Atomy – kolekcja wiosna lato 2024

Rozpływam się w zachwycie. Tym bardziej, gdy przypominam sobie pierwszy wpis o Atomach tutaj, sześć i pół roku temu. Już wtedy intrygowała forma, tak odmienna od standardowo realizowanych torebek, mocno zdefiniowana, geometryczna, czasem nawet asymetryczna, co od czasów Saddle Bag projektu Johna Galliano nie za bardzo kogokolwiek kręciło. A jednak zaczęło ponownie. Gdzie Atomy były wtedy, a gdzie są dziś? Mam ochotę napisać, że wciąż na dobrej drodze. Bo wciąż podbijają nowe serca. Tym razem wzbogacając ulubione modele w kokardki pełniące nie tylko funkcję ozdobną, lecz także modyfikujące dobrze znaną formę. Albo proponując wersje zamszowe bestsellerów – i to zamszowe w przyjemnym i niezwykle w tym sezonie pożądanym odcieniu brązu (pisałam o tym w zimowym newsletterze, opisując najważniejsze trendy bieżącego roku). Oko cieszy nie tylko dobrze znana czerń czy modne brązy, lecz także zgaszony odcień pastelowego różu (nazwany baletowym) oraz apetyczna bita śmietana.

Można było się spodziewać, że zarówno do zamszowego modelu Libra (dużą, pojemną shopperkę), jak i całkiem nowego, bagietkowego czy – jak kto woli – jamnikowego modelu Linda ustawi się kolejka. I owszem, już mamy listę oczekujących. Dla mniej cierpliwych pozostają dostępne od ręki Dia w trzech rozmiarach (mam ten środkowy i faktycznie, zgodnie z nazwą torebka ta mieści dokładnie wszystko, czego potrzebuję na co dzień), w tym mały i średni z wcześniej wspomnianymi, uroczymi kokardkami. Kolejną nowością jest Lola – maleństwo na niezbędne minimum, z wbudowanym regulowanym paskiem.

Zachwyt, o którym napisałam na początku, łączy się nie tylko z kolekcją, lecz ze sposobem jej prezentacji. Sesja wizerunkowa autorstwa Marty Surovy ma w sobie miękkość i urok wakacyjnych ujęć starannie wklejanych do albumu, a wcześniej przeglądanych niecierpliwie, chwilę po wywołaniu. – To zbiór pocztówek, które opowiadają wspomnienia o miejscu, w którym spędzałyśmy niemal każde lato. O tęsknocie za beztroskimi wakacjami na wybrzeżu, w kurorcie z prawdziwego zdarzenia, pośród rozmarzonych pejzaży potarganych wiatrem sosen, miękkiego, mlecznego krajobrazu nadbałtyckiej plaży, w otoczeniu zachowanej kurortowej architektury na Półwyspie Helskim. Chcemy przywołać na myśl to słodkie, melancholijne, wolne lato, uchwycone w zupełnie prostych i codziennych momentach – mówią Monika Szymańska i Ula Skłodowska, twórczynie marki. Udało się to oddać w sposób mistrzowski.

Fotografie: Marta Surovy
Asystent Fotografa: Tomasz Pawlus | Daylight Studio
Make-up & Włosy: Kama Jankowska
Stylizacje: Kasia Mioduska 
Asystent Stylisty: Aleksandra Mulawa
Modelka: Angelika Wierzbicka | Model Plus
Art Direction: Marta Fijał | Miss June
Casting: Nikola Gutowska | Warsaw Creatives
Miejsce: Półwysep Helski

Leave a Reply