Ars gratia artis. Michał Szulc SS18

Mówi się w mojej rodzinie pół żartem, pół serio, że mieć rację w towarzystwie to największe faux pas. W piątek Michał Szulc miał rację. Niestety był w towarzystwie. Co takiego wykonał? Ośmielił się rozpocząć swój pokaz z zaledwie czterdziestominutowym opóźnieniem, skupiając się na modzie oraz szanując czas tych gości, którzy pojawili się punktualnie. Podejrzewam, że dostanie się mu za to tu i ówdzie, choć mam również nadzieję, że wydarzenie skłoni do refleksji nad priorytetami w naszej maleńkiej branży. Ostatnio coraz rzadziej bywam na pokazach, bo szkoda mi czasu. Po prostu. Czasu na dojazd, na powrót oraz standardowe półtoragodzinne czekanie. Wolę umówić się z projektantem na spokojnie i wszystko obejrzeć bez stresu. Organizatorzy często mają związane ręce. Bo jeśli nie pojawi się ta czy tamta osoba, publikacji o wydarzeniu będzie o połowę mniej. Przy czym pisząc „publikacji”, mam na myśli teksty w stylu: „Nogi celebrytki X na pokazie Y. Seksowne?”. Gorzka prawda internetowych czasów. Trzeba czekać. Czy na pewno? Pada decyzja: „Zaczynamy”. Zespół White Noise usadza zagubionych w nagłej punktualności, gasną światła, rozpoczyna się perkusyjny występ piętnastoletniego Igora Faleckiego i dzieje to, co najważniejsze.
Michal-Szulc_0532
Nie ukrywam, że Michała darzę szczególną sympatią. Bo jak mało kto potrafi on znaleźć równowagę między tym, co konieczne, a tym, co sprytne i zabawne, nawarstwiając różne znaczenia w tak prostym, wydawałoby się, przekazie, jakim są zestawy ubrań na wybiegu. Tym razem bawi się sformułowaniem „sztuka dla sztuki”, które w aspekcie polskiej mody ma wybrzmienie co najmniej ponure. Albo przewrotne, co kto woli. Niejeden projektant tę sztukę dla sztuki uprawia, pracując (i zarabiając) zupełnie gdzie indziej, zatem traktując nawet swoje najwyższe loty po macoszemu. I potem jednego czy drugiego nie można kupić w tej formie, która na wybiegu się pojawiła, bo na realizację kolekcji czasu i materiałów brak. Michał tym tytułem dystansuje się również do samego siebie (podejrzewam, że całkiem świadomie). Aby puścić takie oko w stronę publiczności, trzeba mieć czym się pochwalić. Nie ma miejsca na błędy czy niedoróbki.
Kolekcja, którą projektant prezentował tej jesieni na targach Who’s Next w Paryżu (pisałam o niej tutaj), została okryta, obleczona i przewiązana dodatkowymi elementami, stworzonymi specjalnie na potrzeby sytuacji na wybiegu. Polskim lnom w stonowanych kolorach towarzyszą zupełnie niepraktyczne, lecz jakże na czasie przeźroczyste foliowe akcesoria w postaci osobnych rękawów czy narzutek, z wewnętrzną kontrastującą lamówką oraz obowiązkowym w tym roku logo marki, misterne gorsetowe sznurowania oraz szerokie szarfy. Spokój zaburzają ukośne nadruki oraz ciepły róż (motany w węzły) i ognista czerwień (asymetrycznie, nieco antycznie drapowana). Nawarstwiają się mankiety, kieszenie i nogawki, przyciągają uwagę surowe wykończenia (może powinniśmy je nazywać „niewykończeniami”?) i motyw zebry. Jak zwykle u Michała sporo jest faktur, szorstkich, śliskich, wypukłych, żakardowych i dzianinowych, powtarzających najbardziej charakterystyczne kolory w delikatnie odmiennych tonacjach. Nawet dla człowieka, który o Szulcu nie ma pojęcia, jest jasna jego fascynacja surowcem każdego typu. A za fascynacją umiejętność odpowiedniego z nich korzystania.
Moda Michała Szulca to konstrukcyjny majstersztyk. Przy czym żadna, nawet najbardziej skomplikowana konstrukcja nie dominuje sylwetki. Zatem znowu: ubrania do noszenia. Stworzone z ogromną sympatią dla homo sapiens. Trochę tu sobie żartuję, ale mam wrażenie, że czasem właśnie ci, którym najbardziej na ładnej i harmonijnej propozycji powinno zależeć, robią wszystko, by zaprzepaścić najdrobniejsze szanse. Tymczasem Michał prawdopodobnie realizuje wszystkie swoje pomysły, ani przez chwilę nie zapominając, po co to robi.
Michal-Szulc_0012 Michal-Szulc_0017 Michal-Szulc_0024 Michal-Szulc_0028 Michal-Szulc_0039 Michal-Szulc_0043 Michal-Szulc_0054 Michal-Szulc_0060 Michal-Szulc_0065 Michal-Szulc_0071 Michal-Szulc_0076 Michal-Szulc_0082 Michal-Szulc_0090 Michal-Szulc_0093 Michal-Szulc_0106 Michal-Szulc_0114 Michal-Szulc_0121 Michal-Szulc_0126 Michal-Szulc_0135 Michal-Szulc_0137 Michal-Szulc_0147 Michal-Szulc_0152 Michal-Szulc_0160 Michal-Szulc_0168 Michal-Szulc_0176 Michal-Szulc_0183 Michal-Szulc_0189 Michal-Szulc_0195 Michal-Szulc_0203 Michal-Szulc_0207 Michal-Szulc_0217 Michal-Szulc_0224 Michal-Szulc_0229 Michal-Szulc_0234 Michal-Szulc_0244 Michal-Szulc_0254 Michal-Szulc_0261 Michal-Szulc_0268 Michal-Szulc_0276 Michal-Szulc_0283 Michal-Szulc_0289 Michal-Szulc_0296 Michal-Szulc_0306 Michal-Szulc_0309 Michal-Szulc_0322 Michal-Szulc_0326 Michal-Szulc_0337 Michal-Szulc_0342 Michal-Szulc_0350 Michal-Szulc_0361 Michal-Szulc_0365 Michal-Szulc_0372 Michal-Szulc_0375 Michal-Szulc_0380 Michal-Szulc_0386 Michal-Szulc_0391 Michal-Szulc_0399 Michal-Szulc_0407 Michal-Szulc_0410 Michal-Szulc_0413 Michal-Szulc_0424 Michal-Szulc_0428 Michal-Szulc_0440 Michal-Szulc_0446 Michal-Szulc_0459 Michal-Szulc_0464

Fot. Marek Makowski
Fryzury: Konrad Kłos Hair Emergency
Makijaż: Agata Kalbarczyk, asystentka: Emilia Noremberg
Buty: 4F.

1 Komentarz

  • Agniesz21
    Posted 16 marca 2018 10:26 0Likes

    Część stylizacji bardzo ciekawa i na pewno godna uwagi chodź niektóre elementy mi nie przypadły do gustu.

Pozostaw swoją odpowiedź

Najlepsze wiadomości ze świata mody

Nie wysyłam spamu