Kulik. Moving Forward.

Zmieniamy temat. Będzie o torebkach (i dosłownie odrobina o butach). Markę Kulik przedstawiałam Wam jakiś czas temu. Drewniaki ich produkcji noszę dumnie, już zaraz im strzeli rok w mojej szafie i, choć parę miesięcy siłą rzeczy przezimowały, teraz wracają, by kolejny sezon zadziwiać swoją uniwersalnością (oraz konkretnie dawać znać, że się zbliżam – przy obowiązku zachowania dystansu społecznego to wręcz pożądane). Nowy sezon Kulik wita dobrze znanym modelem Vintage Look z paskiem lub bez, lecz także wersjami zamszowymi, wycinanymi bardziej nowocześnie. I oczywiście sandałkami, tym razem z łączonych kolorów skóry. Ale torebki…

To jest dopiero opowieść! Na warsztat trafiła bagietka, wzgardzona przez niemal dwie dekady, swoją największą sławę zawdzięczająca oczywiście kreacjom z serialu „Seks w wielkim mieście”. Wówczas była to Fendi Baguette, w późniejszym czasie do kupienia za śmieszne pieniądze, ponieważ naprawdę nikt jej nie chciał (podobnie zresztą jak Saddle Bag Diora). Dziś to znajomy kształt (wcale przecież przez Fendi nie wymyślony), znacznie wygodniejszy od kopertówki, a – jak widać na poniższych zdjęciach – dostosowujący się do okoliczności niczym kameleon. Opcje fasonu mamy dwie: z klapką lub bez. Kolory: czarny, czekoladowy, karmelowy i bordo. A potem zaczyna się zabawa z doborem akcesoriów. Możemy bowiem nosić je klasycznie, na pasku ale też dobrać sobie łańcuszek lub ręcznie wyplatany z kolorowych rzemieni i sznurków uchwyt (mój ulubiony element, zdecydowanie).

W ogóle wielofunkcyjność czy wielozadaniowość to istotny dla marki aspekt. Widać to również w modelu torby-worka, którą można nosić na ramieniu lub w ręku, a także w prosty sposób przeistoczyć w plecak. Także klasyczny shopper ma dołączoną kieszeń, która okazuje się autonomiczną mini torebką. Na deser zostaje mini breloczek, również ręcznie wyplatany, urocza Kulik Doll.

Choć czeka nas ciężkie lato, takie widoki nieco koją niepokój. Zawsze sprawiało mi przyjemność obserwowanie, jak rodzime marki się rozwijają. Dziś doceniam to szczególnie. Nie namawiam do zakupów, bo to dziwny czas, jednak gdyby naszła Was ochota na wsparcie tego biznesu, mam dla Was kod zniżkowy 20% na cały asortyment. Wystarczy wpisać „harel20” – będzie działać przez najbliższe 48 godzin, czyli do soboty 9.05.2020 do godziny 16.

Pozostaw swoją odpowiedź

Najlepsze wiadomości ze świata mody

Nie wysyłam spamu