Elementy. Czapki babci Stefanii.

Elementy. Czapki babci Stefanii.

To musi być telepatia. Ledwo zasiadłam do jesiennych robótek na drutach, a już zewsząd do mnie docierają różne fantastyczne projekty. W tym ten jeden szczególny, zapoczątkowany z inicjatywy marki Elementy. Zaczęło się od czapki wydzierganej przez panią Stefanię, babcię jednej z przyjaciółek i klientek marki. Przedmiot zachwycił kunsztem wykonania, prostą formą i tym wszystkim, co noszą w sobie tylko rzeczy ręcznie…

Jacquemus. Images.

Jacquemus. Images.

Będzie dużo liczb. Dziesięć lat. 85041 zdjęć na telefonie. I 321, które zostały wydrukowane i wydane pod tytułem „Images”. To już drugi album sygnowany przez Simona Porte’a Jacquemusa, w przeciwieństwie jednak do marsylskich impresji, tu mamy prace tylko i wyłącznie francuskiego projektanta. Pierwszy nakład wyprzedał się tak szybko, że dziś Jacquemus prowadzi przedsprzedaż drugiego. Co w środku? Cóż, być może…

Płaszcz przeciwdeszczowy Muji.

Płaszcz przeciwdeszczowy Muji.

Zaczęło się… Spoglądam w różne aplikacje pogodowe, mając nadzieję, że choć jedna pokaże coś innego niż chmura z sążnistym deszczem pod sobą. Cóż, pozostaje się przyzwyczaić, bo jak to mawia mój mąż: „Nie ma złej pogody, są tylko źle ubrani motocykliści”. A ja ubrana jestem doskonale i to od kilku lat. Choć płaszcze przeciwdeszczowe wszelkiej maści kuszą (na Zalando mam…

Dziesięć pytań o balsam brązujący Mokosh (i dziesięć odpowiedzi).

Dziesięć pytań o balsam brązujący Mokosh (i dziesięć odpowiedzi).

Machnęłam ostatnio na Instagramie pięknie opalonymi nogami. Cóż, poniekąd jest to efekt przeniesienia domowego biura na balkon, ale też utrzymywania działania słońca w sposób niewymagający smażenia się przez całe poranki. Czyli, mówiąc w skrócie, zastosowania balsamu brązującego. Pytań pojawiło się tyle, że na najczęściej powtarzające się postanowiłam odpowiedzieć tu, na blogu. Dzięki temu odpowiedzi zostaną z Wami na zawsze, będzie…

Ministerstwo Dobrego Mydła. Śliwka.

Ministerstwo Dobrego Mydła. Śliwka.

Wiosną był banan, przełom lata i jesieni spędzimy ze śliwką. To jest rzecz nie do opisania, zapach śliwki w czekoladzie, wspomnienie dzieciństwa, a przy okazji genialna pielęgnacja ciała i ust. Mowa o sztyfcie, ale nie jest on samotny. Zdarza się, że występuje w towarzystwie olejku ze śliwki i śliwkowego peelingu (można nawet kupić taki zestaw, chwilowo nawet promocji). Ostrzegam, można…

Manuba. Kolekcja 2020.

Manuba. Kolekcja 2020.

Czym jest Manuba? To kolekcja najróżniejszych przedmiotów towarzysząca co roku Gdynia Design Days i co roku poszerzająca się o kolejne produkty. Ten rok jest specjalny. Przede wszystkim, ze względu na niecodzienną sytuację, Manuba będzie dostępna tylko w sklepie internetowym. Ale też powstawała w izolacji. I została nią poniekąd zainspirowana. Bo zamknięci, praktycznie bez ostrzeżenia, zaczęliśmy się skupiać na innych aspektach…

Kapelusz Nago.

Kapelusz Nago.

Od razu zapewnię, że nie chodzi o stylizacje w samym kapeluszu, skądinąd idealne w upalne dni, a o nowe akcesorium marki Nago: kapelusz właśnie. Został uszyty z bawełny organicznej, ma przepiękny kolor glinki charakterystycznej dla krajów południowych. Czyli siłą rzeczy potrafi przenosić w wakacyjne destynacje, bez ryzykowania utraty lotniczej rezerwacji (taki słaby żarcik pandemiczny). Nie da się uniknąć skojarzeń postacią…

Amulet Blingsis.

Amulet Blingsis.

Co może przynieść siostrzana miłość? W przypadku Blingsis, oprócz fantastycznego bloga stworzonego ze wspólnej pasji do biżuterii, po pięciu latach przynosi piękne jubilerskie dzieło. To prezent na piąte blogowe urodziny, od siostry dla siostry (i nawzajem), ale też od sióstr dla każdej z nas. Powstaje na specjalne zamówienie, tworzony jest ręcznie w poznańskiej pracowni jubilerskiej. Punkt centralny stanowi pozłacana zawieszka…

Balagan. Meshi.

Balagan. Meshi.

Założycielki marki Balagan mogłyby spokojnie spocząć na laurach i już nic nie robić. Sukces i tak by trwał, stworzyły bowiem nie tylko fantastyczne projekty, ale też rozpoznawalną markę, którą chce się mieć w garderobie, bez względu na sezon. A jednak wciąż idą dalej, udoskonalając to, co już istnieje, lecz także sięgając po zupełnie nowe rozwiązania. Bo kto by się spodziewał,…

Kubota. Wszystko się zmienia.

Kubota. Wszystko się zmienia.

Kto by pomyślał, że kiedykolwiek na tym blogu pojawią się klapki Kubota? Uosobienie wszystkiego, co w modzie najgorsze, przedmiot drwin i żartów, symbol obciachu i złego smaku przez lata towarzyszył Polakom zarówno w domowym zaciszu, jak i na dalekich wakacjach. Tak, sama też je miałam, choć do ludzi wychodziłam w Martensach i Superstarach. Ale jakbym się postarała, na pewno znalazłabym…

Najlepsze wiadomości ze świata mody

Nie wysyłam spamu