Premierowo u Harel: nowa kampania EST by S.

Choć przeprowadzka wciąż pojawia się na liście najbardziej stresujących sytuacji w życiu, gdy już zostawimy ją za sobą i osiądziemy w nowym miejscu, radość zastępuje wszelkie niepokoje. To będzie odkrywanie nowych zakątków, przyzwyczajanie nóg do układu ulic, a wzroku do architektury. Na twardym dysku własnego mózgu powoli rysuje się mapę ulubionych lokalizacji lub po prostu tych niezbędnych. I za moment coś, w czym czułyśmy się dość obco i odrobinę niepewnie, doskonale wkomponowuje się w nasze życie. Gdy po raz trzeci lub czwarty odwiedziłam showroom EST by S. na warszawskim Nowym Mieście, odniosłam wrażenie, że przecież on był tam od zawsze. Tymczasem jest dopiero od kilku miesięcy.

Gdyby nie nowa pracownia, nie powstałaby poniższa sesja – to pewne. Zrealizowana nieopodal, na ulicy Wandy Telakowskiej, gdzie przeprowadziła się marka, oraz terenach sąsiadujących: Świętojerskiej, Ciasnej i w Ogrodzie Krasińskich, oddaje to, o czym pisze sama projektantka, Gosia Sobiczewska: „Zaledwie od kilku miesięcy eksploruję otoczenie nowej lokalizacji ESTowego showroomu – i zachwyca mnie to miejsce: każda ulica, ściana, listek…”. Wspomina też, jak bardzo wzruszyła ją biografia profesor Wandy Telakowskiej, której imieniem nazwano ulicę nieprzypadkowo. Sąsiaduje bowiem z Instytutem Wzornictwa Przemysłowego, którego Telakowska była pomysłodawczynią, a w którym została dyrektorką do spraw artystycznych. „Dla niej piękno i funkcjonalność przedmiotów musiały iść w parze” – dodaje Gosia. Nie ma przypadków, ona pisze o Wandzie Telakowskiej, a mnie się wydaje, że opisuje własną twórczość.

Na zdjęciach Gabriela Orłowskiego widać sporo nowości – to również efekty pracy w nowej przestrzeni. Projektantka wciąż igra z konstrukcją, co dostrzeże wprawne oko. Niewprawne zachwyci się formą, bez dochodzenia, dlaczego materiał układa się właśnie w ten sposób. A układa się, bo Gosia Sobiczewska wciąż zaskakuje nas minimalną liczbą szwów przy maksymalnej funkcjonalności lub wielofunkcyjności – niepotrzebne skreślić lub obydwa zostawić. To tylko odrobina tego, co można w showroomie przy Telakowskiej znaleźć. Jeśli będziecie w okolicy, nie wahajcie się ani chwili. Dodatkową atrakcją jest towarzyszące części showroomowej atelier, pełne realizowanych na bieżąco pomysłów, dające możliwość podejrzenia artystki przy pracy. Pisałam o tym nie raz, nie dwa, ale mało kto potrafi tak opowiadać o ubraniach, jak ona. Tym bardziej zachęcam do wpisania sobie warszawskiego adresu EST by S. na listę do odwiedzenia (Świętojerska 5/7, wejście od Telakowskiej, furtka i drzwi po lewej; 00-236 Warszawa).

Zdjęcia: Gabriel Orłowski
Modelka: Elżbieta Sadowska
Make Up & Włosy: Justyna Szczęsna
Stylizacja: Gosia Sobiczewska 

Leave a Reply