Minou Cashmere – jesień 2022

O kaszmirze przy okazji marki Minou Cashmere napisałam swego czasu już wszystko. Tym, którzy przegapili lub chcą sobie przypomnieć, polecam tekst z 2016 roku. Dziś uznamy wszelkie zalety surowca za oczywiste, skupiając się na uniwersalnej funkcji pozornie zwyczajnego szarego swetra. No dobrze, niekoniecznie szarego, może być kremowy, różowy lub kobaltowy, po prostu szary towarzyszy mi od kilku lat, sprawdzając się przez dziesięć miesięcy w roku, a przez dwa upalne budząc nieustającą tęsknotę. Przy okazji jesiennego powrotu do kaszmiru, mam przyjemność zaprezentować nową sesję wizerunkową marki, sfotografowaną przez Bartłomieja Kusia, a stylizowaną przez Agnieszkę Marchocką. W rolę modelki wcieliła się Chi-Chi Ude (projektantka rzeczy cudownych, acz dalekich od klasycznych, chwilowo na urlopie, warto do niej zajrzeć po energetyczną porcję wzorów i kolorów, nawet jeśli sklep nie działa). Zwykle marka Minou w komunikacji wizualnej stawiała na minimalizm. Dziś to nieco inna, śmielsza ścieżka, zachęcająca nas do wyjścia poza utarty i wygodny schemat. Zabawne, bo sama właśnie z niej zawracam, odrzucając prawie wszystkie mocne akcenty, układając szafę na nowo po raz kolejny, komponując równe i przewidywalne puzzle.

Tymczasem okazuje się, że klasyczny kaszmir można nosić w połączeniu z połyskującą satyną, koronką czy skórą, bawiąc się warstwami i sięgając po mocniejsze kolory. Ten gładki sweter jest jak czysta kartka, na której możemy narysować lub napisać wszystko, co tylko przyjdzie nam do głowy. Nie ma błędów w szczerym wyrażeniu siebie. Tu samodzielnie ustalamy zasady ortografii czy interpunkcji. Wartym szczególnej uwagi jest model lżejszy, z krótkim rękawem, doskonały do noszenia w roli zwykle odgrywanej przez t-shirt. Do dżinsów – wiadomo, ale też pod marynarką czy, nostalgicznie, pod sukienką na ramiączkach. W jesiennej odsłonie nie brakuje szalików, tkanych i dzianych, w zależności od typu. Te dziane świetnie idą w parze z czapką i rękawiczkami. Lżejsze, tkane, sprawdzą się również jako top, choć oczywiście na szyi pozostają bezkonkurencyjne.

Zdjęcia: Bartłomiej Kuś
Modelka: Chi-Chi Ude
Stylizacje: Agnieszka Marchocka

1 Comment

  • Gosieńka
    Posted 8 września 2022 12:13 0Likes

    Jestem ich psychofanką, bo od wielu lat towarzyszą mi w drodze do świadomego ograniczenia szafy. Po co mi pięć czapek, skoro jedna szara i jedna kolorowa na całą zimę wystarczą…
    Podobnie swetry: vneck w kolorze taupe zgrywa się ze każdym dołem i każdą koszulą, które mam.
    Moją słabością są jednak szale, mam kilka minou, ale tłumaczę sobie że lepiej wozić w lecie małą, kaszmirową mgiełkę w bagażu podręcznym niż wydawać potem pieniądze na przeziębienia wskutek działania klimatyzacji.

Leave a Reply

Najlepsze wiadomości ze świata mody

Nie wysyłam spamu