Christophe Lemaire i Sarah-Linh Tran wraz z zespołem kreatywnym powracają z kolekcją Uniqlo U w nowej, wiosennej odsłonie. Od kilku dobrych sezonów proponują oni rozwiązania unisex, co wpisuje się nie tylko w uniwersalny styl japońskiej marki, lecz także stanowi coraz silniejszą gałąź w modzie. Wciąż jeszcze funkcjonują w sklepach podziały na płeć, natomiast coraz rzadziej zadajemy sobie pytanie o przeznaczenie danego modelu. Obszerne fasony sprzyjają tej wspólności, a nieokreślona sylwetka budowana jest kolejnymi warstwami. Lekkość materiałów prowokuje lekkość kolorów, stąd sporo łagodnych dla oka pasteli, przełamanych gdzieniegdzie czernią i morskim granatem. Samotnym akcentem jest fiolet, raczej nieśmiały niż szczególnie uparty.
Użytkowość wciąż stanowi tu klucz, uzasadniona podtytułem kolekcji: „Future LifeWear Essentials”. Idea ta niesie w sobie swoiste „ubrania na życie”, takie, którym nie musimy poświęcać zbyt dużo uwagi, a dzięki którym, nieco ubocznie, zbudujemy swój styl. Są jak puzzle, z taką różnica, że można je układać na wiele sposobów, każde rozwiązanie będzie satysfakcjonujące. Cieszy obecność modeli z wcześniejszych kolekcji, jak wąski t-shirt z grubej bawełny (ideał, białe kupuję na zapas) czy bermudy z kieszeniami (teraz dołącza do nich pasująca koszula). Całość jest świeża, delikatna i… no cóż… kusząca. Chyba właśnie tą prostotą i wspomnianym potencjałem dowolnego komponowania.
Kiedy, kiedy? Już niebawem, bo 20 marca Uniqlo U pojawi się w sklepie internetowym oraz w sprzedaży stacjonarnej. W Polsce możemy liczyć na sklep zlokalizowany w centrum handlowym Westfield Arkadia.















Zdjęcia: materiały prasowe Uniqlo
Tradycyjnie już dzielę się z Wami swoimi ulubionymi elementami kolekcji.
















