OPLOTKA: Endless

Bez końca i bez ograniczeń. Jak nieokreślona linia między chmurami a morzem czy zygzakowaty górski horyzont częściowo zatopiony we mgle. Kształty tworzone przez naturę, czy to namacalne, jak kamyk znaleziony na plaży, czy pozorne, jak wiązki światła czy ściany deszczu. Wszystkie te elementy towarzyszą mi w podróżach i wszystkie te zjawiska są motywem przewodnim i moją największą inspiracją do tej kolekcji” – mówi założycielka marki OPLOTKA, Karolina Głuchowska.

Te organiczne formy mają wg autorki nawiązywać do nieskończonych możliwości, które każda kobieta kryje w swoim wnętrzu. Niektóre możemy łatwo zidentyfikować, jak np. rozgwiazdy – tu wakacyjny motyw morza i podwodnego świata, a trochę też pamiątek przywożonych do domu i przywołujących egzotyczne krainy przez cały rok. Są też niedookreślone historie, do swobodnej interpretacji. Co z nimi zrobimy, zależy od nas – podobnie jak ze wspomnianymi kobiecymi możliwościami. Każdy element jest wykonywany ręcznie w warszawskiej pracowni marki – od szkicu po finalny efekt. To rzemieślnicza sztuka, którą możemy potem nosić na szyi, przegubie czy uszach.

Ciekawym wątkiem są bransoletki na kostkę. Obserwuję dynamiczny wzrost tego mini trendu od pewnego czasu. Wiadomo, lato sprzyja tego rodzaju biżuterii, acz grube skarpety obecne nawet w upał – ponoć domena nowego pokolenia – próbują dość bezskutecznie z tym walczyć. Dlaczego bezskutecznie? Bo co za problem założyć taką bransoletkę na wierzch? Tak jak naszyjniki wyrzucamy na kołnierze czy ciasne dekolty swetrów i t-shirtów, a bransoletkami zdobimy mankiety koszul, tak i skarpetki lub nawet – uwaga – rajstopy możemy dopełnić odrobiną lata.

Warto OPLOTKĘ obserwować, bo sprawnie realizuje estetyczne rozwiązania, które dopiero czekają w kolejce do głównego nurtu. A gdy zajrzycie na stronę, odkryjecie, jak wszechstronne inspiracje towarzyszą założycielce marki. Każda kolekcja to zupełnie inna opowieść.

Fot. Marina Teternyk
Modelka: Kasia Dembowska

Leave a Reply