie uwagi od brzuszka.

Trzeci sposób to pójście w maksymalną objętość. Jeśli dobrze się czujemy w takich rzeczach, nie widzę powodu, by z nich rezygnować tylko dlatego, że uważamy się za zbyt niskie. Już dawno stwierdziłam, że nie interesuje mnie punkt widzenia innych, nawet jeśli ich rady płyną z dobrego serca. Co z tego że „pogrubia”, jeśli jest przepiękne i sprawia nam przyjemność?

I na koniec coś bardziej eleganckiego. Sukienki dopasowane, ale tylko częściowo. Jeśli mamy odwagę pokazać nogi, przykład Moschino będzie idealny.

Na koniec jeszcze jedna inspiracja. Kto może, niech obejrzy sobie piątą serię serialu „SATC” (znanego jako „Seks w wielkim mieście”) i przyjrzy się kreacjom Carrie Bradshaw. Sarah Jessica Parker była w tym czasie w ciąży i styliści musieli ten fakt ukryć, co moim zdaniem wyszło fantastycznie (tu można obejrzeć zdjęcia). A do tematu brzuszka jeszcze wrócę.

12 Komentarze

  • style_council
    Posted 12 kwietnia 2008 12:30 0Likes

    Droga Harel,
    znakomicie, jasno i klarownie. Wielkie dzięki za ten temat!
    Pozdrawiam serdecznie,
    metka by traczka

  • czula-halina
    Posted 12 kwietnia 2008 15:12 0Likes

    Brawo!Brawo! Znam ten ból,gdy trzeba coś ukryć.Teraz wiem jak!Dziękuję.

  • kookaigirl
    Posted 12 kwietnia 2008 15:16 0Likes

    witaj Harel! strasznie polubiłam Twój blox ;D
    Artykuł jest super, dlatego zwracam się z prośbą o jakieś alternatywy i sztuczki dla dziewczyn z dużym biustem i brzuszkiem. Dobór sukienki i innych ubrań w takim przypadku trudny (wiem z doświadczenia) zwłaszcza gdy chce sie wyglądać elegancko, zwiewnie i modnie.

  • fk_k
    Posted 12 kwietnia 2008 17:18 0Likes

    rzeczywiscie zdjecie z SwWM z Carrie sa super, tzn te stylizacje ukrywajace to co trzeba. ja ciagle walcze z brzuchem po ciazy, wiec sie zastanowie nad zakupami ciuchow zasugerowanych przez Ciebie ;).

  • ricemice
    Posted 13 kwietnia 2008 12:55 0Likes

    witaj Harel,
    czesto czytam twojego bloga, ale to dopiero moj piewszy komentarz,
    temat swietny, propozycje naprawde inspirujace zreszta jak caly blog 🙂
    pozdrawiam.

  • coccodrillo
    Posted 13 kwietnia 2008 18:06 0Likes

    6267 i Marni mnie powaliło ……i ten kolor!!!!! Piękna po prostu! Zestaw Reyes też fantastyczny. JA uwielbiam ciuchy wyglądające na „za duże”. A zdanie innych to mam w nosie głęboko, nosze co che:PPPPP

  • bohomazy
    Posted 13 kwietnia 2008 18:15 0Likes

    Z niecierpliwością czekam na kolejną część, bo fascynujące i przydatne jak dla mnie.

  • morven
    Posted 14 kwietnia 2008 09:45 0Likes

    Ta sukienka Marca Jacobsa… ktoś wie, gdzie kupić podobną? Nie mogę bez niej żyć, to jest sukienka wymyślona dla mnie.
    A co do tematu maskowania brzuszka… do następnego odcinka zamawiam info, jak ukryć brzuch, nie maskując jednocześnie talii (to wszystko oczywiście przy założeniu, że talia jest generalnie ok, a brzuch nie wystaje jakoś bardzo, po prostu nie jest idealnie płaski i tyle).

  • fk_k
    Posted 14 kwietnia 2008 14:03 0Likes

    coz, moze nie takie sama sukienka, ale ciuchy od projektantek i zarabiste, duzo sukienek – widzialam na zywo, showroom blisko mojego domu jest.
    greenestablishment.pl/
    juz zaczynam odkladac jakas kase, zeby sobie cos kupic. albo wracam do pracy i staje sie stala klientka ;).

  • capriciosa88
    Posted 14 kwietnia 2008 17:17 0Likes

    Witaj Harel,
    Regularnie przeglądam Twój blog, od jakiegoś roku… Muszę przyznać, że jest to mój pierwszy komentarz (nigdy jakoś nie chciało mi się logować na bloxie… Wiem- lenistwo 😉 ). Uważam, iż jest to jeden z najlepszych (jeśli nie najlepszy) krajowy blog o modzie:) Temat brzuszka świetny, fajnie opracowany. Mam tylko jedno „ale”- napisałaś, że modelki muszą być szczupłe. Nie muszą! Wiem, że moje „nie muszą” nie wiele ma wspólnego z rynkiem i popytem na modelki, ale szczerze mówiąc znudziło mi się oglądanie kobiet w rozmiarze „0”… Przecież one się niczym nie różnią! (Nie mówię o twarzy oczywiście) Ich doskonałość jest nudna i to przeraźliwie… Czy po wybiegach nie mogły by chodzić „normalne” dziewczyny? To jest moje skryte marzenie…;) Mam nadzieję, że nie jestem w nim odosobniona:)

  • anieb
    Posted 21 kwietnia 2008 20:18 0Likes

    Witaj,Harel!
    Super blox:)Czasem nie jesteś naczelną ELLE?hmmm..pewnie nie, ale wolałabym gdyby wszystkie naczelne magazynów mody miały takie obeznanie jak ty! Gratulacje jeszcze raz!!!!

  • metka_by_traczka
    Posted 5 stycznia 2011 19:27 0Likes

    zajrzałam do posta jeszcze raz – jak by był pisany dzisiaj 🙂

Pozostaw swoją odpowiedź

Najlepsze wiadomości ze świata mody

Nie wysyłam spamu