Atomy. Czwarta kolekcja.

Ile miesięcy potrzeba, by stworzyć nową kolekcję? Tu rzecz trwała ponad rok. Dlaczego tak długo? A może to całkiem krótko, jak na wyjście poza sezony czy rzemieślniczą dbałość o szczegół? ATOMY obserwuję od początku ich istnienia, gdy twórczynie przenosiły architektoniczną fascynację geometrią tam, gdzie wydawało się to mało możliwe. W efekcie powstała kolekcja toreb – brył – dopełniających się wzajemnie, ale też mających sens samodzielnie. No i, mimo pozorów, wygodnych oraz praktycznych. Dziś ATOMY prezentują czwartą już kolekcję, nie rezygnując z pierwotnych idei, za to rozwijając się w nowym kierunku. O tak, weganie się ucieszą!

To najbardziej jak do tej pory klasyczna wariacja na temat torby. Retro wręcz, gdy spojrzeć na maleńkie, lekko trapezowe modele do ręki, sciągane na górze okrągłe kubełki, koszyczki o nieregularnym brzegu czy zaokrąglone „bagietki”. A ponieważ pierwszą inspiracją marki były skórzane torebki, które przetrwały kilka pokoleń, to nawiązanie do przeszłości nie dziwi wcale. Konsekwentne dążenie do stworzenia najwyższej jakości produktu bez pośpiechu, z najlepszych skór, w odpowiedzialnym, zrównoważonym i etycznym tempie, w oparciu o ideę lokalnej produkcji sprawiły, że nowa kolekcja jest dla nas nie tylko powodem do dumy, ale także pewnego rodzaju manifestem wolnej, świadomej i niesezonowej mody – piszą twórczynie marki.

ATOMY kontynuują również ideę wielofunkcyjności. Do większości modeli możemy dokupić różne paski i rączki, a żadna forma nie jest na tyle przesadzona, by za chwilę wyjść z mody. Kolory? Czerń być musi, z nowości mamy kremowy i rudo-brązowy. No i opcje z Pinatexu, czyli wegańskiej skóry pozyskiwanej z włókien liści ananasa. Tu z kolei, prócz klasycznej palety, przepiękny odcień szałwiowy.

Postulując odejście od porywczej konsumpcji i zawrotnego trybu życia opracowałyśmy projekty o ponadczasowym charakterze i kolorze, niewrażliwe na sezony w modzie. Minimalizm nie jest tu już tylko estetyką, a sposobem myślenia. Dążyłyśmy do tego, aby nasze torebki miały swoje miejsce w każdej kapsułowej garderobie. Nostalgiczna kampania najnowszej kolekcji ma być wyrazem spokoju i równowagi, ma stanowić odpowiedź na obecną sytuację, w której poszukujemy zarówno balansu, jak i bliskości ze sobą samym i z drugim człowiekiem – czytamy na stronie marki. I taką powolność rozumiem. Jeśli kolejna kolekcja ma być równie dobra, niech powstaje nawet i dwa lata.

Zdjęcia: Sandra Żyłka
Make-up i fryzury: Asia Kuć
Modelki: Roxy, Mary, Maria (Malva Models)
Retusz: The North Studio
Miejsce: Studio 57

1 Comment

  • Jag
    Posted 5 października 2020 09:44 0Likes

    Czarna torebka shopper wygląda jak odwrócona lampa Vertigo. Przepiękna kolekcja, jak każda pod szyldem Atomy 😉

Pozostaw odpowiedź Jag Anuluj pisanie odpowiedzi

Najlepsze wiadomości ze świata mody

Nie wysyłam spamu