Blanca Miró x Reserved

Tego wieczoru z jej ust kilkakrotnie pada słowo „surrealistyczny”. Bo surrealistyczne w tym roku były jej trzydzieste urodziny (w pełni rozumiem), potem wzięła surrealistyczny ślub, a następnie spełniła swoje marzenie, ucieleśniając wymarzoną garderobę w stylu vintage. I to doświadczenie również określa mianem surrealistycznego. Jesteśmy na uroczystej kolacji z okazji premiery kolekcji wszechstronnie utalentowanej hiszpańskiej it-girl oraz polskiej marki Reserved. Blanca Miró, bo o niej mowa, ubrania kochała od zawsze. Nawet teraz, przy ogromnym wspólnym stole, wspomina, jak w dzieciństwie odkryła ogromny potencjał drzemiący w rodzinnej garderobie i nie raz lądowała w szkole ubrana w rzeczy swojej mamy czy babci. „Ta kolekcja jest na ich cześć” – podsumowuje, a wokół widać jej spełnione marzenie w najróżniejszych wariantach. Zaproszone influencerki, dziennikarki, modelki, a nawet projektantki, zinterpretowały rzeczy z jej wymarzonej garderoby w sposób niepowtarzalny. Multiplikacja poszczególnych modeli na tej samej imprezie przestała być faux pas, a stała się fascynującym przedmiotem obserwacji. Jak ona nosi turkusowy żakiet? Z czym połączyła patchworkową kurtkę? Które buty wybrała do sztruksowych spodni? 

Sama Blanca przyjęła gości w różowym kraciastym komplecie z czarnym aksamitnym wykończeniem – swoim ulubionym zestawie wspólnej kolekcji, czerpiącym zarówno z klasyki, jak i… kształtu syreniego ogona. Czyżby ukłon dla Warszawy? Ozdobiła go broszką w kształcie róży, jednego z przewijających się przez kolekcję motywów, a całość dopełniła czarno białymi skórzanymi klapkami na żółtym obcasie. Zresztą mogłaby założyć dowolny ciuch, w tym tkwi sekret przedsięwzięcia, że mamy tu sto procent Blanki w Blance, filmowo parafrazując. To jej ulubione fasony ujęte w estetyce vintage, przewrotnie jednak, bo całość celowo ma wydźwięk współczesny, od wykorzystanych materiałów, po rozwiązania formalne. Ponieważ vintage nierzadko zachwyca dbałością o detal, nie zabrakło jej również tu. Lamowania, obciągane guziki, sznurowania, kształt guzików, klamerek czy klap kieszeni, przeszycia, uskoki – nie ma tu miejsca na banał. Co z drugiej strony stawia kolekcję w opozycji do modnego minimalizmu, a nawet sprawia, że może być wyzwaniem. Tylko jednak pozornie, pisze Wam to osoba, która ostatnio zmaga się z wieloma stylistycznymi wątpliwościami, starając się wszystko coraz bardziej upraszczać, po czym wraca do sklepu, by kupić kolorowy sweterek i patchworkową torebkę, bo przecież doskonale będą pasować do zwyczajnych białych dżinsów. 

Co pojawiło się w kolekcji? W sumie mamy 38 elementów. To różnego rodzaju okrycia wierzchnie, przez płaszcze z mieszanki wełny (70% lub 50%) czy dżinsowy ze skórzanymi panelami, skórzane kurtki (tu model taliowany lub krótsza opcja patchworkowa), pikowana kurtka inspirowana strojami narciarskimi i pasiaste poncho z frędzlami, bodaj najbardziej charakterystyczny dla stylu Blanki element. Sporo też kompletów: żakietów obszernych lub dopasowanych ze spódniczkami lub spodniami. Nawet wzorzysta sukienka składa się z dwóch części, by można było ją nosić na różne sposoby. Uroczym akcentem jest bawełniany t-shirt z podobizną małej Blanki i rokiem jej urodzenia, 1992. To bezpośrednie nawiązanie do dzieciństwa, gdy, można wysnuć śmiałą, lecz słuszną teorię, narodził się cały koncept wymarzonej garderoby. Nie mogło zabraknąć dżinsów, są one klasyczne, z lekko zwężaną nogawką, przeszywane czerwoną nitką. Przeplatają się motywy roślinne, jak motyw róży w postaci broszki, guzików, haftów na kardiganie czy ażuru na rajstopach, roślinny brązowo niebieski rzut w różnych wielkościach na denimowej spódnicy i koszuli, różne rodzaje kraty oraz wspomniany już pachtwork z barwnych heksagonów. Tu przepiękny dialog między kurtką a torebką, w tym samym wzorze, lecz odmiennych kolorach. 

Niebanalne buty to kolejny moduł obowiązkowy wymarzonej kapsuły. Znajdziemy dwa modele: czarne oficerki z dżinsową odpinaną nakładką oraz mule na niedużym obcasie, z połączenia lakierowanej perforowanej skóry w czarnym i białym kolorze, zdobione czerwoną kokardką, uniesione niedużym żółtym obcasem typu „kaczuszka”. Pośród akcesoriów odnajdziemy jedwabną apaszkę, trzykolorową czapkę, dwukolorowy zamszowy pasek, broszkę różę oraz rajstopy w odcieniu złamanej bieli lub bordo. 

Całość została zaprojektowana tak, by współgrać w każdej możliwej konfiguracji. Co zresztą podczas uroczystego wieczoru było widać doskonale. Zostawiam Was ze zdjęciami Adriana Alamy, który doskonale to uchwycił. Poniżej znajdziecie również sesję wizerunkową w obiektywie Dana Beleiu. Całą kolekcję znajdziecie pod linkiem.

Osoby pracujące przy sesji zdjęciowej oraz video:
Modelka: Blanca Miró
Fotograf i reżyser: Dan Beleiu
Operator: Nikodem Marek @Papaya
1. Asystent fotografa: Emmanuel Owsu-Afram
2. Asystent fotografa: Sergi Herman
Gaffer: Ferran Grau
Best Boy: Jose Antonio
Stylista: Michał Koszek @Visual Crafters
Asystentka stylisty: Leia Gomez
Make Up: Wilson
Stylista Włosów: Łukasz Pycior
Scenografia: Ania Witko
Asystentka scenografii: Dagmara Stępień, Aleksandra Gara
Lokalny prod designer: Andy Chevailler
Retusz: Paul Drozdowski
Montaż: Maciek Kozłowski
Kolor: Oskar Pospolitak
Online: Miłosz Matuszewski
Motion Design: Janek Wilczak
Muzyka: Jan Garritsen – Lady in Disguise / Premium Beats
Udźwiękowienie: Studio Głośno
Produkcja: Warsaw Creatives
Kreacja: Warsaw Creatives

Leave a Reply

Najlepsze wiadomości ze świata mody

Nie wysyłam spamu