Osnowa. Together.

Cieszy ogromnie, że gdy powstają w Polsce nowe marki, z założenia dążą do tego, by wpisać się w kategorię etycznych. Sama powtarzam, że nie ma czegoś takiego jak moda ekologiczna, bo na zdrowy rozum musielibyśmy przestać i produkować, i kupować, by sformułowanie nabrało mocy. Nie znaczy to jednak, że mamy się poddać na starcie i nie próbować czegoś zmienić. Osnowa jest tego doskonałym przykładem. Po pierwsze: wszystkie ubrania powstają lokalnie. Po drugie: w rodzinnej szwalni – na każdej metce przeczytamy, kto jest odpowiedzialny za uszycie naszego ubrania. Po trzecie: projekty są pomyślane tak, by tworzyć garderobę kapsułową, do łączenia na różne sposoby, a zatem na pewno szybko się nie znudzą. Po czwarte: każdy surowiec jest dokładnie sprawdzony, certyfikowany, a często innowacyjny (poszukiwania idealnych materiałów założycielki marki prowadzą na całym świecie). Po piąte: ceny są transparentne, w sklepie internetowym pod każdym produktem znajdziemy dokładnie rozpisane ich składowe, przez koszt materiału i szycia, po podatek VAT. Po szóste: szeroka rozmiarówka. Dzięki zróżnicowaniu rozmiarów etyczne ubrania mogą trafić do szerszej publiczności (dosłownie i w przenośni, w sumie do węższej też, bez dyskryminacji). Z mojego wieloletniego doświadczenia to właśnie rozmiary są problemem w przypadku niedużych marek. Po siódme: Osnowa jako pierwsza w Polsce skorzystała z rozwiązania RePack, czyli pakowania w koperty wielorazowego użytku, którą można odesłać z powrotem oddając kurierowi lub wrzucając do skrzynki pocztowej. W ramach podziękowania dostaniemy zniżkę 10 zł na kolejne zakupy.

Czy kolejne zakupy będą etyczne? Tylko od nas to zależy. Najważniejsze bowiem to kupować na długo, a potem nosić, cieszyć się i korzystać, dopóki ząb czasu nas nie rozłączy. Bo szybka moda, której ulegamy to jedno. Moim zdaniem dużo gorsze jest to, jak szybko pozbywamy się całkiem nowych ubrań. I wtedy już bez znaczenia, gdzie je kupiliśmy. Impuls? Kaprys? Zakupowy haj? W roku 2020 takimi argumentami tłumaczyć się po prostu nie wypada.

Poniżej przepiękna, jesienna sesja wizerunkowa: prosty dowód na to, że różnorodność nie jest tylko pustym sloganem A.D. 2020, „bo tak wypada”, a faktycznym stanem rzeczy. A Osnowa naprawdę będzie świetnie się prezentować na każdej sylwetce, w każdym momencie życia i w każdych okolicznościach, nawet po kostki w zimnej wodzie.

Fot. Karolina Wilczyńska
Asystent fotografa: Jakub Krul
Modelki: Irena Wielocha [INSTAGRAM]  
Mila Zbinkowska [INSTAGRAM]
Olivia Wat [INSTAGRAM]
Stylizacja: Gosia Białobrzycka / Van Dorsen Artists
MUA & Hair: Paulina Kurowiak 
Produkcja: Zuza Gąsiorek, Joanna Dziel / sidorowicz.co

Leave a Reply

Najlepsze wiadomości ze świata mody

Nie wysyłam spamu