Które kolory połączy ze sobą tym razem? Który model stanie się tematem do dalszych wariacji? I wreszcie: który będę chciała kupić do swojej kolekcji? Na nowe projekty Bereniki Czarnoty zawsze czekam z niecierpliwością. A tu akurat cierpliwość jest kluczem, powstają bowiem ręcznie, wykonanie niektórych zajmuje nawet pięć dni, a długość włóczki można liczyć w kilometrach. Projektantka od dawna komunikuje: to…
Gdy byłam pewna, że nic mnie już w Berlinie nie zaskoczy, zostałam zawieziona na Hansaviertel i przepadłam. Cel? Zdjęcia. Praktycznie spontaniczne. Za obiektywem Olga Urbanek, w roli modelki Harel. Pierwsza doświadczona i nagradzana, właśnie sprowadziła się do Berlina po kilkuletnim pobycie w Rejkjawiku. Druga raczej pisząca niż pozująca, chociaż gdy przycisnąć, okazuje się, że bardzo to lubi. Iście rzeźbiarski klimat…
Na tę sesję czekałam wyjątkowo niecierpliwie. Tak się złożyło, że wczesne przygotowania do niej miałam okazję śledzić, spędzając nieco czasu z projektantką w Berlinie. Kto jednak myśli, że Berenika zdradziła mi cokolwiek, grubo się myli (tak grubo, jak gruby jest splot zielonego swetra poniżej). Niektóre z projektów były już gotowe, podsłuchałam też coś o Tatrach. I tyle. Nie przebłagałam, Jeśli…
Zaczęłam poszukiwania, ale nie mogę znaleźć. Sweter z samochodem, który jakąś dekadę temu obiegł internet za sprawą prawdopodobnie Ivana Rodica, szerzej znanego jako Face Hunter, był pierwszym projektem Bereniki Czarnoty, jaki zarejestrowałam. Od kilkunastu minut szukam jego zdjęcia w sieci, niesiona nadzieją idącą ze słów: „internet nie zapomina”. Niestety, w tym przypadku chyba ma dziurę w pamięci (oby nie okazało…
Dzianina. Wdzięczny materiał, za pomocą którego można przekazać niemalże wszystko. Odpowiednie umiejętności i osiągnie się nie tylko pożądaną formę. Wybieramy kolor, ścieg, fakturę, grubość włóczki, moc splotu. Jak na płótnie wyczarowujemy najróżniejsze wzory i motywy. Dlaczego więc tak często onieśmiela? Pytanie całkiem niepotrzebne w przypadku Bereniki Czarnoty. Ona i dziewiarstwo to związek doskonały. Jeśli ma ochotę, tworzy falbany. Innym razem…
Jeśli ktokolwiek z Was ma jeszcze wątpliwości, czy dzianina może być zmysłowa, niech tu biegnie czym prędzej i ogląda najnowsze projekty Bereniki Czarnoty. Byliśmy z nią dosłownie wszędzie. Na surfingu w dalekich krajach, wśród plemion tworzących najpiękniejsze maski na świecie, na nartach, zlocie wielbicieli Volkswagena „garbusa”, w Paryżu i na Bali. Różnorodność inspiracji zawsze układała się w przyjemną całość, już…
Jak ona pięknie potrafi opowiadać historię. Zaczynając niepozornie, od jednego, góra dwóch wątków, rozwijając je i dodając zdarzenia poboczne, prowadząc temat konsekwentnie, nie narażając na nudę w ani jednym momencie. Gdy już oswoi z nowością, sięga do przeszłości, wydobywając tylko to, co najistotniejsze, żeby się w opowieści nie pogubić. „In the middle of Nowhere” to rzecz o zimowej podróży niekoniecznie…
Oddech. To słowo pasuje idealnie do stylu Bereniki Czarnoty. I choć nawiązuje do niego tytuł wiosenno letniego dzieła, chwile wytchnienia można było odnaleźć u niej od samego początku. Zawsze dobre skojarzenia, przywoływanie klimatu wakacji, czy to egzotycznych podróży, czy surfingowego szaleństwa. Plemienne maski potrafiła przenieść na ręcznie dziergane swetry, a z etnicznych zygzaków stworzyć płaszcz w iście paryskim stylu. Nakrywała…
Blue Moon. Piosenka o rekordowej liczbie wersji oraz gościnnych wystąpień w filmach. Niedawno temat przypomniał Woody Allen w „Blue Jasmine”, bywało imprezowo („Notting Hill”) i wirtuozersko (Harpo Marx). Blue Moon to też druga pełnia w ciągu miesiąca – z kolei rekordowo rzadkie zjawisko. Księżyc wcale nie robi się wtedy niebieski. Po prostu to określenie w języku angielskim oznacza coś niezwykle…
Tytuł najnowszego dzieła Bereniki Czarnoty świetnie się wpisuje w mój obecny nastrój. Wielkie nadzieje. Świetna powieść, kilka całkiem przyjemnych ekranizacji, a także ostatnie rozczarowania wyczerpująco tu opisane. Expectation to jednak bardziej oczekiwanie niż nadzieja, przynajmniej w tłumaczeniu literalnym na nasz melodyjny język. Czego oczekujemy od Bereniki? Dzianiny, oczywiście. I to takiej z prawdziwego zdarzenia. Swetrów, tunik i czapek ręcznie robionych…
