Nalu. Dolce far niente.

Ach, słodkie lenistwo… Być teraz gdzieś daleko od codziennych spraw i delektować się legalnym nicnierobieniem… Kto jak kto, ale Nalu potrafi stworzyć taką atmosferę, że nawet dziś, przy komputerze, przytłoczona nieco zawodowymi obowiązkami (ale tylko troszkę), na moment oderwałam się od rzeczywistości.

O marce pisałam tu całkiem niedawno, więc po wszelkie szczegóły odsyłam do poprzedniego tekstu. Dziś po prostu odrobina lata, przy okazji nowej kolekcji. Mieliśmy pojechać na sesję zdjęciową do Włoch, ale pandemia zatrzymała nas w mieszkaniach. I to właśnie dom i sztuka spędzania w nim czasu stały się inspiracją do naszych zdjęć – mówi założycielka Nalu Bodywear, Aleksandra Hanuszewicz. Bohaterka, choć jest sama w domu, lubi się pięknie ubrać. Nie robi tego dla poklasku innych ludzi, ale dla swojego dobrego samopoczucia. Jest świadoma tego, że zmieniając ubranie, zmienia też swój nastrój i energię. O tak, zgadzam się z tym, siedząc wystrojona przy biurku.

Letnia kolekcja jest kontynuacją zamysłu projektantki o ubraniach pięknych i wygodnych jednocześnie, z nieodłączną nutą vintage, tym razem brzmiącą w stylu lat dziewięćdziesiątych. Kwieciste sukienki w wersji romantycznej, z marszczeniami i ozdobnymi guzikami, a także bardziej seksowne, na ramiączkach wyjęte wprost z “Seksu w wielkim mieście”, kwadratowe dekolty, ażurowe, bawełniane sploty, a na dodatek odrobina beżu z mieszanki lnu i wiskozy. Kwintesencja tego, co Aleksandra z zapartym tchem śledziła wiele lat temu i co zbudowało w niej przekonanie, że moda w tamtych czasach była genialna. I z tym też się zgadzam, wciąż lekko zdziwiona, że przez tak długi czas zdarzało mi się, to wypierać.

Fot. Dorota Szulc
Asystent fotografki: Arek Stan
Modelka: Maria Tomaszewska
Stylista i scenograf: Jakub Koper
Makijaż: Sandra Broniszewska
Art Direction: Aleksandra Hanuszewicz

1 Comment

  • Miriam
    Posted 28 maja 2020 12:59 0Likes

    Zgadzam się z tym, że nawet siedząc w domu, kiedy nikt nas nie widzi, trzeba się od czasu do czasu dobrze ubrać, żeby poczuć się lepiej samej ze sobą. 🙂 Szkoda, że wyjazd do Włoch nie wypalił, ale mam nadzieję, że domowa sesja chociaż trochę poprawiła nastrój…
    Zapraszam na bloga: https://fajne-ubrania.pl/

Leave a Reply

Najlepsze wiadomości ze świata mody

Nie wysyłam spamu