La Boba Studio

La Boba Studio

Kolor. To właśnie on zapada najbardziej w pamięć, gdy widzimy na ulicy kobietę, którą natychmiast same chciałybyśmy być. Oczywiście następnego dnia na zakupach znów sięgamy po czarne buty, czarną torbę i czarną sukienkę, ale w marzeniach i odległych planach mamy na sobie kanarkowe szpilki albo pomarańczową Birkin – kto zabroni? To właśnie tęsknota za wszechobecnym kolorem i płynącą z niego…

Kyosk w sieci

Kyosk w sieci

Nareszcie! Jedno z najpiękniejszych miejsc nie tylko w Polsce, ale też w Europie, wreszcie ruszyło ze sprzedażą online. Wprawdzie nie doświadczymy tych wnętrz, kolorów i atmosfery, co w warszawskim butiku, ale kupimy rzeczy, których na sto procent nie będziemy potem spotykać na każdym rogu. Panie i Panowie, oto sklep internetowy Kyosk! O samym miejscu pisałam kilka miesięcy temu i odsyłam…

Miasto, moda, maszyna

Miasto, moda, maszyna

Miasto. Cztery strony rozświetlonej Warszawy z czterdziestego drugiego piętra. Ciężko oderwać wzrok, nawet przy lęku wysokości. Moda pojawiła się nieco później. W świetnej formie, choć w nieco przygaszonym świetle. A to przez maszynę, która tego dnia miała wolne. Bo pokaz odbywał się pod hasłem „MMC Unplugged”. Przy muzyce zespołu Polpo Motel –  hipnotyzującym wokalu Olgi Mysłowskiej i fortepianowym akompaniamencie Daniela…

New Translation

New Translation

Pamiętacie pierwsze ujęcie w filmie Sofii Coppoli „Lost in Translation”? Tak odkrytej bohaterki nie ujrzymy w żadnej późniejszej scenie. Nie znamy jej wcale, a im bardziej poznajemy, tym mniej prawdopodobny wydaje się ten początkowy, uroczy skądinąd, ekshibicjonizm. Bo Charlotte jest kobietą skrytą, niezbyt pewną siebie, trochę jeszcze pogubioną, odnajdującą komfort w miękkich warstwach ubrań. Otula się swetrami z golfem, bawełnianymi…

EM Cashmere

EM Cashmere

Jest w Warszawie takie miejsce, które istniało długo długo przed powstaniem tego bloga. Mijałam je prawie codziennie w drodze do Akademii Muzycznej na Okólnik, a wcześniej sporadycznie, bywając w okolicy. Zawsze przyciągało wzrok, intrygowało, bo wyróżniało się od samego początku. Gdy królowały stokrotki na pomarańczowym tle, uspokajało wzrok paletą szarości. Gdy przyszedł czas na kraciaste koszule i sztruksy, ono kusiło…

SHE/S A RIOT Concept Store

SHE/S A RIOT Concept Store

Zwalniamy, to pewne. Po latach fascynacji prędkością dość oczywisty jest punkt, w którym przychodzi chęć zmiany. Nikt nie jest w stanie żyć bez przerwy na wysokich obrotach. Zazwyczaj wpadamy do sklepu jak po ogień. Szybko chwycić ulubioną gazetę, spóźniony prezent urodzinowy dla przyjaciółki czy wypatrzoną w sieci sukienkę. Mierzyć nie ma sensu, przecież można oddać. Przejrzeć magazyn przed zakupem –…

Kyosk

Kyosk

To miejsce absolutnie wyjątkowe. W samym centrum Warszawy, a jednocześnie z dala od zgiełku głównych ulic. Ukryte na samym początku Koszykowej pod numerem jeden. Kyosk działa od września i mniej więcej od tego momentu przyciąga mój wzrok – zawsze zza szyby samochodu. Przyszła pora to zmienić i przy okazji dnia otwartego postanowiłam sklep odwiedzić. Zachwyt może się wydać przesadzony, bo…

Organic Concept Store

Organic Concept Store

Spełnienie marzeń. Dwie marki, które uwielbiam, w jednym miejscu. Połączyły je wspólne cele, podobne filozofie, miłość do natury i nieustanne dbanie o najwyższą jakość. Kosmetyki i ciuchy – lepiej być nie może. Mowa o Phenome i Bynamesakke. Poznały się w centrum Warszawy, przez jakiś czas mieszkały obok siebie, aż wreszcie postanowiły znajomość przypieczętować wspólną przestrzenią w warszawskiej Galerii Mokotów. Tak…

Siedem marek normcore, które musisz znać

Siedem marek normcore, które musisz znać

Był bunt, potem milczące przyzwolenie, a teraz – choć niechętnie się do tego przyznaję – radość. Pół roku temu byliście świadkami mojego narzekania na zjawisko normcore oraz powierzchowną jego interpretację przez naszą drogą modę. Cóż, machina ruszyła, stało się, nic tego nie zatrzyma. Zamiast więc zacietrzewiać się i obrażać, dla równowagi szybko znalazłam dobre strony tej reakcji. Bo to, co…

X AYS

X AYS

Przedświąteczne zakupy bez tłoku, stresu i bożonarodzeniowych piosenek torturujących nasze uszy w sposób, najdelikatniej mówiąc, gombrowiczowski. Możliwe? Możliwe, o ile nie mamy w planach karpia, buraków czy śledzi, a prezenty (swoją drogą ktoś, kto wynalazł internetowe supermarkety, powinien otrzymać pokojową nagrodę Nobla). Prezenty polskie, uściślając. Art Yard Sale pojawia się w Warszawie i znika, ale ostatnimi czasy utrzymuje się nad…