Est by S. Possibility.

„Moja droga, już ci tłumaczę. Chodzi o to, że tę koszulę możesz nosić również tak… Albo tak! A jak to podwiniesz, to zobacz, robi się piękny dekolt! A jak to schowasz, spójrz, co się dzieje!” – tak mniej więcej brzmi Gosia Sobiczewska z Est by S. za każdym razem, gdy pokazuje mi wszystkie opcje swoich projektów. Bo żaden z nich nie jest oczywisty, choć na pierwszy rzut oka większość wygląda całkiem zwyczajnie. Koszule, główne bohaterki sesji „Possibility”, to, zaraz obok sukienek, jej bestsellery od lat. Niektóre fasony nie zmieniają się wcale. Innym w zależności od pory roku wydłuża rękawy albo skraca rękawy. A niektórych nie może wycofać, nawet gdyby chciała, bo klientki nie pozwolą. I słusznie.

Sama już któryś raz powtarzam swoje wybory, bo życia bez takiej na przykład Twig w odcieniu czarnym sobie nie wyobrażam (model z ostatniej składki). A ponieważ zmieniłam jakiś czas temu rozmiar, potrzebowałam jej na nowo. To prawdziwy kameleon. Do dżinsów, wiadomo. Ale też pod marynarkę. Albo z szortami, gdy już przyjdzie lato. O możliwościach, które zaspokajają różne potrzeby, myślę od zawsze, już na etapie projektowania – mówi Gosia. Stąd ukryta na plecach peleryna, która ujawni się dopiero w biegu. Albo udawane zapięcie, które tylko delikatnie się rozchyla. Asymetryczny kołnierzyk do wywijania na zewnątrz lub chowania pod spód, by tworzyć stójkę. Spory zapas materiału, który można kopertowo przewiązać paskiem lub pozostawić luźno, by skutecznie ukrywał deserowe grzeszki. Na zdjęciach zaledwie dwa najbardziej klasyczne kolory. W ofercie – znacznie więcej. Nie tylko granaty, szarości czy pudrowy róż, ale też krateczki i prążki przebiegające w najróżniejszy sposób. Bo Gosia uwielbia tak konstruować ubrania, by było jak najmniej szycia. Jak wyglądają ich formy na płasko nawet ja, człowiek o dużej wyobraźni, nie jestem w stanie tego sobie w myślach ułożyć (na kartce nawet nie próbuję). Nie przeszkadza mi to w nieustającym zachwycie. Bo to są rzeczy z cyklu „raz spróbujesz, nigdy nie będziesz chciała nic innego”.

Zdjęcia: KOTY 2
Stylizacja: EST by S / KOTY 2
Modelka: Gia / Selective MGMT
Ze specjalnym udziałem: LATO the dog

P.S. Na dowód miłości do wspomnianej koszuli Twig, fragment dosyć przedpotopowej już sesji autorstwa Kamila Kotarby, w której miałam przyjemność brać udział.

Leave a Reply

I accept the Privacy Policy

Najlepsze wiadomości ze świata mody

Nie wysyłam spamu