Weardrop.

Wearso, Wearso, czym mnie zaskoczysz tym razem? Tak sobie myślę co sezon i co sezon rzeczywiście jestem zaskoczona. Zeszłoroczne lato było nokautem na całej linii (pozytywnym). Któregoś upalnego dnia projektantka podzieliła się ze mną wieścią, że jesień i zimę poświęci postaci Edith Piaf i po szaleńczej gonitwie z kolorami powróci do pierwotnej i ukochanej swojej czerni. Kilka tygodni później do sklepu zaczęły spływać pierwsze egzemplarze kolekcji Weardrop. Jak ugryźć klasykę i klimaty retro, operując tylko i wyłącznie dzianiną? Wearso jak zwykle daje wyczerpującą odpowiedź.

WEARDROP (2)
Płaszcz. Koszula. Spodnie z mankietami. Dopasowana mała czarna. Wszystko to, co kojarzy się z tkaniną, wełnianą czy bawełnianą, zostało odtworzone w dzianinowej, organicznej wersji. Surowość i forma zostały zachowane dzięki zastosowaniu dwóch warstw materiału. Mięsiste poły czarnego płaszcza, sztywny kołnierzyk koszulowej tuniki, geometryczne klapy kieszeni i wreszcie sylwetka zdecydowanie bliższa ciału niż kiedykolwiek w historii marki. Wystarczy obejrzeć kilka dosłownie zdjęć Edith Piaf, by rozwikłać zagadkowe ścieżki pomysłów Aleksandry Waś. Męskie łamane na żeńskie, wyjściowe na domowe. Maleńka postać przy mikrofonie, zawsze w czerni, dumna i elegancka. Ta sama postać prywatnie – odziana w luźne kimono, jak nakazywała ówczesna, czerpiąca garściami z Dalekiego Wschodu secesyjna moda. Jest więc szereg czarnych sukienek, talia wędruje w górę lub w dół, w zależności od modelu. Rękawy wąskie, albo nieco za długie (jedna z charakterystycznych cech marki od pierwszej kolekcji) albo trzy czwarte. Wyjątkiem jest kimonowa sukienka Yukata, już sama nazwa sugeruje ich kształt. Wielofunkcyjność tym razem opanowała kołnierzyki. Do noszenia w formie stójki, golfu lub asymetrycznej płaskiej wersji, przewiązywane małym żabotem lub pozostawione otwarte z dziurkami w kształcie tytułowej kropli.
Z niewielkim, limitowanym wyjątkiem w odcieniu pomidorowej czerwieni, kolekcja utrzymana jest w monochromatycznej palecie. Decyzja o przedstawieniu jej w wersji czarno białej nie będzie zatem zaburzać naszej percepcji. Czerni i bieli towarzyszą różne nasycenia szarości pod romantycznymi nazwami „december sky”, „tornado”, „wet weather” czy „atmosphere” oraz deseń drobnych czarno szarych prążków. Obok graficznego lookbooka autorstwa Szymona Brzóski pojawiła się poniższa sesja wizerunkowa sfotografowana przez Adama Balcerka z udziałem (niepierwszym zresztą) Doroty Roqueplo oraz Olgi Krasovej.
Radość i energia określają Wearso od samego początku. Nawet statyczne ujęcia mają w sobie dozę szaleństwa, a staranny wybór twarzy marki odsuwa jak najdalej ryzyko niepożądanej śmieszności czy zbytniej powagi. Równowaga to podstawa, jak widać zasada odnosi się nie tylko do produkcji w duchu eko, lecz kompletnej wizji marki.
WEARDROP (3)
WEARDROP (4)
WEARDROP (5)
WEARDROP (6)
WEARDROP (7)
WEARDROP (8)
WEARDROP (9)
WEARDROP (10)
WEARDROP (11)
WEARDROP (12)
WEARDROP (13)
WEARDROP (14)

Fot. Adam Balcerek
Makijaż: Adrian Świderski / Dagmara Śrama-Pieńkowska
Włosy: Kajetan Góra
Stylizacja: Mateusz Kołtunowicz
Modelki: Dorota Roqueplo i Olga Krasova

Leave a Reply

Najlepsze wiadomości ze świata mody

Nie wysyłam spamu