Uniqlo : C – edycja wiosenna

Lubię długofalowe współprace. I kto jak kto, ale marka Uniqlo pielęgnuje relacje z projektantami po mistrzowsku. Powracają regularnie takie sławy jak JW Anderson, Jil Sander czy Christophe Lemaire (wkrótce więcej o tym), a od minionej jesieni nowe nazwisko (choć w modzie doskonale znane): Clare Waight Keller. Więcej o projektantce pisałam przy okazji pierwszej wspólnej kolekcji z japońską marką tutaj. A dziś mamy premierę owoców ponownego połączenia sił. Co w menu? Zdecydowanie mocniejsze akcenty kolorystyczne, sporo zwiastunów wiosny, typowa dla Keller lekkość z towarzystwie funkcjonalnych rozwiązań znamiennych dla Uniqlo. Tym razem kolekcja koresponduje z aktualną aurą, podzielona została na dwie części. Pierwsza z nich, z ofertą trencza czy garnituru w trzech odcieniach, dżinsów w surowym odcieniu denimu czy obszernych kamizelek będzie doskonała na przedwiośnie. Później nadejdą lżejsze sukienki i marszczone topy z bufkami. Całości towarzyszą nieskomplikowane akcesoria, w tym torba w formie mocno wyrośniętej bagietki, którą mam ochotę chapnąć we wszystkich kolorach (nie zrobię tego, tak jak nie konsumuję trzech bagietek naraz, acz chęci nie będę się wypierać).

„Pracując z ultralekkimi tkaninami, odkryłam nową perspektywę proporcji. Dłuższe fasony kontrastują z przyciętymi sylwetkami, a płynność i świeżość są głównymi elementami ducha tych projektów. Myślę, że wiosna symbolizuje czas zmian – tak jak zmieniają się pory roku, zmienia się również nasza garderoba. Uwielbiam mieszankę luźnych i dopasowanych krojów. Taki aliaż jest bez wysiłku elegancki, a jednocześnie posiada młodzieńczą energię.” – tak opisuje swoje nowe pomysły brytyjska projektantka. Z tej lekkości wynika pewien kompromis, na który sama niekoniecznie się godzę, czyli spora obecność syntetycznych materiałów. Rozumiem, że naturalne włókna nie pracowałyby w ruchu tak, jak to sobie wykoncypowała projektantka (przy okazji przypominam, że słynne Pleats Please Isseya Miyake to stuprocentowy poliester), natomiast wolałabym tu widzieć więcej bawełny czy nawet wiskozy, niż poliester czy akryl. Na szczęście pozostają do wyboru opcje naturalne, jak utylitarna kurtka ściągana w talii, krótki luźny t-shirt czy szerokie spodnie. Bez względu na pogodę, jaka dziś panuje u Was za oknem, polecam obejrzeć tę super energetyczną sesję zdjęciową i pomarzyć o niedalekich wiosennych miesiącach i lekkości nie tylko w dynamice, lecz samym ubiorze (ach, wychodzić z psem na poranne spacery w jednej tylko warstwie materiału…).

Zdjęcia: materiały prasowe Uniqlo

Leave a Reply