Musimy się nauczyć więcej widzieć, słyszeć i odczuwać – ten cytat Susan Sontag stanowi wstęp do najnowszej kolekcji marki Acephala. Odczuwać tę kolekcję będziemy na pewno, mnogość faktur pobudzi zmysł dotyku. Słyszeć – jak wyżej. Żakardy, folie, różnorodne wełny, jedwabie – co materiał, to inny dźwięk. Co widzimy? Warstwy przeszłości i nowoczesności, zatarte granice sklepowych podziałów na płeć, trochę żartu (uszy misia), a trochę kontrastów. I klasykę przepuszczoną przez filtr z napisem „Acephala”. Znamy i kochamy. Nawet jeśli coś wydaje się z daleka zwykłym szarym garniturem, w zbliżeniu odkryje przed nami nadruk kropli deszczu. Dzianinowe swetry i spódnice będą markować bliskie spotkania z zębem czasu w postaci poszarpanych brzegów. A zamszowa dyplomatka okaże się uszyta z zaskakującego w deseniu francuskiego żakardu. Szwy wychodzą na wierzch, brzegi pozostają nieobrębione i sfilcowane, a zakładki spodni idą z zewnątrz do środka – i wciąż doskonale się prezentują.
Całość inspirowana jest postacią zacytowanej na początku myślicielki, również w aspektach jej garderoby. Stąd elementy męskie stopione z kobiecymi, szare swetry, golfy i koszule, a do tego zwierzęce wzory na delikatnych tkaninach czy deseń przywołujący na myśl malarskie pociągnięcia pędzlem. Stylizacje autorstwa Anny Poniewierskiej zachęcają do czułego otulenia się ubraniem i tworzenia w najbardziej komfortowych warunkach. Szarości, które tak dobrze znamy z czarno białych wizerunków Sontag, przeplatane są wyjątkowo stonowanymi jak na Acephalę odcieniami. A jednak pastele dalekie są od słodkich. Bo ta marka nigdy nie sięga po stereotypy.


















Zdjęcia: Bartek Korzeniowski
Stylizacja: Anna Poniewierska
Makijaż i włosy: Ola Kulak
Modelka: Tiana / The Management
Dyrekcja artystyczna: Monika Kędziora
Przestrzeń: Klubokawiarnia Młodsza Siostra
