Nowy butik Lui.

To budujące (sic!) widzieć, że mimo przeciwności, jakie rok 2020 przed większością z nas stawia, ambitnie rwiemy do przodu. I tak na przykład kameralny warszawski butik Lui doczekał się drugiej lokalizacji, zresztą nieopodal pierwszej. Tym samym dając do zrozumienia, że tak łatwo się ogólnej sytuacji nie podda (wiem, personifikuję sklep, być może powinnam tu napisać o Luizie Kubis, jego założycielce – umówmy się, że tak właśnie zrobiłam). Tym razem dominuje błękit: królewski, chabrowy i kobaltowy. Sporo elementów wystroju zdradza kolejne kroki Luizy: wprowadzenie asortymentu domowego, co zresztą możemy obserwować na osobnym instagramowym koncie @lui.home.concept. W ofercie zauważyłam m.in. marmurowe cuda @branik_delight, więc napiszę krótko: jest dobrze.

Jeśli chodzi o modę, w Lui wciąż możemy znaleźć kultowe Rixo London czy Staud, ale też coraz więcej marek polskich (zresztą to im dedykowany został teraz pierwszy butik). A wśród nich specjalne kolekcje KOPI, jedwabie od Moye czy Ora Studio, cudowna moda plażowa Kornelii Rataj (wciąż jestem zdziwiona, że jeszcze nigdy tu o niej nie napisałam, zmienię to wkrótce), rockowa Magda Matyja czy wreszcie najwygodniejsze buty świata, czyli sept. Teraz już tylko pozostaje zastanawiać się, w jakich kolorach będzie butik numer trzy, czego serdecznie założycielce życzę.

Leave a Reply

I accept the Privacy Policy

Najlepsze wiadomości ze świata mody

Nie wysyłam spamu