Orage Studio

Dziś mogę to śmiało stwierdzić: nadeszła nowa fala polskich marek łączących w sobie najważniejsze wątki, które w modzie poruszamy. Jest lokalność, jest nieduża skala, kolekcje skromne, acz z pomysłem, a materiały omijające problematyczne składy. Do tego paleta barw na czasie i fasony ładnie aktualizujące garderobę.

Jedną z nich chciałabym dziś przedstawić. To powstała w zeszłym roku Orage Studio. W roli głównej wygoda ujęta w stylu skandynawskim: miękka, pastelowa, nieśpieszna. Stąd z pewnością od samego początku obecność fasonów piżamowych. Kto przygląda się ulicom takiej Kopenhagi na przykład, z pewnością zauważył, jak śmiało piżamowe elementy wychodzą poza łóżko czy dom w ogóle. Coś, co usprawiedliwiało swoją obecność w kuchni czy w salonie pod nazwą lounge wear, dziś bez żadnych kompleksów przekracza drzwi mieszkania i siada w najbliższej kawiarni lub udaje się na całkiem poważne spotkanie.

Pisząc jednak tylko o piżamach zbytnio uprościłabym to, o co w Orage Studio chodzi. Koszulowe bawełny skrajane są nie tylko w inspirowane męską garderobą komplety. To także bluzki z ozdobnymi kołnierzami czy lamowanym wiązaniem, sukienki z wycięciami, sporo marszczeń i detali w ogóle. Na jesienny deser – ciepłe swetry. Wszystko wdzięczne w noszeniu i ewidentnie ukochane, sądząc po tym, jak szybko nowe modele znikają ze sklepu. Pięć elementów nowej kolekcji dostępnych jest w przedsprzedaży. Patent wcale nienowy, coraz bardziej jednak popularny. I słusznie. Kto kocha, ten poczeka, a nie produkuje się niepotrzebnie. Ostrożna jestem w wydawaniu sądu, jakoby była to jedyna słuszna droga, z pewnością jednak będzie się popularyzować, w opozycji do ultra fast fashion.

Tymczasem w ten piękny jesienny dzień zostawiam Was z optymistycznym babim latem.

Fot. Milka Świtalska
Modelka: Olga Wieruszyńska
Stylizacja: Ellie Łazarczyk
Makijaż: Nastia Redchyts

1 Comment

  • Agnieszka
    Posted 17 października 2023 22:52 0Likes

    Piękna kolekcja, piękne ubrania… Szkoda tylko, że nieosiągalne dla rozmiaru L/XL :/

Leave a Reply