NARS: Orgasm Blush

NARS: Orgasm Blush

Gdybym prowadziła kanał na YouTube, zapewne zaczęłabym w stylu: „Wypróbowałam hitowy róż! Nie uwierzycie, co się okazało!!!!!”. Ale tu, na spokojnym blogu, bez sensacji, bez clickbaitu, po prostu napiszę, że któregoś dnia postanowiłam zacząć testować różnego rodzaju kosmetyczne hity, by wyrobić sobie o nich własne zdanie. Kiedy, jeśli nie teraz? Życie ucieka, a ja wciąż nie wiem, o co chodzi…

Felicea. Natura najważniejsza.

Felicea. Natura najważniejsza.

Kolor idealny. Na granicy naturalnego różu i brązu, charakterystyczny dla lat dziewięćdziesiątych oraz dla mojej kosmetyczki. Matowy, oczywiście, bo ten efekt na ustach lubię najbardziej. To odcień #223 chocolate polskiej marki Felicea. Miałam przyjemność testować go wraz z innymi kosmetykami tej firmy przez ostatnie dwa miesiące i cóż mogę powiedzieć, są to rzeczy, do których będę wracać nie raz.  Od…

Yonelle. Fortefusion.

Yonelle. Fortefusion.

Dziś będzie co nieco o kosmetykach Yonelle, które przez ostatnie tygodnie miałam przyjemność testować. To polska marka, którą założyły Jolanta Zwolińska, biolog i Małgorzata Chełkowska, dr nauk chemicznych i kosmetolog. Powstała przede wszystkim z myślą o kobietach dojrzałych, które potrzebują pielęgnacji innowacyjnej i wysoko zaawansowanej technologicznie. Spośród kilku dostępnych linii sięgnęłam po Fortefusion. W skrócie: czym jest Fortefusion? To linia…

Moje biedne brwi…

Moje biedne brwi…

Patrzę w lusterko, widzę stosunkowo nową, pionową zmarszczkę między brwiami i dochodzę do wniosku, że to chyba żart. Nie dlatego, że jest, bo wiem, że będzie i ona, i kolejne. Ale dlaczego nie może być symetryczna? Dlaczego biegnie na ukos? Czy moje zdziwienie światem, które wszelkie zmarszczki w okolicach brwi wyżłobiło, musi być ukośne? Najwyraźniej. Wciąż jeszcze nie mam ochoty,…

Przy kości.

Przy kości.

Mamo, co to znaczy „przy kości”? Pamiętam, jak zadałam to pytanie, gdy po raz kolejny usłyszałam takie sformułowanie w odniesieniu do mojej osoby. Nie mówiło mi absolutnie nic, kojarzyło się z psem leżącym przy kości, na pewno jednak nie moim wyglądem. Mówili tak znajomi rodziców, komentowali wprost, bez skrupułów, mówili tak nauczyciele, a czasem nawet obcy ludzie. Nie pamiętam dokładnie,…

Drunk Elephant w Polsce!

Drunk Elephant w Polsce!

Na dobry początek tygodnia taka wiadomość. Kosmetyki Drunk Elephant od 9 marca będą oficjalnie dostępne w naszym pięknym kraju. Najpierw online, a 22 marca stacjonarnie w sklepach Sephora. Wiem, że można je było dostać w paru miejscach na zamówienie, lada moment dostępna będzie pełna ich kolekcja. A cóż to, a któż to? W pewnych kręgach Drunk Elefant jest równie kultowa…

Goła baba!

Goła baba!

Oto najbardziej clickbaitowy tytuł w ponad czternastoletniej historii tego bloga. Cóż, ciało jest w cenie, ciało się klika. A poza tym ciało jest po prostu piękne, bez względu na wymiary czy stan zużycia. Kanony piękna? Jeśli przez czterdzieści lat swojego życia zaobserwowałam tyle zmian, to co dopiero w skali ludzkości? Co dziś jest modne? Z pewnością pełne pośladki. Super umięśniony…

Posłuchaj Harel. Cała prawda o kosmetykach bez okrucieństwa.

Posłuchaj Harel. Cała prawda o kosmetykach bez okrucieństwa.

Od marca 2013 roku w Unii Europejskiej nie wolno sprzedawać kosmetyków testowanych na zwierzętach. Czy to jednak znaczy, że wszystkie dostępne na polskim rynku marki są wolne od okrucieństwa? Bynajmniej. Gdzie szukać informacji, jak sprawdzać czy marki nie wprowadzają nas w błąd i o co pytać, by nie dać się oszukać? Na te oraz wiele innych pytań odpowiadam w poniższym…

O perfumach.

O perfumach.

Na przestrzeni lat kilka razy zmienił mi się styl, zupełnie zmieniłam zwyczaje makijażowe, mocno też eksperymentowałam z fryzurą. Jednego nie ruszyłam nigdy: ulubionych perfum. Nawet gdy w życiu trwała rewolucja, ten jeden zapach zawsze mi towarzyszył, nigdy się nie znudził, nigdy nie przestał zachwycać. I jeszcze jedno, ważne: nigdy nie przestałam go na sobie czuć, a zwykle to jest głównym…

Crafted Scent by Molehill.

Crafted Scent by Molehill.

Siedzę z nosem w nadgarstku i nie mogę oderwać jednego od drugiego. Rzadko się zdarza, by perfumy aż tak mnie wciągnęły. Zwykle jestem zdegustowana przewidywalnością zapachu, nieodłącznym pudrem i cukierkiem, tak oczywistym, że aż żadnym. I naprawdę nie odróżniam tych wszystkich Chloe, Armani czy Chanel, które migają dość często w mediach społecznościowych. Jeśli jednak trafię na coś swojego, trzymam się…

Najlepsze wiadomości ze świata mody

Nie wysyłam spamu