Folklor A.D. 2021

Nie tak dawno temu odbyłam kolejną rozmowę na temat niewykorzystanego potencjału polskiego folkloru. Nie to, że nikt nigdy nie podejmował próby, z Arkadiusem na czele, ale mało komu faktycznie się to udało. Ludowych wycinanek próbowali m.in. Ilona Majer i Rafał Michalak z MMC, góralskie róże towarzyszyły powrotowi Joanny Klimas. Fantastycznie idzie Magdzie Butrym, która co i rusz przemyca tradycyjne elementy do swoich kolekcji, choć daje im taki kontekst, by wspomnienie oświetlonej jarzeniówkami Cepelii było tylko mglistym wspomnieniem. Gdy jednak spojrzy się, jak czerpią z rodzimego kolorytu Antonio Marras, Alessandro Michele czy Dolce & Gabbana (pomijając ich rasistowskie wybryki na potrzeby tego przykładu), odczuwa się uzasadniony głód.

I jakby na zawołanie pojawiły się dwie kolekcje, które pięknie podejmują wyzwanie, aczkolwiek w niedosłowny sposób. Pierwsza to „Galanda” śląskiej marki BROKAT. Galanda to ozdobny wianek, nieodłączny element tradycyjnego stroju śląskiego. Kolorowy, upleciony ze sztucznych kwiatów przetykany kaskadami koralików, z haftowanymi wstążkami zwisającymi z tyłu. Formę wianków, sznurów korali, ozdobnych guzików czy wirujących w tańcu spódnic przybierają kolczyki, pierścionki i wisiorki, srebrne lub pozłacane. Całość, nieco przekornie, sfotografowana została w ujęciu oszczędnym, wręcz przeciwnym do barwnych i bogatych strojów ludowych. Wianek pojawia się tylko w ramach przykładu, choć tu dowód na to, że biżuteria ta odnajdzie się w najróżniejszych stylizacjach.

Zdjęcia: Agnieszka Kulesza & Łukasz Pik
Modelka: Jo Kruk | Selective MGMT
Stylizacje: Daria Biedrzycka | Das Agency
Makijaż i włosy: Kamila Jankowska
Asystent fotografów: Aleksander Balcerek
Produkcja: Bogna Polańska BROKAT

Drugą ludową niespodziankę przygotowała poznański duet VICHER we współpracy z Agnieszką Woźniak-Starak. Tutaj czekają na nas inspiracje podhalańskie, z osobą Zofii Stryjeńskiej w roli głównej. Kolorowe pasy z dożynkowych obrazów lądują na grubo dzianych, ręcznie robionych swetrach. Wstążki stają się wełnianymi frędzlami. Roślinne hafty zaznaczają obecność na sukienkach z falbanami i płaszczach, podbitych sztucznym futerkiem. Płaszczach dżinsowych, bo tego surowca w obecności współautorki nie mogło zabraknąć. Wszystko zgrabnie łączy się w konsekwentną paletę barw, znacznie spokojniejszą niż u Stryjeńskiej, lecz równie radosną. Ta kolekcja odzwierciedla moje pasje, to co lubię w modzie i sztuce. Są tu elementy inspirowane Podhalem, jest klimat lat 70., okresu który dla mnie jest najpiękniejszy w historii mody, są dzwony, długie, kolorowe sukienki, tuniki (…). Są piękne kolory, a ja potrzebuję ich w życiu – tłumaczy Agnieszka. I może to jest powód, dla którego tak jesteśmy spragnieni lokalnej estetyki w nowoczesnym wydaniu. Oby na tych dwóch przykładach sezon się nie skończył!

Zdjęcia: Agnieszka Kulesza & Łukasz Pik
Stylistka: Karla Gruszecka
Makijaż: Iza Wójcik
Włosy: Bartek Smagowski
Modelki: Agnieszka Woźniak-Starak, Brynn Bonner / Premiere
Asystent fotografa: Wojciech Affek, Jakub Marciniak 
Asystentka stylistki: Paulina Taranowicz
Retusz zdjęć: Paul Drozdowski
Scenografia: Michał Zomer
Produkcja: Anna Rybus, Alicja Danowska / Prospero Production 

Leave a Reply

Najlepsze wiadomości ze świata mody

Nie wysyłam spamu